Dziś jest 22 wrzeďż˝nia 2014, imieniny Maury, Milany, Tomasza.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


1.2.2010 - 14.2.2010 (0329/05/2010)        Pobierz numer
o szkoleniu w warunkach specjalnych – bez okresu przejściowego; liczniki na skrzyżowaniach – czy można stosować?; Rada Ministrów rozpatrzyła projekt o kierujących pojazdami; ministerstwo o ochronie prawnej kursantów; obowiązkowe warsztaty doskonalenia zawodowego; kierowcy pod wpływem alkoholu i narkotyków; Symulator Samochodu Ciężarowego i Autobusu; O obecności alkoholu i narkotyków wśród kierowców; Bezpieczeństwo w ruchu drogowym – seminarium; czy pasy bezpieczeństwa wytrzymają?; u najlepszych zdaje co drugi kursant; liczba przestępstw korupcyjnych będzie rosła; kierowca nie zareagował, bo pewnie się bał; zaproszenie na kurs kwalifikacji wstępnej kat. C i D; OCKK: rozszerzenie Certyfikatu ISO 9001:2000; uwaga na czarny lód; o...
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
1.2.2010
Nowe wysokości opłat za prawo jazdy i nie tylko
Kategorie:  » prawo jazdy  » dowód rejestracyjny

Ministerstwo Infrastruktury opublikowało rozporządzenia w sprawie nowych opłat za wydanie niektórych dokumentów. Wzrosną m.in. opłaty związane z rejestracją auta i wydaniem prawa jazdy:

• dowodu rejestracyjnego – 54 zł;
• kompletu znaków legalizacyjnych – 12,50 zł;
• nalepki kontrolnej – 18,50 zł;
• pozwolenia czasowego wydawanego przy rejestracji pojazdu z urzędu – 13,50 zł;
• pozwolenia czasowego wydawanego przy rejestracji pojazdu na wniosek właściciela – 18,50 zł;
• prawa jazdy – 84 zł;
• legitymacji instruktora lub egzaminatora – 40 zł;
• międzynarodowego prawa jazdy – 30 zł;
• pozwolenia – 24 zł.
Nowe stawki opłat zaczną obowiązywać 16 lutego 2010 r.
Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
1.2.2010
Nowe wzory tablic rejestracyjnych

Opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 grudnia 2009 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. Zwalnia ono z tłumaczenia dowodów rejestracyjnych pojazdów krajów UE, EFTA i Konfederacji Szwajcarskiej, dołączonych do wniosku o rejestrację, ale tylko w zakresie kodów zastosowanych w dowodzie rejestracyjnym, które odpowiadają kodom stosowanym w polskich dowodach rejestracyjnych. Dotyczy to dowodów rejestracyjnych tzw. nowego typu z kodami opisanymi w zał. nr 3 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 roku w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. Wszystkie inne dokumenty sporządzone w języku obcym dołącza się do wniosku o rejestrację, wyrejestrowanie wraz z ich tłumaczeniem na język polski przez tłumacza przysięgłego. Wprowadzone zostają także nowe wzory tablic rejestracyjnych.

W tym samym dzienniku ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 30 grudnia 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków produkcji oraz sposobu dystrybucji tablic rejestracyjnych i znaków legalizacyjnych.

Zmiany obowiązują z dniem 16 lutego 2010 r.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
2.2.2010
Liczniki na skrzyżowaniach – czy można stosować?

Zegary odmierzające czas do zmiany świateł stoją już na skrzyżowaniach m.in. w Opolu, Wrocławiu i Olsztynie. Czy podobne pojawią się Bielsku-Białej? A w Gdańsku? Dzięki nim o mniej więcej 10 proc. wzrasta przepustowość na skrzyżowaniach. Mniej jest gapiostwa, zrobiło się bezpieczniej - przekonuje wicedyrektor opolskiego MZD. Zegary pomagają także zmniejszyć korki i usprawnić ruch. Takie skrzyżowania są bezpieczniejsze - przekonuje bielski radny Przemysław Drabek. Zegar pokazuje w sekundach czas, jaki pozostał do zmiany koloru świateł. Dzięki temu po zmianie świateł z czerwonego na zielone kierowcy szybciej ruszają z miejsca. Mają one także zapobiegać zbyt późnemu wjeżdżaniu na skrzyżowanie i trafianiu tam w chwili, gdy palą się już czerwone światła. Zegary chwalą sobie też kierowcy tirów. Gdy widzą, że do zmiany świateł zostały już tylko 2-3 sekundy, wcześniej zaczynają hamować, bo wiedzą, że nie zdążą przejechać skrzyżowania przed zapaleniem się czerwonego światła. Dzięki temu nie muszą w ostatniej chwili hamować z piskiem opon, by jeszcze jakoś próbować uratować sytuację. Okazało się, że zegary mają jeszcze jedną zaletę: pomagają środowisku. Kierowcy, widząc, ile mają czasu do zapalenia się zielonego światła, wyłączają silniki. Mieczysław Kotłowski, dyrektor gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni podkreśla - jest jednak problem przepisów. - Już dwa lata temu zadaliśmy pytanie urzędnikom w Ministerstwie Infrastruktury, czy w Polsce można stosować takie rozwiązanie. Odpowiedź była taka, że w przepisach liczników nie ma, więc nie. Inne miasta omijają to stanowisko, traktując liczniki jako tablice informacyjne. Będziemy rozmawiać o tym z drogówką. Jeśli poprze nasze argumenty, nie wykluczam montażu wyświetlaczy - mówi Kotłowski. A co na to policja? - Widziałem takie liczniki w Austrii i na Ukrainie. I rzeczywiście działają - mówi nadkomisarz Janusz Staniszewski, szef pomorskiej drogówki. - Najlepiej byłoby połączyć ich montaż z instalacją kamer do rejestracji jazdy na czerwonym świetle. Z jednej strony dalibyśmy kierowcom informację, ile mają jeszcze czasu, z drugiej karalibyśmy tych, którzy mimo to przejeżdżają na czerwonym - mówi Staniszewski.

Pierwszym miastem, które zdecydowało się na podobne rozwiązanie, było Opole. Piotr Rybczyński, wicedyrektor tamtejszego Miejskiego Zarządu Dróg, podpatrzył takie rozwiązanie za granicą. - U nas te urządzenia się sprawdziły. Pokazują to statystyki. Przepustowość na skrzyżowaniach, na których działają zegary, wzrosła o mniej więcej10 proc. Dzięki nim mniej jest gapiostwa, zrobiło się bezpieczniej, jest mniej stłuczek - mówi Rybczyński. Po Opolu zegary zamontowane zostały m.in. w Olsztynie i Zielonej Górze. Teraz testuje je Wrocław.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
2.2.2010
To umyślne naruszenie zasad ruchu drogowego
Kategorie:  » pijani kierowcy  » wypadki drogowe

Prowadząc po pijanemu, zabił dwóch pieszych, sąd okręgowy podtrzymał wyrok pierwszej instancji, sprawca posiedzi w więzieniu dziesięć lat. Skazanemu wymierzono również dożywotni zakaz prowadzenia samochodu. - Oskarżony Mirosław T. podczas procesu kilkakrotnie zmieniał wersję wydarzeń. Znaczące jest to, że zupełnie nie obserwował jezdni, gdyż w momencie uderzenia w pieszych nie próbował hamować ani wykonać manewru wymijającego. Poza tym prowadził pod wpływem alkoholu i zbiegł z miejsca zdarzenia - wyliczał sędzia Waldemar Krawczyk podczas uzasadnienia wyroku. - Wymierzona mu kara 10 lat pozbawienia wolności jest m.in. sygnałem dla społeczeństwa, jak bardzo społecznie szkodliwy był ten czyn. Nie można przecież zapomnieć, że zginęły dwie osoby - mówił sędzia, podkreślając, że oprócz wcześniejszej niekaralności Mirosława T. nie znajduje dla niego żadnych okoliczności łagodzących.

Do tragedii doszło w grudniu 2008 roku w Ścinawie Nyskiej. Mirosław T., mimo że wcześniej spożywał alkohol, uznał, że może prowadzić. Nie chciał słuchać znajomych, którzy nawet próbowali zabrać mu kluczyki. Potem prowadząc samochód, przekroczył dozwoloną prędkość i najechał na stojących na poboczu pieszych, którzy zginęli na miejscu. Kierowca nie zatrzymał się nawet, by sprawdzić, co stało się z potrąconymi przez niego mężczyznami. Zamiast tego dodał gazu i odjechał. Sąd Rejonowy w Nysie skazał go na 10 lat więzienia i wydał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. "Społeczeństwo musi mieć jasny sygnał, że zabicie dwóch osób, nawet nieumyślne - choć umyślne było naruszenie zasad ruchu drogowego - spotka się ze zdecydowaną reakcją organów państwa" - napisał w uzasadnieniu sędzia. Sąd okręgowy w całości podzielił jego decyzję.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
3.2.2010
Nie lubimy pojazdów uprzywilejowanych?

Samochody straży miejskiej wreszcie nabywają uprawnienia uprzywilejowanych w ruchu drogowym – informowaliśmy w poprzednim numerze PRAWA DROGOWEGO @ NEWS. A co nasi Czytelnicy w tej sprawie:

 

1) Uważam je straż miejska jest wręcz zbędna, jedyne do czego się nadają to zakładanie blokad na koła. A co do uprzywilejowania ich pojazdów to kolejny nonsens, najlepiej niech wszyscy będą uprzywilejowani i po sprawie. Ja116

 

2) I ja mam narastające wątpliwości, co do wzrostu uprawnień i kompetencji Straży Miejskiej. Wynika ona z prozaicznej wątpliwości, po co nam "straż...", coraz silniej absorbująca i powielająca kompetencje policji, bo to chyba ta druga została powołana do działań (między innymi) prewencyjno-porządkowych. Po co ta nadmierna rozbudowa administracji? Jeżeli jest zbyt mało policjantów to zatrudnić funkcjonariuszy straży w tej formacji, wydzielić komórki odpowiedzialne za te nieliczne obowiązki "straży”, których nie wykonuje policja i będzie święty spokój. Czy aby na pewno musi istnieć taka formacja? Czy My zawsze musimy ślepo papugować nie do końca trafne rozwiązania z “zachodu”??? max

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
4.2.2010
Będzie Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej

Rozpatrzona właśnie przez Senat, a uchwalona w styczniu przez Sejm nowelizacja Kodeksu karnego, Kodeksu karnego wykonawczego i Prawa ochrony środowiska m.in. tworzy Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Z funduszu tego będzie finansowana pomoc dla pokrzywdzonych i ich rodzin, a także dla odbywających karę pozbawienia wolności, zwalnianych z zakładów penitencjarnych oraz ich rodzin. Fundusz ma być zasilany z orzeczonych przez sądy nawiązek oraz świadczeń pieniężnych, potrąceń w wysokości 20 proc. wynagrodzenia przysługującego za pracę skazanych, wykonania kar dyscyplinarnych, spadków, zapisów i darowizn, dotacji, zbiórek i innych źródeł. "Stworzenie jednego funduszu uzasadniała zła praktyka dotychczasowego wykorzystywania pieniędzy z orzekanych nawiązek" - mówił Wrona. Sąd będzie mógł orzec nawiązkę na rzecz Funduszu w przypadku skazania sprawcy za umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, albo za inne przestępstwo umyślne, którego skutkiem jest śmierć człowieka czy ciężki uszczerbek na zdrowiu. Świadczenie na rzecz Funduszu do wysokości 60 tys. zł sąd będzie mógł orzec, także odstępując od wymierzenia kary. Za pieniądze z Funduszu organizacje pozarządowe będą tworzyć m.in. sieć pomocy ofiarom przestępstw. Dzięki niej każdy pokrzywdzony będzie mógł uzyskać niezbędne informacje, porady, pomoc prawną, psychologiczną czy socjalną. Ważnym elementem tego systemu będzie powołanie instytucji "opiekuna ofiary" - wolontariusza, który w miarę potrzeby będzie pomagał pokrzywdzonemu. Według dotychczasowych rozwiązań, pieniądze z nawiązek można było przeznaczać jedynie na cele bezpośrednio związane z ochroną zdrowia, ochroną środowiska, udzielaniem pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych oraz ochroną dobra naruszonego lub zagrożonego przestępstwem. 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
4.2.2010
Rząd przyjął projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym

 

 

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury

2 lutego br. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Projekt ustawy ma na celu zmianę dotychczasowego sposobu funkcjonowania i organizowania przewozów w transporcie publicznym (drogowym, kolejowym, innym szynowym, linowym, linowo-terenowym, morskim oraz w żegludze śródlądowej).

Zorganizowanie regularnego przewozu osób, niezbędnego z punktu widzenia ogólnego interesu społecznego, będzie leżało w gestii tzw. organizatora publicznego transportu zbiorowego (jednostki samorządu terytorialnego lub ministra infrastruktury), zwanego dalej “organizatorem”. W pozostałym zakresie przewóz osób będzie wykonywany przez przewoźników “komercyjnych” i ma funkcjonować na zasadach rynkowych.

Nowe przepisy wprowadzają pojęcie “operatora publicznego transportu zbiorowego”, zwanego dalej “operatorem”. Będzie to samorządowy zakład budżetowy lub przedsiębiorca uprawniony do świadczenia usług przewozowych na podstawie zawartej z organizatorem umowy o świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego. Operator będzie wykonywać przewozy na podstawie umowy lub na podstawie aktu wewnętrznego w przypadku samorządowego zakładu budżetowego. Przewozy świadczone przez przewoźnika “komercyjnego” będą wykonywane na podstawie potwierdzenia zgłoszenia przewozu wydawanego przez właściwego organizatora.

Do podstawowych zadań organizatora należeć będzie planowanie rozwoju transportu oraz organizowanie sieci komunikacyjnej i zarządzanie nią.

Niektórzy organizatorzy, wskazani w projekcie ustawy, będą mieli obowiązek przygotowania planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego. Decydującym kryterium w kwestii przygotowania planu przez gminy i powiaty będzie liczba mieszkańców. Obowiązek przygotowania planu transportowego nałożono na:

ˇ   gminy liczące co najmniej 50 tys. mieszkańców,

ˇ   powiaty liczące co najmniej 80 tys. mieszkańców,

ˇ   związki i porozumienia międzygminne – 80 tys. mieszkańców,

ˇ   związki i porozumienia powiatów – 120 tys. mieszkańców.

Określono również elementy, jakie powinien zawierać plan transportowy. W celu zapewnienia lokalnym społecznościom oraz zainteresowanym podmiotom udziału w etapie opracowywania projektu planu transportowego, przewidziano obowiązek organizatora do ogłoszenia w miejscowej prasie oraz w sposób zwyczajowo przyjęty informacji o możliwości składania opinii dotyczących tego projektu, ze wskazaniem miejsca wyłożenia projektu oraz formy, miejsca i terminu na składanie takich opinii.

W przyjętym przez Radę Ministrów projekcie ustawy nie przewiduje się możliwości przyznawania operatorowi, w zamian za realizację usług użyteczności publicznej, wyłącznych praw, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 1370/2007.

W projekcie ustawy przewidziano możliwość pobierania przez jednostkę samorządu terytorialnego opłat za korzystanie przez operatorów i przewoźników z przystanków komunikacyjnych i dworców, których właścicielem albo zarządzającym jest dana jednostka samorządu terytorialnego, określając górną granicę stawki opłaty na 0,05 zł za jedno zatrzymanie środka transportu. Stawki opłat za korzystanie przez operatora i przewoźnika z przystanków komunikacyjnych i dworców, których właścicielem ani zarządzającym nie jest jednostka samorządu terytorialnego, będą ustalane w drodze negocjacji pomiędzy gminą, na obszarze której usytuowany jest określony przystanek komunikacyjny lub dworzec, i właścicielem albo zarządzającym takim przystankiem lub dworcem.

W projekcie ustawy dokładnie omówiono procedury wyboru operatora, wskazując że wybór ten może nastąpić w trybie przepisów o zamówieniach publicznych, przepisów o koncesji na roboty budowlane lub usługi, lub na podstawie bezpośredniego zawarcia umowy. Ponadto, organizator może podjąć decyzję o realizowaniu przewozów w formie samorządowego zakładu budżetowego.

Zadaniem własnym gmin w zakresie publicznego transportu zbiorowego będzie budowa, przebudowa i remont przystanków komunikacyjnych, dworców oraz wiat przystankowych lub innych budynków służących pasażerom. Realizowanie tego zadania powinno być finansowane z opłat ponoszonych przez przedsiębiorców w związku z wyżej omówionym korzystaniem z przystanków komunikacyjnych i dworców, wydawaniem stosownych dokumentów związanych z wykonywaniem publicznego transportu zbiorowego oraz z dochodów z kar nakładanych przez organizatora.

Utworzona zostanie Centralna Ewidencja Przewoźników. Będą w niej gromadzone dane o przedsiębiorcach, względem których wydano decyzję o cofnięciu potwierdzenia zgłoszenia przewozu. W zamyśle projektodawców powyższa ewidencja w praktyce powinna wpłynąć mobilizująco na przewoźników, by rzetelnie wykonywali swoje przewozy.

W projekcie ustawy określono zasady funkcjonowania publicznego transportu zbiorowego wspólne dla wszystkich rodzajów transportu (z uwzględnieniem różnic np. w transporcie drogowym i kolejowym) – np. dotyczące sposobów podawania do publicznej wiadomości rozkładów jazdy, cenników opłat lub taryf.

Projekt ustawy przewiduje również możliwość integracji publicznego transportu zbiorowego poprzez promocję zintegrowanych systemów taryfowo-biletowych oraz zintegrowanych węzłów przesiadkowych. Projektowane regulacje mają na celu przede wszystkim zapewnienie prawidłowego funkcjonowania przewozów o charakterze użyteczności publicznej, czyli tych, które są konieczne ze społecznego punktu widzenia.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
4.2.2010
Senat o dożywotnim pozbawieniu prawa jazdy

Nakaz dożywotniego pozbawienia prawa jazdy nietrzeźwego kierowcy, który spowodował śmiertelny wypadek, zawiera nowelizacja prawa rozpatrzona przez Senat. Zmianę oceniono pozytywnie, zgłoszono tylko redakcyjne poprawki. Według uchwalonej w styczniu przez Sejm nowelizacji Kodeksu karnego, Kodeksu karnego wykonawczego i Prawa ochrony środowiska m.in. nietrzeźwy kierowca, skazany prawomocnie za wypadek, którego skutkiem była czyjaś śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, ma być na zawsze pozbawiony prawa jazdy. Od zastosowania przepisu sąd będzie mógł odstąpić jedynie w "wyjątkowych wypadkach" uzasadnionych "szczególnymi okolicznościami". Jak wskazał wiceminister, wprowadzana zmiana ma bardzo duże znaczenie prawne, gdyż stanowi istotny wyjątek od instytucji zatarcia skazania. "Konsekwencje orzeczenia na podstawie tego przepisu będą obowiązywać do końca życia" - zaznaczył. Dodał, że sankcja dożywotniego pozbawienia prawa prowadzenia pojazdów jest bardzo dotkliwa i w toku prac zdecydowano, żeby unormowanie to nie miało charakteru bezwzględnego i dopuszczało wyjątkowe sytuacje odstąpienia od jego stosowania uzasadnione okolicznościami konkretnych spraw. Zgodnie z obecnymi unormowaniami nakaz dożywotniego pozbawienia prawa jazdy istniał jedynie w przypadku kolejnego skazania, a jeśli kierowca spowodował śmiertelny wypadek po pijanemu po raz pierwszy, sąd miał fakultatywną możliwość dożywotniego zabierania prawa jazdy. W praktyce jednak, jak uzasadniał wiceminister, sądy bardzo rzadko z tego korzystały. Według przedstawionej statystyki odnoszącej się do 2008 r. łącznie sądy orzekły czasowy zakaz prowadzenia pojazdów w około 141 tys. przypadków. Jednak dożywotni zakaz orzeczono jedynie w około 30 przypadkach. Omawiane w Senacie zmiany przewidują też kary od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności w przypadku, gdy kierujący pojazdem w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem środka odurzającego był wcześniej skazany za jazdę po pijanemu. Kary takie mogą być orzekane także w przypadku, gdy kierujący pojazdem złamał orzeczony czasowy zakaz.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.2.2010
Spadający śnieg uszkodził samochód
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » Kodeks cywilny  » odszkodowania

W Bielsku Podlaskim śnieg spadający z budynku uszkodził maskę samochodu. To już kolejny podobne zdarzenie wynikające z braku odpowiedzialności właścicieli budynków – doniosła “Gazeta pl”. Do uszkodzenia samochodu osobowego przez spadający z dachu śnieg doszło, gdy mieszkanka gminy Bielsk Podlaski pozostawiła należącego do niej volkswagena na parkingu przed sklepem. Po powrocie zauważyła, że auto jest zasypane śniegiem. Okazało się, że w skutek osunięcia się śniegu z dachu budynku uszkodzeniu uległa maska samochodu oraz jedna z wycieraczek.

Policja przypomina właścicielom i zarządcom budynków o obowiązku usuwania zalegającego śniegu i lodu z dachu budynków. Za niewypełnienie powyższego obowiązku grozi kara grzywny.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.2.2010
Już nie mandat o odszkodowanie za blokowanie torów
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » mandaty  » tramwaje

Miejskie Zakłady Komunikacyjne w Bydgoszczy podejmują wojnę z kierowcami, blokującymi trasę tramwajów. - Przez źle zaparkowane samochody tracimy pieniądze. Mandaty nie pomagają, więc będziemy domagać się odszkodowań w sądzie - zapowiada szef MZK Paweł Czyrny Zanim. Kary są różne: np. mandat od straży miejskiej: 100 zł i jeden punkt karny. I tak ma szczęście. Kierowca mercedesa, który zablokował ul. Gdańską stracił 500 zł, bo jego auto zostało odholowane. - Ludzie wracają z pracy i muszą godzinę kwitnąć w tramwaju - żalił się jeden z pasażerów, który zadzwonił do redakcji dziennika. - Mandaty powinny być wyższe, wtedy może kierowcy przestaliby wreszcie blokować przejazd. Szef MZK Paweł Czyrny: - Muszę dbać o interes mojej firmy - mówi. Stojący tramwaj blokuje przejazd innym, ludzie stoją na przystankach i na nas narzekają, sądząc, że spóźnienia są z naszej winy. Rozkład jazdy i terminy leżą na całego. Po takim ekscesie trzeba wielu godzin, aby tramwaje zaczęły jeździć zgodnie z rozkładem jazdy - opowiada. Jak twierdzi Czyrny, przez kierowców jego firma straciła w ubiegłym roku kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Musimy odzyskać te pieniądze. Jeśli kierowcy sami nie uregulują długów, kierujemy sprawy do sądu - zapowiada. - Długi przestój z powodu zatarasowania trasy przez samochód może kosztować kierowcę nawet tysiąc złotych - oblicza Andrzej Wodyński, dyrektor do spraw ekonomiczno-finansowych w MZK. - Najpierw wyliczam straty przychodów spółki z tytułu niewykonania planowanych wozokilometrów i obciążam tym kierowcę. Notę obciążeniową wysyłamy pocztą. Jeżeli kierowca dobrowolnie nie ureguluje długu, wszczynamy postępowanie egzekucyjne przed sądem - ostrzega. - MZK działają zgodnie z prawem. Jeżeli kierowca utrudnia im wykonywanie obowiązków i firma z tego tytułu ponosi straty, to ma prawo ubiegać się o odszkodowanie - komentuje bydgoski mecenas Edmund Dobecki. - Najpewniej kierowcy będą musieli zapłacić.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.2.2010
Osiedlowe ulice w centrum miasta

Na trzech ważnych ulicach w centrum Katowic można bezkarnie zaparkować samochód i jeździć bez świateł. To ciągle drogi wewnętrzne, więc nie można na nich stosować zasad kodeksu drogowego. Każda z ulic ma zaledwie po kilkaset metrów, ale pełni niezwykle ważną rolę w układzie komunikacyjnym Katowic. Według ustaleń “Gazety pl” mimo że do użytku oddano je już kilka lat temu, wciąż są uważane za drogi wewnętrzne, czyli identycznie jak alejki przed hipermarketami lub osiedlowe uliczki. - Z tego co wiemy, jest to spowodowane problemami z ustaleniem praw własności gruntów. W efekcie drogi nie zostały ogłoszone publicznymi w dzienniku urzędowym województwa śląskiego - potwierdza komisarz Jacek Pytel, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Katowicach. Co to oznacza dla kierowców? Mogą np. znaleźć się tacy, którzy zlekceważą obowiązujące na wymienionych ulicach zakazy parkowania i nie poniosą z tego powodu żadnych konsekwencji. - Dopóki nie będzie to droga publiczna, nie możemy blokować takich pojazdów - przyznaje Krzysztof Król, rzecznik prasowy katowickiej straży miejskiej. Podobnie sprawa ma się z osobami jeżdżącymi bez świateł i zapiętych pasów oraz rozmawiającymi przez telefon komórkowy. O wiele poważniejsze reperkusje sprawa może mieć dla osoby, której ktoś uszkodzi zaparkowane na takiej drodze auto. Policja nie będzie mogła ukarać sprawcy mandatem, a właściciel uszkodzonego pojazdu nie będzie mógł ściągnąć odszkodowania z jego polisy. - Zgodnie z prawem na drogach wewnętrznych karać można bowiem tylko sprawców kolizji lub wypadków z udziałem pojazdów uczestniczących w ruchu - przyznaje jeden z oficerów śląskiej drogówki. Policja na takich ulicach nie może także zatrzymywać i kierować do sądu spraw pijanych rowerzystów. Komisarz Jacek Pytel ostrzega jednak, że drogówka na drogach niepublicznych może karać kierowców za przekroczenie prędkości, wymuszanie pierwszeństwa czy też niebezpieczne manewry. - Dotyczy to każdej sytuacji, która może prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa użytkowników ruchu - mówi Pytel. Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy katowickiego magistratu, był zdziwiony naszymi ustaleniami. - Myślałem, że problem z nadaniem statusu drogi publicznej dotyczy tylko ulicy Goeppert-Mayer. Jeżeli jednak jest tak, jak mówią służby, zrobimy wszystko, aby ten problem jak najszybciej rozwiązać - zapowiada rzecznik.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2010
Rada Ministrów rozpatrzyła projekt o kierujących

Rada Ministrów rozpatrzyła przedłożony przez ministra infrastruktury projekt ustawy o kierujących pojazdami. Do podniesienia kwalifikacji kierujących pojazdami mają także doprowadzić nowe wymagania wobec instruktorów i ośrodków szkolenia kierowców. Jeżeli chodzi o instruktorów będą oni musieli corocznie uczestniczyć w warsztatach doskonalenia zawodowego, co obecnie nie jest wymagane.

 

 

K o m u n i k a t:

Projekt ustawy o kierujących pojazdami, przedłożony przez ministra infrastruktury.

Przez dwa lata osoby, które po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kat. B, będą poddane szczególnemu nadzorowi. “Młodzi kierowcy”, w przypadku popełnienia dwóch wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, będą kierowani na kurs reedukacyjny. W wyjątkowych sytuacjach mogą także utracić uprawnienia do kierowania pojazdami.
Projekt ustawy przewiduje, że na kurs reedukacyjny trafią także kierowcy, którzy uzyskają 24 punkty karne. Obecnie muszą oni przystąpić do egzaminu sprawdzającego kwalifikacje. Jeśli w ciągu 5 lat od wydania skierowania na taki kurs ponownie przekroczą maksymalną liczbę punktów, wówczas stracą prawo jazdy. Kierujący pojazdami po alkoholu lub po użyciu podobnie działającego środka będą dodatkowo skierowani na kurs reedukacyjny w zakresie profilaktyki przeciwalkoholowej. Kursy reedukacyjne będą prowadzone przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego.
Do podniesienia kwalifikacji kierujących pojazdami mają także doprowadzić nowe wymagania wobec instruktorów i ośrodków szkolenia kierowców. Jeżeli chodzi o instruktorów będą oni musieli corocznie uczestniczyć w warsztatach doskonalenia zawodowego, co obecnie nie jest wymagane. U osób poddawanych badaniu lekarskiemu i psychologicznemu sprawdzane będą przeciwwskazania do wykonywania pracy instruktora, a nie jak dotychczas do kierowania pojazdem. Kandydaci na instruktorów będą szkoleni przez posiadające poświadczenie ośrodki szkolenia kierowców. Znacznie rozszerzono katalog przestępstw eliminujących osobę z ewidencji instruktorów.
Istotne novum zawierają wymagania wobec ośrodków szkolenia kierowców (OSK). Cała infrastruktura techniczna ośrodka niezbędna dla szkolenia kierowców kat. A i B powinna być położona na terenie jednego powiatu. Dla innych OSK plac manewrowy może być położny na terenie powiatu sąsiedniego. Na ośrodki nałożono obowiązek składania informacji o osobach uczestniczących w kursie. Oprócz tego będą musiały informować o miejscu i czasie przeprowadzania poszczególnych zajęć wskazanych w programie. Takie rozwiązania ukrócą zjawisko polegające na wystawianiu zaświadczeń osobom, które w ogóle nie uczestniczyły w zajęciach.
Nowe wymagania nałożono także na egzaminatorów. Podobnie jak instruktorzy będą musieli zostać poddani badaniom pod kątem przeciwwskazań do wykonywania pracy egzaminatora. Będą musieli także wykazać się odpowiednim doświadczeniem w egzaminowaniu. Kandydat musi uczestniczyć w 20 egzaminach w charakterze obserwatora i przeprowadzić 10 egzaminów pod nadzorem. Nie będą mogli podejmować dodatkowych zajęć zarobkowych bez zgody dyrektora wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego i będą mieli ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, jak osoby pełniące funkcje publiczne. Będą też składać oświadczenie majątkowe.
Projekt zawiera przepisy wprowadzające do prawa krajowego rozwiązania unijne dotyczące praw jazdy. Do 2033 r. nastąpi wymiana krajowych praw jazdy na dokumenty wydane zgodnie z nowym wzorem unijnym. Wprowadzony zostanie administracyjny okres ważności tych dokumentów – 15 lat dla praw jazdy kat. AM, A1, A2, A,B1, B, B+E; 5 lat (bądź w zależności od terminu badań lekarskich oraz psychologicznych) dla pozostałych kategorii. Wprowadzona zostanie także nowa kategoria prawa jazdy – AM (motorowery i lekkie pojazdy czterokołowe), będą je mogły uzyskać osoby od 14 roku życia. Nowe będzie prawo jazdy typu A2, które obejmie prowadzenie motocykli o mocy nie przekraczającej 35 kW).
Te rozwiązania powinny poprawić bezpieczeństwo na drogach przez podniesienie kwalifikacji kierowców oraz przyczynić się do eliminacji oszustw, korupcji i nierzetelnego wykonywania usług w procesie ich szkolenia oraz egzaminowania.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2010
Będzie kurs reedukacyjny o brd

Nowy projekt ustawy o kierujących pojazdami ulgowo traktuje starszych kierowców, którzy notorycznie łamią prawo – komentują media. Obecnie, jeśli uzbierają 24 punkty karne za wykroczenia drogowe, tracą prawo jazdy i muszą zdać powtórny egzamin. Projekt Ministerstwa Infrastruktury - przyjęty przez rząd - zakłada, że jeśli zdarzy się to nam po raz pierwszy, będziemy tylko musieli przejść płatny kurs reedukacyjny o bezpieczeństwie drogowym. To, jak dokładnie będzie wyglądał, ma dopiero doprecyzować ministerialne rozporządzenie. Prawo jazdy będzie odbierane tylko recydywistom, którzy w ciągu w pięciu lat po ukończeniu kursu ponownie przekroczą limit dozwolonych punktów karnych. "I słusznie. Przecież tacy kierowcy świadomie łamią prawo. Nie robią tego, bo nie znają przepisów, albo nie potrafią jeździć. Wysyłanie ich na powtórkę z egzaminu nie ma sensu" - mówi psycholog transportu Andrzej Markowski. "Ale też niewiele zdziała pokazywanie im krwawych filmików z wypadków i akademicka pogadanka prowadzone przez policjanta" - dodaje. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłyby specjalne spotkania z psychologami. Twórcy ustawy tłumaczą, że nowe przepisy to wymóg UE i milowy krok na drodze do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2010
Młodzi i najmłodsi kierowcy pod nadzorem

Rząd przyjął bardzo restrykcyjny projekt dla młodych kierowców, motocyklistów i fanów quadów – czytamy w “Metrze”. Świeżo upieczony kierowca będzie musiał uważać. Jeśli przez dwa lata od otrzymania prawa jazdy popełni dwa wykroczenia drogowe, czeka go kurs doszkalający (jego zakresu jeszcze nie określono). Po kolejnym wykroczeniu straci dokument (czyli znów kurs i egzamin). Dodatkowo przez pierwszy rok spędzony za kółkiem nie będzie można zarabiać jako kierowca. Nowością jest wymóg posiadania prawa jazdy kategorii AM dla fanów popularnych quadów. Jeśli ustawa wejdzie w życie, tę kategorię będą musieli posiadać także motorowerzyści. Będzie można się o nią starać dopiero w wieku 14 lat (obecnie 13 lat). Prawo jazdy na motory o dużej mocy przewidziano dopiero dla 24.latków.

Wzorem przygotowanych zapisów była Austria. Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury: stopniowanie dochodzenia młodych kierowców do pełni uprawnień poprawi bezpieczeństwo na drogach. System ten sprawdził się np. w Austrii. Szczególną uwagę poświęciliśmy najmłodszym. Doskonale pamiętamy doniesienia medialne o śmiertelnych wypadkach dzieci jeżdżących na quadach z wiosny zeszłego roku. Użytkownicy tych pojazdów powinni mieć choć elementarne przeszkolenie i znać przepisy drogowe.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2010
W ustawie o oponach
Kategorie:  » opony  » ustawa - Prawo o ruchu drogowym

Do pierwszego czytania w komisji infrastruktury skierowano komisyjny projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (druk 2749). Projekt przewiduje, że niedopuszczalne będzie używanie opon z umieszczonymi w nich trwale elementami przeciwślizgowymi. Zakazu tego nie będzie się jednak stosowało do pojazdów biorących udział w rajdach i wyścigach pojazdów samochodowych, pod warunkiem uzyskania zgody zarządcy drogi na udział pojazdów używających takich opon.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
10.2.2010
Komisja w sprawie poprawek dot. ustawy o transporcie

Ustawa o zmianie ustawy o transporcie drogowym uchwalona 8 stycznia 2010 r. po rozpatrzeniu przez Senat stanowiła przedmiot obrad sejmowej Komisji Infrastruktury. Ta zaproponowała przyjęcie poprawek Senatu z wyjątkiem poprawki nr 12 dotyczącej prowadzenie szkoleń w warunkach specjalnych. W uzasadnieniu do swojego stanowiska Senat opisał: Uchylając art. 5 noweli (poprawka nr 12), Senat wziął pod rozwagę argument, że odsunięcie do dnia 31 grudnia 2012 r., nałożonego na ośrodki szkolenia obowiązku prowadzenia szkoleń w warunkach specjalnych przez osoby posiadające odpowiednie do prowadzonego szkolenia uprawnienia instruktora techniki jazdy, jest sprzeczne z dyrektywą 2003/59/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 lipca 2003 r. w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób.

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury zostanie poddane dyskusji i głosowaniu podczas 60. posiedzenia Sejmu RP w dniu 12 lutego 2010 r.

 


                       

Druk nr 2761

SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ VI Kadencja

 

S P R A W O Z D A N I E

 

KOMISJI INFRASTRUKTURY

o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym

oraz o zmianie niektórych innych ustaw /druk nr 2720/.

 

Marszałek Sejmu - zgodnie z art. 54 ust. 1 Regulaminu Sejmu - skierował w dniu 5 lutego 2010 roku uchwałę Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o stanowisku w powyższej sprawie do Komisji Infrastruktury w celu rozpatrzenia.

Komisja Infrastruktury po rozpatrzeniu powyższej uchwały na posiedzeniu w dniu 10 lutego 2010 roku wnosi:

W y s o k i    S e j m    raczy poprawki Senatu zawarte w:

w art. 1:

      pkt 1              dotyczącym zmiany 1 w art. 14a w ust. 2:

                            a) odnoszącym się do pkt 1 lit. b

                            b) odnoszącym się do pkt 2 lit. b

                                                                                                                                                              - przyjąć

Uwaga: poprawki nr 1, 5, 6, 8, 10 i 13 należy głosować łącznie.

      pkt 2              dotyczącym zmiany 4 w art. 28a:

                            a) odnoszącym się do ust. 1                                                                                      

                            b) odnoszącym się do ust. 2

                            c) odnoszącym się do ust. 3

                                                                                                                                                              - przyjąć

Uwaga: poprawki nr 2 i 3 należy głosować łącznie.

      pkt 3              dotyczącym zmiany 5 w art. 29b w pkt 3                                                                  - przyjąć

      pkt 4              dotyczącym zmiany 7:

                            a) odnoszącym się do zdania wstępnego

                            b) polegającym na dodaniu lit. b

                                                                                                                                                              - przyjąć

      pkt 5              dotyczącym zmiany 13 lit. b                                                                                     - przyjąć

      pkt 6              dotyczącym zmiany 13 lit. c                                                                                     - przyjąć

      pkt 7              polegającym na skreśleniu zmiany 18                                                                        - odrzucić

      pkt 8              dotyczącym zmiany 19:

                            a) odnoszącym się do zdania wstępnego

                            b) odnoszącym się do art. 89a

                                                                                                                                                              - przyjąć

      pkt 9              dotyczącym art. 3                                                                                                     - przyjąć

      pkt 10            dotyczącym art. 3 w zmianie 2                                                                                  - przyjąć

      pkt 11            polegającym na dodaniu art. 4a                                                                                  - przyjąć

      pkt 12            polegającym na skreśleniu art. 5                                                                                - odrzucić

      pkt 13            dotyczącym art. 7                                                                                                     - przyjąć

 

Warszawa, dnia 10 lutego 2010 roku.

Przewodniczący Komisji i Sprawozdawca /Zbigniew Rynasiewicz/

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
10.2.2010
Na światłach mijania przez całą dobę?

Opozycja parlamentarna wnioskuje, aby kierowcy mogli jeździć z włączonymi światłami tylko późną jesienią i zimą. - Piesi w blasku reflektorów nie są widoczni - twierdzą przeciwnicy świateł włączonych całą dobę. Na posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury posłowie, głosami PO i PSL, zadecydowali: na włączonych światłach nadal trzeba będzie jeździć przez całą dobę. Sejm oczywiście będzie głosował nad przyjęciem jednego ze złożonych projektów – PiS lub SLD. Pierwszy zakładał ograniczenie obowiązkowego używania świateł mijania od 1 października do końca lutego, drugi - od 1 listopada do końca marca. - Na drogach w Polsce nie jest bezpiecznie, ginie duża liczba Polaków. Gdyby światła były włączane tylko wieczorem i w okresie jesienno-zimowym, a nie cały rok byłoby gorzej - przekonywał Stanisław Żmijan z PO. Z kolei w rozmowie z TOK FM polityk dodaje, że "zwyciężył rozsądek". - Braliśmy pod uwagę wszystko - z jednej strony ofiary wypadków drogowych, a z drugiej strony koszty finansowe, jakie za sobą ponosi używanie świateł przez całą dobę. I uznaliśmy, że warto więcej trochę zapłacić, bo trzeba kupić żarówki czy więcej paliwa, aby było bezpieczniej – twierdzi.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.2.2010
Szkolenie w warunkach specjalnych bez okresu przejściowego

W Sejmie RP na jego 60. posiedzeniu zaplanowano głosowanie nad poprawkami Senatu do Ustawy z dnia 8 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym i innych ustaw. Głosowanie Sejmu zaakceptowało senacką poprawkę dotyczącą zniesienia wcześniej uchwalonego okresu przejściowego na szkolenie kierowców w warunkach specjalnych. Tak więc nie będzie więc okresu przejściowego dla wprowadzania profesjonalnych torów szkoleniowych i symulatorów jazdy. Ustawa została skierowana do podpisu Prezydenta RP.

 

 

Fragmenty stenogramu obrad:

“W 12. poprawce Senat proponuje skreślić w ustawie nowelizującej art. 5 dopuszczający możliwość niespełnienia wymagań określonych niniejszą ustawą przez ośrodek szkolenia do dnia 31 grudnia 2012 r. Komisja wnosi o odrzucenie tej poprawki.

Poseł Wiesław Andrzej Szczepański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przez 17 miesięcy, to jest od 10 września 2008 r., liczba osób, które uzyskały uprawnienia zawodowe do wykonywania przewozów drogowych, wyniosła zaledwie 1175. Przed wejściem w życie dyrektywy unijnej było to 20–40 tys. Polska jest jedynym krajem w Europie, gdzie szkolenie z zakresu jazdy w warunkach specjalnych jest obowiązkowe. Takiego wymogu nie ma w żadnym kraju europejskim. To oczywiście zwiększa drenaż kieszeni młodych kandydatów na kierowców. Koszt szkolenia kierowcy to kilka tysięcy złotych, w tym co najmniej 1500 zł od każdego kierowcy za jazdę w warunkach specjalnych. Rodzi się pytanie, kogo na to będzie stać. Zdaję sobie sprawę, że nieprzyjęcie tej poprawki może spowodować niezgodność z przepisami Unii Europejskiej, ale zwracam się z pytaniem do pana ministra Cezarego Grabarczyka oraz do pana posła Rynasiewicza: Czy dla dobra młodych ludzi, którzy chcą dzisiaj zdobyć ten zawód, a ma to być rocznie 20–40 tys. osób, nie widzi pan, panie ministrze, możliwości odejścia od obligatoryjności jazdy w warunkach specjalnych (Dzwonek) na rzecz fakultatywności? Czy po przyjęciu tej poprawki rząd gotów jest zmienić ten przepis? Czy nie byłoby to finansowe wsparcie dostępu do tego zawodu? I czy widzi pan, panie pośle, na przykład możliwość zgłoszenia w tym zakresie komisyjnego projektu nowelizacji tej ustawy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo. Pan poseł Andrzej Adamczyk. Również jedna minuta na zadanie pytania.

Poseł Andrzej Adamczyk: Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rynek szkoleń, o którym mówił mój poprzednik, rynek szkoleń z zakresu jazdy w warunkach specjalnych, czyli szkoleń kierowców samochodów ciężarowych, w Polsce szacowany jest na ok. 60 mln zł. Dwie firmy mają ok. 80-procentowy udział w tym rynku, w tym jedna z nich dominujący – jej udział można wyszacować na 40 mln zł. W związku z tym zwracam się z pytaniem do rządu: Czy rząd wie o zdominowaniu rynku szkoleń z zakresu jazdy w warunkach specjalnych praktycznie przez jednego przedsiębiorcę? Czy rząd ma świadomość, że działa głównie w interesie jednego przedsiębiorcy, a bronione przez rząd rozwiązania generują zyski w wysokości kilku milionów złotych, nawet gdy szkolenia nie są prowadzone, panie ministrze? I trzecie pytanie: Czy rząd świadomie stawia interes jednego przedsiębiorcy ponad interesem ogólnospołecznym, kosztem rynku pracy? Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo. Odpowiedzi udzieli pan minister Tadeusz Jarmuziewicz.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz: Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw odpowiem na merytoryczne pytanie posła Szczepańskiego. Rozmawiamy w dobrym momencie. Rzeczywiście w ostatni wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o kierujących pojazdami. Mówiąc szczerze, ustawa kryzysowa, o której dzisiaj rozmawiamy, nie skupia się na temacie szkolenia kierowców. Skupia się na ulgach i na tym, jak spowodować, żeby przewoźnicy lżej przeżywali ten ciężki kryzys, który dotknął branżę przewozową. Natomiast jeżeli chodzi o projekt ustawy o kierujących pojazdami, przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów, to istnieje świetna okazja, aby w jego ramach kompleksowo opracować całą problematyką związaną ze szkoleniem kierowców. I pozostańmy przy tym, natomiast dzisiaj nie zmieniajmy tego zapisu, żeby nie spowodować tego, że cała ustawa stanie się niekonstytucyjna. Jest to bardzo ważne. W związku z tym mam dla pana Szczepańskiego taką odpowiedź. Fajnie słucha się tego, co pan mówi, panie pośle Adamczyk, o zdominowaniu rynku, o wielkich pieniądzach, o jakiejś kolejnej aferze, o może kolejnej komisji. Mamy na rynku 300 podmiotów szkolących kierowców i 11 podmiotów mogących prowadzić naukę jazdy w warunkach specjalnych. Kierowcy, przedsiębiorcy mogą zawierać między sobą umowy, podzlecać sobie nawzajem zadania. Ten rynek jest normalny. Minister infrastruktury w lipcu 2008 r. wydał rozporządzenie dotyczące tego, w jaki sposób mają być szkoleni kierowcy. Powiedział: Macie czas do lipca 2011 r. W związku z tym, że wymaga to nakładów i zbudowania pewnej infrastruktury, przedsiębiorcy pobrali kredyty, zainwestowali własne pieniądze. Proces trwa. Natomiast dzisiaj państwo mówicie tak: W związku z tym, że trwa proces inwestycyjny, wydłużmy go. Jak to wpływa na wiarygodność przedsiębiorców w oczach banków? Ile jest warta w takim razie obietnica jednego z ministrów rządu, że stan docelowy mamy osiągnąć w 2011 r.? Nie ma na to zgody. Stąd wynika nasza preferencja dotycząca głosowania nad tym punktem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo. Odpowiedzi udzieli pan minister Tadeusz Jarmuziewicz.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz: Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw odpowiem na merytoryczne pytanie posła Szczepańskiego. Rozmawiamy w dobrym momencie. Rzeczywiście w ostatni wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o kierujących pojazdami. Mówiąc szczerze, ustawa kryzysowa, o której dzisiaj rozmawiamy, nie skupia się na temacie szkolenia kierowców. Skupia się na ulgach i na tym, jak spowodować, żeby przewoźnicy lżej przeżywali ten ciężki kryzys, który dotknął branżę przewozową. Natomiast jeżeli chodzi o projekt ustawy o kierujących pojazdami, przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów, to istnieje świetna okazja, aby w jego ramach kompleksowo opracować całą problematyką związaną ze szkoleniem kierowców. I pozostańmy przy tym, natomiast dzisiaj nie zmieniajmy tego zapisu, żeby nie spowodować tego, że cała ustawa stanie się niekonstytucyjna. Jest to bardzo ważne. W związku z tym mam dla pana Szczepańskiego taką odpowiedź. Fajnie słucha się tego, co pan mówi, panie pośle Adamczyk, o zdominowaniu rynku, o wielkich pieniądzach, o jakiejś kolejnej aferze, o może kolejnej komisji. Mamy na rynku 300 podmiotów szkolących kierowców i 11 podmiotów mogących prowadzić naukę jazdy w warunkach specjalnych. Kierowcy, przedsiębiorcy mogą zawierać między sobą umowy, podzlecać sobie nawzajem zadania. Ten rynek jest normalny. Minister infrastruktury w lipcu 2008 r. wydał rozporządzenie dotyczące tego, w jaki sposób mają być szkoleni kierowcy. Powiedział: Macie czas do lipca 2011 r. W związku z tym, że wymaga to nakładów i zbudowania pewnej infrastruktury, przedsiębiorcy pobrali kredyty, zainwestowali własne pieniądze. Proces trwa. Natomiast dzisiaj państwo mówicie tak: W związku z tym, że trwa proces inwestycyjny, wydłużmy go. Jak to wpływa na wiarygodność przedsiębiorców w oczach banków? Ile jest warta w takim razie obietnica jednego z ministrów rządu, że stan docelowy mamy osiągnąć w 2011 r.? Nie ma na to zgody. Stąd wynika nasza preferencja dotycząca głosowania nad tym punktem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję. Pan poseł w trybie sprostowania, tak? Proszę bardzo. Bardzo proszę o to, żeby nie prowadził pan polemiki, tylko wygłosił sprostowanie.

Poseł Andrzej Adamczyk: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prawdopodobnie pan minister Jarmuziewicz nie zrozumiał mojego pytania. Panie ministrze, tu nie chodzi o słuchanie ciekawych wypowiedzi ani o wielkie pieniądze. Tu chodzi o uczciwość i odpowiedzialność. Ten problem należy rozważać w takich kategoriach. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek: Pan minister chce zabrać głos, tak? Proszę zatem jeszcze raz udzielić odpowiedzi.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz: Mimo wszystko wypowiem się jeszcze raz, bo padają ważkie słowa. Panie pośle, w takim razie zadam pytanie wprost: Kto nie zdążył, a ma zdążyć? (Wesołość na sali) Kto nie zdążył z załatwieniem własnego interesu, a powinien zdążyć? Bo przecież chce pan wydłużyć czas. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo. Przystępujemy do głosowania.

(Poseł Andrzej Adamczyk: Mam jeszcze pytanie.)

(Poseł Stefan Niesiołowski: Już koniec, już wystarczy.)

Nie ma takiej możliwości, panie pośle. Lista osób, które zgłosiły się do zadania pytania, została zamknięta przed postawieniem przez pana pytania. Tak więc w tej chwili nie ma możliwości formalnej zgłoszenia pytania. Przystępujemy do głosowania. Kto z pań i panów posłów jest za odrzuceniem 12. poprawki Senatu, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał?

W głosowaniu udział wzięło 411 posłów. Większość bezwzględna wynosi 206. Za głosowało 154 posłów, przeciw – 256, 1 osoba wstrzymała się od głosu. Stwierdzam, że Sejm wobec nieuzyskania bezwzględnej większości głosów poprawkę Senatu przyjął.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.2.2010
Ośrodki szkoleniowe wydały już pieniądze

Redakcja “Gazety Transportowej” poprosiła dr Izabellę Mitraszewską o rozmowę w sprawie zmian w ustawie o transporcie drogowym, oto jej fragmenty:

 

 

Przysłuchiwała się Pani dyskusjom w Sejmie dotyczącym nowelizacji ustawy o transporcie drogowym. Odrzucono propozycję wydłużenia okresu przejściowego na szkolenia w warunkach specjalnych. To dobra czy zła decyzja?
Prawo nie powinno działać wstecz i narażać ludzi na straty, ponieważ rozporządzenia dotyczące szkolenia kierowców i doskonalenia techniki jazdy weszły w życie w 2008 r. Ośrodki szkoleniowe wydały już pieniądze na przystosowanie do nowych zasad szkolenia, trudno więc teraz wszystko odwoływać. Tą sprawą trzeba było się zająć zanim wyszło rozporządzenie. Przypominam, że już w 2007 r. apelowałam o to, żeby liczbę godzin szkolenia zmniejszyć o połowę, godzinę szkoleniową ograniczyć do 45 min. i wprowadzić vacatio legis na tory poślizgowe. Nikt nie był tym zainteresowany.
Co jest najważniejsze w znowelizowanej ustawie?
Aby jak najszybciej wprowadzić ją w życie. Najważniejszy jest tu zapis dotyczący kwalifikacji wstępnej przyspieszonej, gdyż skrócenie czasu szkolenia z 280 do 140 godz. od razu redukuje jego koszt o połowę. A jeżeli jeszcze skrócimy godzinę do 45 minut, to koszt zmniejsza się o dalsze 25%. I niewielkie znaczenie ma tu to, czy kierowcy będą jeździli przez 2 godz. w warunkach specjalnych czy przez 10 godz. po drogach, tym bardziej że wprowadzenie dwuletniego okresu przejściowego jest rozwiązaniem doraźnym, a korzysta tylko jedna strona, druga ponosi straty. Jazda na drodze też kosztuje, a na dodatek jest bardziej niebezpieczna niż na autodromie czy symulatorze, gdyż niedoświadczony kierowca może spowodować wypadek.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.2.2010
Transportowcy o “ustawie antykryzysowej”

W dniu dzisiejszym Sejm uchwalił “ustawę antykryzysową”. Poniżej fragment wypowiedzi Macieja Wrońskiego w przedmiotowej sprawie. Cały tekst opublikowany na łamach “Gazety Transportowej” po uchwaleniu ustawy dnia 8 stycznia br.

 

 

(...) Kwalifikacja wstępna. Od 10 września 2008 r., czyli od momentu wejścia obowiązku ukończenia kwalifikacji wstępnej przez młodych kierowców, szkolenie to ukończyło zaledwie kilkaset osób. W województwie kujawsko-pomorskim kwalifikację wstępną uzyskało 8 osób, w lubuskim i w podkarpackim po 9 osób, w zachodniopomorskim 14, a w lubelskim 19.
Są co prawda dwa województwa – mazowieckie i wielkopolskie – gdzie wygląda to trochę lepiej. Tam kwalifikację wstępną, sfinansowaną ze środków unijnych, uzyskało odpowiednio 426 i 237 osób. Gdyby nie pieniądze unijne i istniejąca na terenie tych województw infrastruktura, także tu wynik zawierałby się w dwucyfrowej liczbie. Ta statystyka świadczy, że w Polsce zlikwidowano dopływ nowych kadr do zawodu kierowcy. Próżno jednak szukać wśród celów dyrektywy 2003/59 takiego zadania. Tam mówi się o bezpieczeństwie w transporcie drogowym, a nie o likwidacji transportu.
Czy w takim razie broniony przez resort system daje szanse na poprawę bezpieczeństwa transportu drogowego? Tu także fakty są bezlitosne. Szkolenie przyszłych kierowców przewożących pasażerów autobusem odbywa się za pomocą tzw. busów, czyli samochodów dostawczych adaptowanych do przewozu osób.
Takie właśnie pojazdy zgłaszane są przez ośrodki szkolenia i na nich “specjaliści” prowadzą zajęcia z jazdy w warunkach specjalnych. Oczywiście, zawsze może być gorzej. Dobrze, że rozporządzenie nie pozwala wykorzystywać w tym celu gokartów, bo znając rzutkość niektórych “biznesmenów”, natychmiast wykorzystaliby tę furtkę, aby zejść z kosztów.
Baza szkoleniowa. Jak ona obecnie wygląda oraz związane z nią wielkie inwestycje, o których mówił w swoim wystąpieniu minister Jarmuziewicz? Otóż w Polsce na większą skalę działają jedynie dwie firmy zapewniające odpowiednią i dobrą infrastrukturę techniczną do wykonywania jazdy w warunkach specjalnych.
Jest to “Test & Training Safety Centre Spółka z o.o” w Bednarach w Wielkopolsce i Automobil Klub Polski działający na Bemowie w Warszawie. To właśnie ich funkcjonujące od wielu lat obiekty wskazywane są przez większość zarejestrowanych ośrodków szkolenia jako miejsce do wykonywania jazdy w warunkach specjalnych.
Oczywiście, ośrodki te nie mają zamiaru szkolić na nich kierowców, bo któż normalny wiózłby kierowców z Rzeszowa lub z Olsztyna na zajęcia pod Poznaniem. Obiekty w Bednarach i na Bemowie wskazywane są przez przedsiębiorców jedynie pro forma, aby uzyskać wpis do rejestru i móc prowadzić łatwiejsze szkolenia okresowe.
O prawdziwości tej tezy świadczy statystyka. Liczba osób uzyskujących kwalifikację wstępną w Wielkopolsce i na Mazowszu jest o rząd wielkości większa niż w pozostałych regionach.
Po co więc resort walczy jak lew o utrzymanie status quo? Nie wiadomo. A po co przewoźnicy chcą zmiany zasad szkolenia przynajmniej na czas kryzysu? Bo chcą mieć w przyszłości pracowników. A dlaczego Sejm przyjął to rozwiązanie? Bo jest to ratunek dla rynku pracy i likwidacja bariery uniemożliwiającej wielu tysiącom młodych ludzi uzyskanie zawodu kierowcy.
 Maciej Wroński

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
13.2.2010
Ministerstwo o ochronie prawnej kursantów

Ministerstwo Sprawiedliwości nie przewiduje nowelizacji przepisów, która by zwiększała ochronę prawną dla kursantów nauki jazdy. To odpowiedź na interpelację Wojciecha Żukowskiego, posła z Lubelszczyzny. Tam Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim skazał kursantkę za spowodowanie wypadku drogowego. Zdaniem ministerstwa obowiązujące przepisy i wynikające z nich zasady odpowiedzialności w sposób jednoznaczny rozstrzygają, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany przez kursanta szkoły nauki jazdy. Umożliwiają też indywidualizację tej odpowiedzialności adekwatną do stopnia społecznej szkodliwości czynu i stopnia winy sprawcy zdarzenia. Ministerstwo wskazuje, że interpretacja, kto może popełnić przestępstwo z art. 177 kodeksu karnego, nie budzi wątpliwości. Może je popełnić każda osoba, która naruszając – chociażby nieumyślnie – zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, spowodowała wypadek drogowy. Osobą taką może być zarówno pieszy, jak i pasażer bądź kierujący pojazdem, w tym także kursant szkoły nauki jazdy. Ministerstwo przypomina, że kursant, zanim przystąpi do kierowania pojazdem, musi znać przepisy o ruchu drogowym oraz technikę prowadzenia pojazdu mechanicznego. Warunki dopuszczenia do zajęć praktycznych określa § 12 ust. 2 rozporządzenia ministra infrastruktury z 2 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów. Kursant posiada więc odpowiedni stopień wiedzy i umiejętności, by móc przewidywać rozwój sytuacji na drodze i odpowiednio do tego dostosować swoje zachowanie. Obowiązkiem instruktora jest korygowanie nieprawidłowych zachowań kursanta, a jego odpowiedzialność jest niezależna od odpowiedzialności kursanta. Jej zakres uzależniony jest m.in. od rodzaju i wagi naruszonych przez instruktora norm, sposobu ich naruszenia oraz skutków, które były rezultatem nieprawidłowego zachowania instruktora – doniosła “Rzeczpospolita”.

 

 

Interpelacja (nr 13681) do ministra sprawiedliwości w sprawie ochrony prawnej kursantów nauki jazdy

Szanowny Panie Ministrze! Chciałbym poruszyć temat, który w ostatnim czasie wzburzył opinię publiczną. Chodzi mianowicie o przypadek, w którym odczas nauki jazdy został spowodowany wypadek przez kursanta nauki jazdy. Z przekazywanych faktów wynika, że osoba, która prowadziła samochód, nie dostosowała prędkości do warunków atmosferycznych. Nie podlega dyskusji kwestia, że zawsze należy ukarać winnego spowodowania wypadku, ale wątpliwości budzi fakt, że negatywne konsekwencje poniosła osoba, która dopiero uczy się jeździć. W procesie nauki kursant powinien ufać instruktorowi jazdy, wykonując jego polecenia i liczyć na jego prawidłową reakcję w razie popełnienia błędu. Natomiast instruktor musi czuwać nad prawidłowym przebiegiem kursu oraz ponosić odpowiedzialność za przewinienia podopiecznego. Jednak w myśl polskiego prawa osoba kierująca samochodem pod nadzorem instruktora nie jest wyłączona od odpowiedzialności prawnej.

Wobec powyższego zwracam się z pytaniami:

1. Czy Pan Minister zamierza podjąć działania, aby zwiększyć ochronę prawną dla kursantów nauki jazdy?

2. Jeśli tak, to kiedy można spodziewać się działań w tym kierunku?

Z poważaniem Poseł Wojciech Żukowski

Tomaszów Lubelski, dnia 18 grudnia 2009 r.

 

 

 

Zbigniew Wrona - podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości

Tekst odpowiedzi na interpelację poselską (nr 13681)

Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację pana posła Wojciecha Żukowskiego z dnia 18 grudnia 2009 r., przekazaną przy piśmie z dnia 5 stycznia 2010 r., nr SPS-023-13681/10, w sprawie ochrony prawnej kursantów nauki jazdy, uprzejmie przedstawiam, co następuje. Zasady odpowiedzialności karnej określone są w części ogólnej ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.). Odnoszą się one do wszystkich przestępstw wskazanych w części szczególnej Kodeksu karnego oraz w ustawach szczególnych. Zasady odpowiedzialności karnej za popełnienie wykroczeń określonych w części szczególnej ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2007 r. Nr 109, poz. 756, z późn. zm.), jak i w innych ustawach szczególnych, wskazuje część ogólna Kodeksu wykroczeń. Odpowiedzialność karna w rozumieniu szerokim, obejmującym również odpowiedzialność za czyny rangi wykroczenia, opiera się na zasadzie winy (nullum crimen sine culpa). Wymóg ustalenia winy sprawcy czynu ma rangę konstytucyjną i jest wywodzony z zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 konstytucji) oraz z zasady godności człowieka jako najwyższego i niezbywalnego dobra (art. 30 konstytucji). Kara nie może być orzeczona bez stwierdzenia winy, gdyż jest ona odpowiedzią na zachowanie sprawcy czynu zabronionego. Zachowanie to musi naruszać ustalony porządek prawny, cechować się społeczną szkodliwością w stopniu wyższym niż znikomy oraz obejmować wadliwość procesu decyzyjnego sprawcy czynu zabronionego w sytuacji, w której można było wymagać od niego postępowania zgodnego z nakazem wynikającym z przepisów prawa. Zasada winy wyłącza tym samym możliwość przypisania sprawcy tzw. obiektywnych następstw czynu. Wina limituje również wymiar kary w tym sensie, że kara nie może swoją dolegliwością przekraczać stopnia winy. W prawie karnym wina stanowi zatem legitymizację prawnokarnej reakcji państwa na czyn bezprawny, karalny i karygodny, stopień winy limituje natomiast granice tej reakcji. Obowiązujące przepisy i wynikające z nich zasady odpowiedzialności w sposób jednoznaczny rozstrzygają, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany przez kursanta szkoły nauki jazdy. Czyn opisany w art. 177 K.k., statuującym przestępstwo spowodowania wypadku komunikacyjnego, ma charakter przestępstwa powszechnego. Jego podmiotem może być każda osoba, która naruszając – chociażby nieumyślnie – zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, spowodowała wypadek drogowy. Osobą taką może być każdy uczestnik ruchu drogowego, zarówno pieszy, jak i pasażer bądź kierujący pojazdem, w tym także kursant szkoły nauki jazdy. Kursant, zanim przystąpi do kierowania pojazdem w ruchu lądowym, musi posiadać przygotowanie z zakresu przepisów o ruchu drogowym oraz techniki prowadzenia pojazdu mechanicznego. Warunki dopuszczenia do zajęć praktycznych określa § 12 ust. 2 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 2 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. Nr 217, poz. 1834, z późn. zm.), wydane na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 115 ust. 1 pkt 1–4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.). Kursant szkoły nauki jazdy posiada więc odpowiedni stopień wiedzy i umiejętności, by móc przewidywać rozwój sytuacji na drodze i odpowiednio do tego dostosować swoje zachowanie. Oczywiście wszelkie niewłaściwe zachowania kursanta powinny być korygowane przez instruktora nauki jazdy. Zgodnie z art. 87 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym kierującym może być także osoba, która odbywa, w ramach szkolenia, naukę jazdy pod nadzorem instruktora, oraz osoba zdająca egzamin państwowy pod nadzorem egzaminatora. Warunkiem koniecznym w obu wypadkach jest odbywanie jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem. W nauce prawa karnego wskazuje się, że w stosunku do osoby uczącej się, z uwagi na mniejszy stopień opanowania techniki prowadzenia pojazdu oraz brak doświadczenia, zastosowane muszą być łagodniejsze kryteria oceny możliwości przewidywania konsekwencji jej zachowania w ruchu, co wpływa zarówno na ocenę zaistnienia wymaganej przez przepis szczególny strony podmiotowej w postaci nieumyślności (zgodnie z art. 9 § 2 K.k. nieumyślność zachodzi wówczas, gdy sprawca, nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć), jak również ustalenie winy i jej stopnia. Odrębną kwestią jest możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej instruktora prowadzącego praktyczną naukę jazdy w warunkach ruchu drogowego, którego zachowanie mogło się przyczynić do spowodowania przez kursanta wypadku drogowego (także poprzez niezapobieżenie, wbrew obowiązkowi, skutkom błędnego zachowania osoby prowadzącej pojazd). Odpowiedzialność instruktora będzie miała charakter niezależny od odpowiedzialności kursanta, zaś jej zakres uzależniony będzie m.in. od rodzaju i wagi naruszonych przez instruktora norm, sposobu ich naruszenia oraz skutków, które były rezultatem nieprawidłowego zachowania instruktora. Prowadzenie pojazdów, podobnie jak uczestniczenie w ruchu drogowym w innym charakterze (np. piesi), jest działaniem świadomym, wiążącym się z ryzykiem odpowiedzialności karnej w wypadku naruszenia obowiązujących w tym zakresie zasad bezpieczeństwa, zaś warunki i okoliczności wyłączające lub redukujące zakres tej odpowiedzialności podlegają ocenie niezawisłego i niezależnego sądu. W świetle powyżej przedstawionych okoliczności przekonujące jest stwierdzenie, że wobec kompleksowego charakteru obowiązujących unormowań określających zasady i zakres odpowiedzialności karnej uczestników ruchu drogowego, umożliwiających indywidualizację tej odpowiedzialności adekwatną do stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz stopnia winy sprawcy zdarzenia w ruchu drogowym, podejmowanie działań zmierzających do “zwiększenia ochrony prawnej dla kursantów nauki jazdy” nie znajduje dostatecznego uzasadnienia.

Z wyrazami szacunku

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
14.2.2010
Obowiązkowe warsztaty doskonalenia zawodowego

Zmienią się zasady szkolenia instruktorów. Instruktorzy będą musieli corocznie brać udział w warsztatach doskonalenia zawodowego. Na badaniach lekarskich i psychologicznych będą sprawdzane przeciwwskazania do wykonywania przez nich pracy instruktora. Analogicznym badaniom będą poddawani egzaminatorzy. Ponadto kandydat na egzaminatora będzie musiał uczestniczyć w 20 egzaminach jako obserwator i przeprowadzić 10 egzaminów pod nadzorem. Egzaminatorzy nie będą mogli podejmować dodatkowych zajęć zarobkowych bez zgody dyrektora wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego. Prowadzona przez egzaminatorów działalność gospodarcza będzie ograniczona tak, jak w wypadku osób pełniących funkcje publiczne. Będą też oni składali oświadczenia majątkowe. Projekt przewiduje zmiany dotyczące wymagań wobec ośrodków szkolenia kierowców. Ich infrastruktura techniczna, niezbędna do szkolenia kierowców kategorii A i B, będzie musiała znajdować się na terenie jednego powiatu. Przy innych kategoriach plac manewrowy będzie mógł znajdować się w powiecie sąsiednim.

 

 

Art. 35. (...) 4. Kurs uzupełniający dla instruktorów obejmuje:

1) zajęcia teoretyczne i praktyczne uzupełniające wiedzę i umiejętności, o których mowa w ust. 3 pkt 1 i 2, w zakresie właściwym dla uprawnień instruktora w danej kategorii prawa jazdy;

2) kontrolne sprawdzenie poziomu osiągniętej wiedzy i umiejętności przeprowadzane w formie egzaminu.

5. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, wydaje kandydatowi na instruktora lub instruktorowi zaświadczenie o ukończeniu odpowiedniego kursu, jeżeli osoba ta:

1) uczestniczyła we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach;

2) uzyskała pozytywny wynik egzaminu, o którym mowa odpowiednio w ust. 3 pkt 3 lub ust. 4

pkt 2.

6. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, organizuje 3-dniowe warsztaty doskonalenia zawodowego, według programu określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 32 ust. 3 pkt 2 lit. c i wydaje zaświadczenie potwierdzające uczestnictwo w tych warsztatach.

7. Przepisy ust. 1 - 6 stosuje się odpowiednio do kandydatów na wykładowców i wykładowców, z wyjątkiem przepisów odnoszących się do obowiązku ukończenia szkolenia praktycznego.

Projekt ustawy o kierujących pojazdami (wersja 26.1.2010)

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
14.2.2010
Kierowcy pod wpływem alkoholu i narkotyków
Kategorie:  » młodzi kierowcy  » alkohol  » narkotyki

Jak powiedziała Ilona Buttler z ITS, biorąc pod uwagę, że w Polsce prawo jazdy kategorii B posiada ok. 13 mln osób, dane uzyskane w wyniku przeprowadzonych badań – w ramach programu DRUID - oznaczają, że po polskich drogach po spożyciu alkoholu porusza się ok. 130 tys. kierowców samochodów osobowych i dostawczych, a ok. 330 tys. - po zażyciu innych substancji psychoaktywnych.

 

 

(Fot.: PD@N 329-4-5) U nieco ponad jednego proc. kierowców przebadanych w Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat w ramach programu DRUID stwierdzono stężenie alkoholu przekraczające dopuszczalny limit. Więcej osób - 2,5 proc. - znajdowało się pod wpływem narkotyków.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
1.2.2010
Na Starówce nie będziesz parkował
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » Warszawa

W Warszawie od dzisiaj na Starówkę można wjechać autem po godz. 11 nie dłużej niż na trzy minuty. Zaopatrywanie sklepów albo podjazd pod mieszkanie na Starówce będą możliwe bez specjalnych przepustek tylko między godz. 6.30 a 11. Dozwolony czas rozładunku w tych godzinach to 30 minut. O innych porach właściciele punktów handlowych i mieszkańcy Starówki będą mogli wjeżdżać, ale tylko z przepustką “B” i tylko na trzy minuty. A jeśli ktoś zignoruje nowe zasady? Strażnicy miejscy zapowiadają mandaty – do 500 zł. – W ciągu trzech minut nie zdążę zanieść zakupów na trzecie piętro i wrócić, żeby odstawić samochód na parking! – denerwują się mieszkańcy. Podczas spotkania z przedstawicielami Zarządu Terenów Publicznych nie doszło do porozumienia. – Ustalić cokolwiek z mieszkańcami Starówki? To niemożliwe. To przez ich postawę warszawska Starówka jest jedyną w Europie, na której życie zamiera o godz. 22. Bo musi być cisza nocna, jak na blokowisku – usłyszeli dziennikarze “Życia Warszawy” nieoficjalnie od jednego z urzędników. Oburzeni parkingowym zarządzeniem są restauratorzy i właściciele sklepów ze Starówki. Według dyrektor ZTP Renaty Kaznowskiej, dzięki nowym zasadom powinno się udać uwolnienie Starówki z parkujących na dziko kierowców. Jak przekonuje wiceburmistrz Śródmieścia Marcin Rzońca, bez tego kierowcy będą łamali zakazy na tysiąc sposobów. Mieszkańcy i przedsiębiorcy ze Starówki planują interweniować u rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego. Według szacunków straży miejskiej, co najmniej 20 proc. kierowców wjeżdża na Starówkę i parkuje tam nielegalnie. Nawet kierowcy sportowych aut stają tu, deklarując dowóz towarów do sklepów. Czy uda się w końcu zaprowadzić porządek? Prezydent Warszawy nakazała straży miejskiej rzucić na Starówkę wzmocnione siły. – Na początku będziemy sporo pouczać. Strażnicy mają być za to bezlitośni dla “cwaniaków” i kierowców, którzy będą z nimi dyskutowali. Wtedy do akcji mają wkraczać holowniki. Nowe zakazy wjazdu i ograniczenia czasu postoju nie dotyczą niepełnosprawnych i posiadaczy karty “N+”. Ci będą się jednak mogli zatrzymywać tylko na 12 oznakowanych “kopertach. Wcześniej niepełnosprawni mogli parkować w dowolnym miejscu. Od 2006 roku w zagadkowy sposób wzrosła na Starówce liczba kierowców z uprawnieniami inwalidzkimi. Z obliczeń straży miejskiej wynika, że każdego dnia w rejonie Starówki parkowało 120 takich aut.

 

 

Urząd m.st. Warszawy

Od 1 lutego ulegnie zmianie stała organizacja ruchu na terenie Starego i Nowego Miasta. Zmiany przygotowane przez Zarząd Terenów Publicznych, zaakceptowane przez Straż Miejską i Inżyniera Ruchu uproszczą procedury obowiązujące mieszkańców, przedsiębiorców i osoby niepełnosprawne. Nowa regulacja pozwoli uwolnić staromiejskie ulice od parkujących samochodów, co usprawni funkcjonowanie wszystkim użytkownikom Starego i Nowego Miasta, szczególnie w okresie wzmożonego ruchu turystycznego. Aktualnie obowiązujące karty zegarowe jednokrotnego wjazdu zostaną zastąpione stałymi rocznymi przepustkami uprawniającymi do wjazdu i trzyminutowego postoju. Nowe, darmowe całoroczne przepustki, (podobnie jak wcześniejsze karty zegarowe) będzie wydawał Zarząd Terenów Publicznych. Więcej informacji na temat procedury wymiany przepustek można uzyskać w Biurze Obsługi Mieszkańców ZTP pod numerami telefonów – (22) 55 68 300  (22) 55 68 300 , (22) 55 68 371  (22) 55 68 371 . Poniżej skrócony opis zmian, które dotyczą mieszkańców, przedsiębiorców, osób niepełnosprawnych oraz innych użytkowników Starówki.

Nowa stała organizacja ruchu w strefie ograniczonego ruchu kołowego na terenie Starego i Nowego Miasta
1. Pojazdy dostawców i mieszkańców w celu dokonania zaopatrzenia wjeżdżają i zatrzymują się bez przepustek na czas rozładunku do 30 min w godz. 6.30 – 11.00.
2. Mieszkańcy po godzinie 11.00 wjeżdżają i zatrzymują się na podstawie przepustki “B" (bez karty zegarowej) z możliwością chwilowego postoju (nie parkowania) do 3 min (znak B-39 z napisem “do 3 min").
3. Dla przedsiębiorców wjazd w strefę po godzinie 11.00 (aż do końca działalności punktu usługowego) - możliwy jest na podstawie przepustki “B" (bez karty zegarowej), z możliwością chwilowego postoju (nie parkowania) do 3 min (znak B-39 z napisem “do 3 min").
4. Organizatorów imprez, konserwatorów sieci zewnętrznych i sieci znajdujących się w budynkach, filmowców podczas kręcenia zdjęć, pary młode dojeżdżające do Urzędu Stanu Cywilnego oraz kościołów - obowiązuje przepustka “I" z określeniem okresu ważności, dopuszczonego miejsca i czasu postoju.
5. Służby miejskie wjeżdżają na teren i zatrzymują się bez przepustek.
6. Osoby niepełnosprwne upoważnieni są do wjazdu i postoju bez ograniczeń czasowych, lecz tylko na wyznaczonych miejscach - 12 lokalizacji kopert rozmieszczonych równomiernie w całej strefie, uwzględniając ich położenie przy takich obiektach jak: poczta, apteka, Zamek Królewski itp.
7. Dojazd do terenów wewnętrznych i parkowanie na tych terenach odbywa się bez przepustek.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.2.2010
Pługi niszczą samochody
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » kolizja drogowa

 

(Fot.: PD@N 329-14jm)

Zimą pługi niszczą w stolicy kilkadziesiąt samochodów – najczęściej zaparkowanych na małych uliczkach. Szkody powodują też solarki, które rysują lakier jadących za nimi aut – komentuje “Życie Warszawy”. Średnio pługi każdej z firm odśnieżających stołeczne drogi mają po pięć kolizji z pojazdami utrudniającymi odśnieżanie. – Największy problem jest na małych, wąskich ulicach. Tam ludzie niedbale stawiają auta przy krawędzi jezdni. Wtedy pług nie może swobodnie przejechać i czasem zahacza o auto – tłumaczy pracownik firmy Byś, która 28 pługami odśnieża Warszawę. Auto można również uszkodzić, jadąc tuż za solarką, lub może to zrobić ona, gdy nas wyprzedza. – Wtedy lecą grube kawałki soli, które nie tylko zarysują, ale nawet wgniotą blachę – wyjaśnia Wójcik. W takich sytuacjach najczęściej uczestnicy zdarzenia spisują oświadczenie, które jest podstawą do wypłacenia odszkodowania. – Wszystkie nasze auta mają obowiązkowe ubezpieczenia. W razie wątpliwości jest wzywana policja – mówi Joanna Mroczek z MPO, które wypuszcza na ulice 95 pługów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Brakuje stacji benzynowych
Kategorie:  » stacja paliw  » paliwo

Do końca stycznia między Łodzią a Koninem miały powstać cztery stacje benzynowe. Ich budowa opóźnia się. Na oddanym w 2006 roku odcinku trasy A2 nadal nie ma stacji benzynowej. Po wjechaniu na autostradę w Strykowie znaki informują nas, że najwcześniej paliwo uzupełnimy za ponad 100 kilometrów. Na początku ubiegłego roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpisała przetarg na budowę stacji, hoteli i restauracji. Zgodnie z kontraktem po 12 miesiącach mieliśmy móc tankować. W okolicy miejscowości Chrząstów firma Orlen po jednej stronie miała wybudować stację benzynową i restaurację, po drugiej dodatkowo hotel. Podobny zestaw obiektów miał postawić Lotos w okolicach miejscowości Łęka i Police. Podczas podpisywania kontraktów zapewniano, że w styczniu będzie można już tankować. Niestety terminy uległy zmianie - Planujemy otwarcie w połowie lutego - mówi Krzysztof Kopeć z firmy Lotos. Dłużej będziemy musieli poczekać na otwarcie obiektów w Chrząstowie. Skąd takie opóźnienia? - Powodem przesunięcia terminów była decyzja wojewody łódzkiej, która nie chciała Orlenowi wydać pozwolenia na budowę. To pozwolenie mogła uzyskać tylko GDDKiA. Wystąpiliśmy o te dokumenty i zgodnie z możliwościami prawnymi, przekazaliśmy je Orlenowi. W związku z tym powstało opóźnienie i konieczne było podpisanie aneksu, który wydłuża czas na uruchomienie stacji o 49 dni - mówi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA. Stacje benzynowe i restauracje to jeden z wymogów, by można było pobierać pieniądze za jazdę autostradą. Opłaty za A2 między Strykowem i Koninem GDDKiA zamierza wprowadzić w pierwszej połowie 2011 roku.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Mandat pasażera zapłaci przewoźnik

"Gazeta pl" proponuje zmianę absurdalnych przepisów: niech przewoźnicy opłacają mandaty nakładane na pasażerów, którzy nie mogą kupić biletu w autobusach i tramwajach (przypomnijmy, że zgodnie z regulaminem ZDMiKP po godz. 19 kierowcy mają obowiązek sprzedania biletu). Pomysł spodobał się radnym. Kontrolerzy nie przyjmują tłumaczeń pasażerów, którzy nie mogli kupić biletu. Zaproponowaliśmy zmianę regulaminu ZDMiKP, żeby więcej już nie dochodziło do takich sytuacji – informuje dziennik. W przypadkach, kiedy przewoźnik (czyli MZK, Mobilis lub PKS) nie spełnia swojego obowiązku i nie sprzedaje biletów pasażerom, to właśnie na przewoźnika powinna zostać nałożona kara. Dlaczego pasażer ma ponosić odpowiedzialność, za to, że nie mógł kupić biletu w pojeździe?

I jeszcze jedna sprawa: - Trzeba szybko stworzyć kodeks zachowań pracowników kontroli. Przecież to skandal, żeby wywozić ludzi na pętle, przetrzymywać ich w tramwajach – jak to miało miejsce w ostatnim czasie. Przepisy należy zmienić tak, żeby pasażerowie mieli zagwarantowane prawo do zachowania godności i czuli się.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Mazowiecka drogówka dzieciom
Kategorie:  » wychowanie komunikacyjne  » policja

 

(Fot.: PD@N 329-8-9)

 

Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji z s. w Radomiu, wspólnie z Caritas Polska i WORD Radom, organizuje cykl zajęć edukacyjnych dla dzieci z wybranych szkół wiejskich na temat znajomości przepisów i zasad obowiązujących w ruchu drogowym, a także zagrożeń związanych z poruszaniem się po drodze. Projekt pod nazwą "Mazowiecka Drogówka dzieciom" ma na celu kształtowanie u dzieci właściwego zachowania na drodze, które poprawi ich własne bezpieczeństwo. Projekt skierowany jest do uczniów klas 4-6 szkół podstawowych i będzie realizowany przez policjantów WRD i Caritas Polska we współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Radomiu oraz samorządem lokalnym. W ramach projektu dzieci wezmą udział w zajęciach z zakresu: przepisów i zasad ruchu drogowego obowiązujących pieszych i rowerzystów; praktycznego wykorzystania zdobytej wiedzy na symulatorze jazdy motorowerem; zasad udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków.

Policjanci z wydziału prewencji mazowieckiej komendy przybliżą dzieciom zasady bezpiecznego zachowania w domu, w kontaktach z nieznajomymi czy też radzenia sobie z przemocą rówieśniczą i cyberprzemocą. Zajęcia są prowadzone w atrakcyjnej dla dzieci formie, z wykorzystaniem m.in. sprzętu multimedialnego, w tym symulatora jazdy motorowerem i wszelkiego rodzaju materiałów dydaktycznych, w myśl zasady: uczyć poprzez zabawę.

Zajęcia odbywają się w Ośrodku Edukacyjno-Charytatywnym Diecezji Radomskiej "EMAUS" w miejscowości Turno-Brzeźce koło Białobrzegów. Pierwszy z czterech cyklów zajęć odbywa się w dniach 1-5 lutego 2010 r., uczestniczy w nim 27 dzieci ze Szkoły Podstawowej w Jastrzębiu, które do Turna przyjechały na zimowy wypoczynek. 4 lutego dzieci wzięły udział w nagraniu programu telewizyjnego "Ziarno", którego tematem było bezpieczeństwo na drogach.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Twoje odśnieżone miejsce do parkowania

(Fot.: PD@N 329-15)

Najpierw przez godzinę odśnieżałem, ale gdy odjechałem na chwilę, to moje miejsce - jedyne wolne w okolicy, było już zajęte - opowiada Michał z gdańskiego osiedla Morena. - Rozpoznałem samochód sąsiada i poprosiłem, żeby odjechał. Łaskawie się zgodził. Nie mniejsze kłopoty są w centrach wielu miast. - Nikt nie wywozi śniegu z głównych ulic miasta, tylko pługi spychają go na boki - denerwują się właściciele aut. Służby miejskie dbają przede wszystkim o to, by drogi były przejezdne. Samorządowcy nieoficjalnie przyznają, że na wywożenie śniegu nie po prostu pieniędzy. - Gdybyśmy teraz oczyścili ulice, to na wiosnę nie mielibyśmy za co przeprowadzać remontów dróg - mówią. Co więc robią kierowcy? Korzystają z wielu sposobów, chociażby jak ten na fotografii powyżej. W tych trudnych warunkach pamiętajmy o kulturze na drodze, będzie łatwiej.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Zegary dla kierowców coraz popularniejsze

Zegary odmierzające czas do zmiany świateł stoją już na skrzyżowaniach m.in. w Opolu, Wrocławiu i Olsztynie, Zielonej Górze. Czy podobne pojawią się Bielsku-Białej? - Dzięki nim o mniej więcej10 proc. wzrosła przepustowość na skrzyżowaniach. Mniej jest gapiostwa, zrobiło się bezpieczniej - przekonuje wicedyrektor opolskiego MZD. - Zegar pokazuje w sekundach czas, jaki pozostał do zmiany koloru świateł. Dzięki temu po zmianie świateł z czerwonego na zielone kierowcy szybciej ruszają z miejsca. Mają one także zapobiegać zbyt późnemu wjeżdżaniu na skrzyżowanie i trafianiu tam w chwili, gdy palą się już czerwone światła.

Pierwszym miastem, które zdecydowało się na podobne rozwiązanie, było Opole. Piotr Rybczyński, wicedyrektor tamtejszego Miejskiego Zarządu Dróg, podpatrzył takie rozwiązanie za granicą. - U nas te urządzenia się sprawdziły. Pokazują to statystyki. Przepustowość na skrzyżowaniach, na których działają zegary, wzrosła o mniej więcej10 proc. Dzięki nim mniej jest gapiostwa, zrobiło się bezpieczniej, jest mniej stłuczek - mówi Rybczyński. Zegary chwalą sobie też kierowcy tirów. Gdy widzą, że do zmiany świateł zostały już tylko 2-3 sekundy, wcześniej zaczynają hamować, bo wiedzą, że nie zdążą przejechać skrzyżowania przed zapaleniem się czerwonego światła. Dzięki temu nie muszą w ostatniej chwili hamować z piskiem opon, by jeszcze jakoś próbować uratować sytuację. - Zatrzymanie ciężkiego tira w ostatniej chwili nie zawsze się udaje. Aż skóra cierpnie, gdy taki kolos wjeżdża potem na skrzyżowanie na czerwonym świetle - mówi Drabek. Okazało się, że zegary mają jeszcze jedną zaletę: pomagają środowisku. Kierowcy, widząc, ile mają czasu do zapalenia się zielonego światła, wyłączają silniki.

Teraz zegary testuje Wrocław. Jeśli się sprawdzą, także w tym mieście zostaną zamontowane na stałe. Także do bielskiego Miejskiego Zarządu Dróg trafiła oferta od producenta zegarów. Prezydent miasta Jacek Krywult w czasie sesji podszedł do tego pomysłu jednak dosyć sceptycznie. Raz, że koszty, dwa - wymagania techniczne. Ale Drabek przekonuje: koszt takiego urządzenia to mniej więcej 1,5 tys. zł, a jego zamontowanie wcale nie jest związane z wielkimi inwestycjami. Zdania wśród bielskich kierowców są podzielone. Są tacy, którzy uważają, że to przereklamowany gadżet, ale wiele osób uważa, że zegary powinny zostać zamontowane. - Widywałem takie zegary w wielu krajach świata. Na takim skrzyżowaniu kierowca naprawdę czuje się dużo pewniej - mówi bielszczanin.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Zielony ludzik ostrzega

W Olsztynie firma PUDiZ sugeruje drogowcom, by zainstalowali kolejne światła, które ostrzegają kierowców, że piesi mają zielone światło w tym samym momencie co nadjeżdżające auta. - To duże koszty - komentuje zarząd dróg. W mieście są skrzyżowania, gdzie kierujący skręcając w lewo, musi uważać na pieszych, którzy w tym samym czasie mają zielone światło. O tego rodzaju konfliktowej sytuacji kierowców skutecznie ostrzega migający pomarańczowy sygnalizator z pieszym zainstalowany przy przejściu. - W naszym mieście jest naprawdę niewiele miejsc, gdzie skręcający w lewo na zielonym świetle, musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu - mówi Zbigniew Gustek, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. - Dlatego migające ostrzegawczo światło jest tam czymś jak najbardziej uzasadnionym. Firma PUDiZ obsługująca olsztyńskie sygnalizacje chce jednak, aby drogowcy instalowali "migające ludziki" również na skrzyżowaniach, gdzie zielone światło w tym samym momencie co piesi mają kierowcy skręcający w prawo. Bywa, że samochód rusza na zielonym świetle ze skrzyżowania, skręca i wpada na pieszego, bo zielone na przejściu włącza się kilka sekund po włączeniu tego samego światła dla samochodów. "Ludzik" zapewne skutecznie przypominałby im o tej powinności - uważa Jerzy Gawrysiak z PUDiZ-u. - W najbliższym czasie na olsztyńskich ulicach chcemy zrobić przegląd miejsc, gdzie występuje podobne zagrożenie w ruchu. Co na to drogowcy? - Najpierw poprosimy policję o informację dotyczącą bezpieczeństwa na tym przejściu. Przekonamy się wówczas, czy rzeczywiście występuje tam jakieś zagrożenie dla pieszych. Drogowcy dodają, że przejść, gdzie skręcający w prawo kierowcy mają zielone światło w tej samej chwili co piesi, jest w mieście mnóstwo - tłumaczy Gustek. - Dlatego należy się poważnie zastanowić, czy na każdym takim przejściu powinien być stawiany dodatkowy sygnalizator. Tym bardziej, że instalacja "migającego ludzika" to koszt blisko 500 zł.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.2.2010
Zimowych egzaminów cd.
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD  » warunki atmosferyczne

Osoby zdające w Bydgoszczy egzaminy na prawo jazdy muszą uzbroić się w cierpliwość. - Wszystkiemu winna zima - tłumaczy Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Egzaminy odbywają się w kratkę - raz są, raz ich nie ma. - Wykupujemy dodatkowe godziny jazdy i chcemy z biegu zdać, a tu śnieg i lód krzyżuje plany, dodatkowo jeszcze stres – narzekają kandydaci na kierowców. Niektórzy instruktor nauki jazdy uważają, że egzaminy powinny się odbywać bez względu na pogodę. Kursant uczy się jazdy w każdych warunkach i w każdych powinien przystępować do egzaminu - mówią. Inaczej uważa Henryk Cichacki, właściciel szkoły jazdy Arka. - Najważniejsze jest bezpieczeństwo - przekonuje. - Jeżeli naprawdę na drogach jest źle, nie należy upierać się przy wyznaczonych terminach. Przecież priorytetem powinno być nasze życie i zdrowie. A problem leży gdzie indziej: WORD nie zawsze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Nie ma aktualnych informacji na stronie internetowej na temat odwołanych egzaminów.

Odrębnym zagadnieniem jest liczba chętnych. Ta nagle spadła, ale o tej porze roku to niemal reguła. Dziś na egzamin na prawo jazdy zamiast miesiąca kandydat czeka tylko tydzień - przyznaje Wojciech Krzewski, dyrektor WORD-u w Płocku. - Egzamin na prawo jazdy powinno się zdawać w każdych warunkach atmosferycznych. Bez wyjątku - ocenia dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Płocku Wojciech Krzewski. - Zima jest jednym z elementów, który odstrasza kandydatów na przyszłych kierowców. Wystarczy też spojrzeć na statystki. Na jesieni codziennie na egzamin zapisywało się 150 chętnych. W styczniu i lutym liczba osób spadła do ok. 100.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
3.2.2010
Symulator Samochodu Ciężarowego i Autobusu

Instytut Transportu Samochodu zaprezentował Badawczy Symulator Samochodu Ciężarowego i Autobusu. Urządzenie zostało wyprodukowane przez norweską firmę AutoSim. Jest to wysokiej klasy urządzenie przeznaczone do badania kierowców w zakresie wpływu różnego rodzaju dysfunkcji (skaza nowotworowa, skaza epileptyczna, zmęczenie, środki odurzające i inne) na możliwość prowadzenia samochodu ciężarowego, ciągnika siodłowego z naczepą/przyczepą oraz autobusu. Symulator znajduje również zastosowanie w doskonaleniu umiejętności jazdy, a z uwagi na zaawansowane możliwości pomiarowe, może służyć do badań związanych z infrastrukturą drogową. Warto zaznaczyć, iż już w fazie szkolenia, kierowcy mogą zdobyć wiedzę o zoptymalizowanym stylu jazdy, która zmniejsza zużycie paliwa w warunkach realnej eksploatacji pojazdów. Dodatkowo symulator umożliwia podnoszenie kwalifikacji w warunkach specjalnych tj. zmniejszona przyczepność, czy też trudne warunki atmosferyczne. Baza danych systemu wizualizacji obejmuje znaczną ilość scenariuszy. Rozbudowane oprogramowanie symulatora dopuszcza projekcję do 100 obiektów drogowych jednocześnie i naśladowanie jazdy po ponad 200 km wirtualnych dróg.

 

 

 (Fot.: PD@N 329-17jm) ^ Symulator AS-1300 to urządzenie łączące wiele funkcjonalności, co pozwala na jego efektywniejsze wykorzystanie w różnych obszarach badań: ?systemów wspomagających prowadzenie pojazdu; ?komunikacji wewnątrz systemu “otoczenie – kierowca – samochód”; ?zawartości i rozmieszczenia elementów wnętrza kabiny samochodu; ?zachowań kierowców i nowych rozwiązań w zakresie infrastruktury drogowej; ?elementów technologii “drive by wire”, takich jak aktywne układy hamulcowe; ?systemów komunikacji samochód-infrastruktura i samochód-samochód; ?zintegrowanych, nowych koncepcji sterowania pojazdem; ?wpływu leków i innych substancji na percepcje kierowcy; ?skuteczności szkoleń – informowała dr Izabella Mitraszewska.

 (Fot.: PD@N 329-23) ^ Schemat działania symulatora

 

 (Fot.: PD@N 329-24)

 

 

(Fot.: PD@N 329-18jm) ^ Kabina symulatora jest taka sama, jak w ciężarowej Scanii. Po przekręceniu kluczyka słychać pracę silnika i czuć delikatne wibracje pojazdu. Siedzimy w 12 tonowym pojeździe.

 

 

(Fot.: PD@N 329-19jm) ^Podczas symulacji, wytwarzane jest wrażenie uczestnictwa kierowcy w realnym ruchu drogowym (rzeczywista kabina pojazdu marki Scania wraz z pełnym wyposażeniem, układ prezentacji obrazu o wysokiej rozdzielczości). Generowane są bodźce mechaniczne (wibracja kabiny i fotela kierowcy) oraz efekty dźwiękowe (czterokanałowy system nagłośnienia wewnątrz kabiny). O zaawansowanych możliwościach symulatora świadczy fakt, iż złożone modelowanie ruchu pojazdu obejmuje dynamikę nadwozia, podwozia, elementy zawieszenia i ogumienia, układ kierowniczy, hamulców, układy wspomagające prowadzenie pojazdu (wspomaganie hamulca, ABS, ASR), czyli wszystkie czynniki, które rzutują na zachowanie pojazdu w warunkach rzeczywistych.

 

(Fot.: PD@N 329-22)

 

(Fot.: PD@N 329-21jm) ^ Ważnym elementem symulatora jest układ wizualizacji, na który składa się cylindryczny ekran oraz zestaw projektorów połączonych z systemem komputerowym. Całość jest nadzorowana ze stanowiska operatora. Pole widzenia wynosi 200 stopni, co oznacza, że kierowca podczas jazdy nie widzi krawędzi ekranu, tylko przesuwająca się stosownie do prędkości scenerię, wygenerowana przez komputer (drzewa, budynki, elementy infrastruktury drogowej, ludzie, etc.).

 

 

(Fot.: PD@N 329-20jm) ^ Ze stanowiska operatora na oddzielnym monitorze obserwowane jest także wnętrze pojazdu.

 

Dzięki wykorzystaniu zaawansowanej techniki, adepci kursu nauki jazdy z wykorzystaniem dynamicznego symulatora są znacznie lepiej przygotowani do pracy na różnych typach pojazdów, w dowolnie wybranych warunkach drogowych i atmosferycznych. Ponadto, możliwość “nieskończonego” odtwarzania setek scenariuszy drogowych, w tym sytuacji niebezpiecznych, wyrabia u kierowców naturalne reakcje odruchowe, pozbawione stresu i paniki. Największą zaletą wykorzystania symulatora jest możliwość szkolenia w bezpiecznych warunkach, bez zagrożenia dla kursanta i instruktora. Dodatkowo, uniwersalny charakter symulatora zapewnia: zmniejszenie kosztów szkolenia (m.in. o koszt paliwa, ubezpieczenia pojazdu etc.), ochronę środowiska, bezpieczną naukę jazdy w warunkach specjalnych, powtarzalność ćwiczeń umożliwiającą przyswojenie “dobrych praktyk”, zgodność z wymaganiami dyrektyw UE dotyczących szkoleń kwalifikacyjnych kierowców, długi cykl eksploatacji urządzenia (w porównaniu z rzeczywistym pojazdem).

Twórcy urządzenia przekonują, iż wykorzystanie symulatora przyczynia się znacząco do redukcji zanieczyszczenia środowiska naturalnego (nawet o 50%). Według szacunków norweskiego producenta, 1000 pojazdów ciężarowych generuje 40 500 ton dwutlenku węgla, podczas gdy cykl szkoleniowy z wykorzystaniem symulatora AS-1300 tylko 20 000 ton. Warto zaznaczyć, iż już w fazie szkolenia, kierowcy mogą zdobyć wiedzę o ekonomicznym stylu jazdy, która zmniejsza zużycie paliwa w warunkach realnej eksploatacji pojazdów.

Poza mniejszą uciążliwością dla środowiska, symulator jest równie, narzędziem zmniejszającym koszty systemu nauczania kierowców: system szkolenia i możliwość komputerowej oceny wyników oznacza mniejsze zapotrzebowanie na pracę instruktorów na torze szkoleniowym, większa efektywność w porównaniu ze szkoleniami pojazdach, gdzie przeprowadzenie analogicznych zadań pochłania więcej czasu i jest mniej skuteczne; w większości krajów UE 4 godz. ćwiczeń na symulatorze są traktowane jak 7 godz. Jazdy w rzeczywistym ruchu drogowym, ok. trzykrotnie niższy koszt godziny szkolenia w porównaniu ze szkoleniem na autodromie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
3.2.2010
Pierwszy certyfikat na szkolenia kierowców zawodowych

 

(Fot.: PD@N 329-16)jm

W Instytucie Transportu Samochodowego, dyrektor Andrzej Wojciechowski uroczyście wręczył certyfikat zgodności symulatora do szkolenia kierowców zawodowych na Symulatorze Samochodu Ciężarowego i Autobusu. Licencję odebrał Andrzej Majewski prezes Łódzkiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów. Przypomnijmy, że symulator w Łodzi pracuje już od ubiegłego roku, od dzisiaj jest pierwszym w Polsce symulatorem jazdy samochodem ciężarowym i autobusem posiadający z wymagany ustawowo certyfikatem wydanym przez jednostkę akredytowaną przez PCA. Rynek szkoleń kierowców zawodowych nabiera nowego oblicza.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
4.2.2010
A egzaminatorów coraz mniej
Kategorie:  » egzaminator  » WORD

W kieleckim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego spadła liczba egzaminatorów, ale też skróciły się kolejki. Winna jest zima i niż demograficzny – komentuje “Gazeta pl”. W zeszłym roku przyszłych kandydatów na kierowców egzaminowały średnio 33 osoby. W styczniu zatrudnionych było tylko 25. - Liczba egzaminatorów jest proporcjonalna do liczby osób zainteresowanych zdaniem egzaminu na prawo jazdy. A ta spadła - mówi Czesław Dawid, dyrektor kieleckiego WORD. Wylicza, że w styczniu przeprowadzono 6724 egzaminy, z tego 2258 teoretyczne. To o ponad 20 procent mniej niż w styczniu 2009 roku. - To prawdopodobnie efekt niżu demograficznego. Poza tym zima też jest wyjątkowa i takie warunki nie zachęcają do nauki jazdy - twierdzi dyrektor. Dodaje, że części egzaminatorów już od listopada nie przedłużano umów, albo skrócono im czas pracy. Znacznie krócej czeka się teraz na przeprowadzenie egzaminu, bo około 10 dni, a kilka miesięcy temu kandydaci czekali 4-5 tygodni. Mimo to nie zmienił się średni poziom zdawanych egzaminów. Wynosi on 31,2 procent. - Taki poziom utrzymuje się od bardzo dawna i mieści się w średniej krajowej - podkreśla Dawid.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
4.2.2010
Nie potrafimy jeździć zimą

 

(Fot.: PD@N 329-2)

 

Opady śniegu, tygodnie bez odwilży, śnieg zalegający na poboczach i brak miejsc do zaparkowania - co robić? - Korzystać ze środków komunikacji publicznej, albo zaparkować w takim miejscu, żeby samochód nie wystawał na jezdnię - radzi Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. Jego zdaniem kierowcy nie umieją jeździć w ani parkować w trudnych zimowych warunkach. - Miejsc postojowych jest bardzo mało, bo zalegające zwały śniegu doprowadzają, że tych miejsc po prostu brakuje - mówi w Poranku TVN24. - Zauważyłem, że niektórzy kierowcy parkują na jezdniach dwukierunkowych w tak zwanych rzędach. I nagle droga staje się jednokierunkowa – dodaje Konkolewski. I nagle droga staje się jednokierunkowa. Co należy zrobić, jeśli nie ma gdzie parkować? - Korzystać ze środków komunikacji publicznej, albo zaparkować w takim miejscu, żeby samochód nie wystawał na jezdnię - radzi Konkolewski. Policjant przestrzega przed byciem samolubnym. Jego zdaniem niektórzy parkują tak, aby mieć jak najbliżej do pracy, a "zapominają o tym, że przepisy ruchu drogowego obowiązują przez cały rok".

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
4.2.2010
“1 metr”: w sprawie tarasowania torowisk

Były prośby, apel w internecie. Gdy to nie przyniosło rezultatu pracownicy poznańskiego MPK w asyście strażników miejskich ruszyli w miasto w poszukiwaniu kierowców, którzy źle parkując, tarasują torowiska. Prócz mandatów wręczali im "metrówki". - 1 metr to odległość pozwalająca na to, by tramwaj mógł bezpiecznie minąć zaparkowany w pobliżu torowiska samochód - tłumaczy Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy MPK. Akcji towarzyszył oplakatowany tramwaj turystyczny. To nim Straż Miejska i pracownicy MPK przemierzali ulice miasta i wręczali kierowcom metrówki i informacyjne ulotki. - Nie mamy wyboru. Tarasowanie torowisk stało się już nagminną praktyką. - Tracą na tym przede wszystkim pasażerowie. Nie mogą dotrzeć na czas do celu. I mają czasem do nas pretensje. A naprawdę niewiele możemy zrobić - dodaje jeden z motorniczych. Pracownicy przedsiębiorstwa nie mogą sami "ściągnąć" z jezdni samochodu. Jeśli nie uda się w miarę szybko znaleźć kierowcy, trzeba wzywać policję, by odholowała auto. Motorniczy przyznają, że często wolą tę drugą opcję, niż spotkanie z właścicielami 4 kółek. - Bardzo często bywają wulgarni. Nie chcą rozmawiać, są wściekli, że śmieliśmy im zwrócić jakąkolwiek uwagę, nie dostrzegają swojej winy - mówi Krzysztof Dostatni. - Zdarzają się jednak osoby, które tłumaczą, że nie wiedziały, że utrudniają nam pracę, przepraszają.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
5.2.2010
Instruktor ranny

28-letni instruktor nauki jazdy został ranny w wypadku, do którego doszło przed południem na skrzyżowaniu ulic Zagnańskiej, Łódzkiej i Jesionowej w Kielcach. 54-letni kierowca mercedesa sprintera, mieszkaniec Tychów, jadąc Zagnańską od ul. Witosa prawdopodobnie opuszczał skrzyżowanie z Jesionową na czerwonym świetle. I wtedy zderzył się z jadącym ul. Zagnańską od strony ul. Okrzei nissanem micrą. Auto należało do jednej ze świętokrzyskich szkół jazdy, jechał nim instruktor. - Mężczyzna kierujący nissanem został ranny, z urazem głowy i klatki piersiowej przetransportowano go do szpitala wojewódzkiego w Kielcach - informuje Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji. Kierowcy mercedesa nic się nie stało.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.2.2010
Uruchamiamy silnik przy minusowej temperaturze

Najczęstszym problemem kierowców podczas silnych mrozów jest uruchomienie auta. Zwykle powodem kłopotów jest słaby akumulator. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest podpięcie kabli rozruchowych do innego samochodu – radzi “Gazeta pl Bydgoszcz”. - Druga, bardziej czasochłonna metoda to po prostu zabranie akumulatora na noc do domu i podładowanie go - podpowiada Tomasz Haize, doradca klienta w serwisie Opla w Bydgoszczy. Przypomina też, by po uruchomieniu silnika nie wciskać pulsacyjnie pedału gazu. - Mając na uwadze, że silnik jest zimny, auto uruchamiamy na wolnych obrotach. Popularne "gazowanie" nie sprzyja dobrej pracy silnika, a jedynie prowadzi do szybszego zużycia jego elementów. Posiadacze starszych aut zasilanych benzyną mogą mieć problem z wodą zawartą w paliwie. Zbiera się ona w postaci pary wodnej na wewnętrznych ściankach zbiornika paliwa i często zamarza, co powoduje kłopoty z rozruchem. Dostępne są specjalne środki wiążące wodę w zbiorniku, których należy użyć, by uniknąć tego typu problemów. Co zrobić, kiedy nie możemy dostać się do samochodu, bo zamek lub drzwi zamarzły? - Z pewnością nie wolno polewać tych miejsc gorącą wodą - odpowiada Łukasz Jomowiak z firmy Fiat Reiski Auto. - Woda może ostygnąć i na nowo ulec zamrożeniu. Do tego celu należy użyć specjalnych środków odmrażających w płynie lub aerozolu. - Użytkownicy diesli podczas mrozów muszą szczególnie zadbać o paliwo dobrej jakości w swoim aucie oraz akumulator - doradza Tomasz Haize. - W tym okresie, należy odwiedzać tylko sprawdzone stacje benzynowe, posiadające w swojej ofercie paliwo, które nie zamarznie nam w baku. Ta sama sytuacja dotyczy posiadaczy samochodów zasilanych gazem. Autogaz powinien mieć wyższą zawartość propanu, dlatego musimy zwracać uwagę na to, gdzie tankujemy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.2.2010
Planowane drogi ekspresowe będą gotowe

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie potwierdza informacji zawartych w materiale zamieszczonym w Dzienniku Gazecie Prawnej w dniu 8 lutego 2010 roku. Poniżej przedstawiamy informacje w tej sprawie.

 

 

Obecnie dróg o kategorii S jest 502 km, w budowie znajduje się ponad 400 km, na etapie przetargu jest około 480 km, a w planach na ten rok Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma ogłoszenie kolejnych przetargów na prawie 400 km. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez GDDKiA w 2009 roku, do Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku powstanie około tysiąca  kilometrów dróg ekspresowych.

Weryfikacja uzyskanych “starych” decyzji środowiskowych przygotowanych i wydanych w oparciu o poprzednią wersję przepisów, zmienionych w listopadzie 2008 roku, została już w GDDKiA przeprowadzona. Tylko jedna decyzja środowiskowa, a nie połowa z posiadanych, wymaga zmiany.

Rok 2009 był rokiem intensywnej pracy nie tylko nad budową autostrad, ale także dróg ekspresowych i obwodnic. Prowadzone były także zintensyfikowane prace remontowe na istniejącej sieci drogowej – wykonano 230 zadań na sieci 1000 km dróg. W 2008 roku w budowie było 184 km dróg ekspresowych, a w 2009 roku – 431 km. W 2008 roku postępowaniami przetargowymi objętych było 325 km, na koniec 2009 roku 475 km. W 2010 roku GDDKiA ogłosi przetargi na kolejne 400 km. W 2008 roku przed uzyskaniem decyzji środowiskowej było 79 procent dróg ekspresowych, a na koniec 2009 roku zaledwie 43 proc.

Przy projektowaniu dróg ekspresowych w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyjęto zasadę jak największego wykorzystania istniejących dróg krajowych, zakładając, że nowa ingerencja w obszar cenny przyrodniczo bardziej negatywnie wpływa na ten obszar niż rozbudowa ciągu, który już w środowisku istnieje. W większości przypadków podejście takie okazało się słuszne – rozbudowa istniejących ciągów powodowała zdecydowanie mniejszą zajętość terenów cennych i zdecydowanie mniejsze oddziaływania.

W nielicznych przypadkach podejście takie spowodowało jednak problemy polegające na wymuszeniu kolizji (braku możliwości jej uniknięcia) na odcinkach sąsiadujących – taki przypadek miał miejsce na drodze ekspresowej S7 Miłomłyn – Olsztynek, gdzie wykorzystanie istniejącej drogi krajowej nr 7, dwukrotnie kolidującej z obszarem Natura 2000 “Dolina Drwęcy”, spowodowało konieczność przejścia również na odcinku nowo trasowanym przez ww. obszar.

W okresie od października 2009 r. do stycznia 2010 r. GDDKiA przeprowadziła weryfikację uzyskanych decyzji środowiskowych i stwierdziła różnej rangi problemy, które jednak w znakomitej większości mogą zostać usunięte w ramach powtórnego postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko i nie wymagają zmiany decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jedynie w jednym przypadku (autostrada A18 Olszyna – Golnice, przebudowa jezdni południowej) stwierdzono konieczność zmiany decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w związku ze stwierdzeniem znaczącego oddziaływania na obszary Natura 2000, które nie było wykazane w pierwotnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, a wynikało przede wszystkim z faktu wyznaczenia nowych obszarów Natura 2000 w październiku 2009 r.

Drugim przypadkiem, gdzie stwierdzono prawdopodobieństwo wystąpienia potrzeby zmiany decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach jest wspomniany już powyżej projekt budowy drogi ekspresowej S7 Miłomłyn – Olsztynek; w chwili obecnej trwają szczegółowe analizy i dopiero po ich zakończeniu (planowanym na czerwiec 2010 r.) okaże się, czy konieczna będzie zmiana decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (w przypadku, gdyby stwierdzona została konieczność zmiany wariantu przebiegu).

Trasowanie dróg ekspresowych prowadzone było przed wysłaniem ostatecznej propozycji Natury 2000 do Komisji Europejskiej w październiku 2009 r. i w wielu przypadkach pojawiły się kolizje nie wynikające ze złego wytrasowania drogi, lecz z wyznaczenie nowych obszarów Natura 2000. Przykładem może tu być droga ekspresowa S5 Nowe Marzy – Cotoń, gdzie kolizja z obszarem Natura 2000 “Łąki trzęślicowe w Foluszu” zaistniała wiele miesięcy po złożeniu wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, zaś zaistnienie tej kolizji spowodowało konieczność przeprojektowania drogi. W takich przypadkach, a dotyczy to również m.in. drogi ekspresowej S7 Chęciny – Jędrzejów, wnioski o wydanie decyzji o środowiskowych muszą zostać wycofane i zostaną złożone nowe wnioski na nowe przebiegi tych ciągów ekspresowych.

Projekty drogowe przygotowywane były w sytuacji niedostosowania polskich przepisów do prawa wspólnotowego – do 15.11.2008 r. Niemniej, GDDKiA świadoma problemów wynikających z tego niedostosowania, przygotowała najpierw procedurę umożliwiającą wyprzedzające przygotowywanie raportów do powtórnych ocen, a także wprowadziła zalecenie obligatoryjnego opracowywania materiałów i wnioskowania o powtórną ocenę oddziaływania na środowisko na etapie wydawania decyzji ZRID dla wszystkich projektów drogowych, choć taki obowiązek nie został nałożony w ustawie.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.2.2010
Zimą fotoradary działają?
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » fotoradary

Policyjne fotoradary nie działają, gdy temperatura jest minusowa – przekazują sobie pocztą pantoflową kierowcy. Amatorzy szybkiej jazdy nie muszą bać się zdjęć i mandatów za złamanie przepisów. Problem dotyczy używanych przez policjantów fotoradarów Rapid. Urządzenie to może pracować tylko do temperatury -10 stopni Celsjusza. W czasie silnych mrozów kierowcy nie muszą się obawiać się zdjęć i mandatów z przydrożnych masztów. Są one bowiem puste - informuje "Dziennik Zachodni". Tak było między innymi w Katowicach tam policjanci mają do dyspozycji dwa takie urządzenia. "Stosujemy się do zaleceń producenta zamieszczonych w instrukcji obsługi i warunków legalizacji. Dlatego Rapidów używamy wyłącznie wtedy, gdy temperatura nie spada poniżej -10 stopni. A jednak - gdy mróz jest większy, te fotoradary można umieszczać na specjalnych ogrzewanych masztach. Wówczas Rapidy mogą pracować do -30 stopni - powiedział aspirant sztabowy Jacek Pytel, oficer prasowy katowickiej policji. Ogrzewany maszt to jedno z wyjść, drogówka znalazła także inne wyjście. Pierwsze jest bardzo bolesne - policjanci przerzucają się na wideorejestratory montowane na pokładach nieoznakowanych radiowozów. Drugie rozwiązanie to zwykła suszarka - po krótkim polowaniu w mrozie zawsze można ogrzać się w zaparkowanym obok radiowozie. Tak czy siak noga z gazu...

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.2.2010
Czujniki drogowe
Kategorie:  » ruch drogowy  » prędkość  » kontrole drogowe

Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej opracowali system pomiaru ruchu drogowego, który zważy przejeżdżające samochody, policzy je i zmierzy ich prędkość. Traffic 1 zbiera dane z wielu czujników, niewidocznych dla kierowców, zainstalowanych w asfalcie. - Każdy pojazd, który przejedzie przez punkt pomiarowy, zostawia ślad, dzięki któremu niezależnie od pory roku i pogody można zidentyfikować jego typ, wagę, prędkość, długość lub inne parametry - tłumaczy prof. Janusz Gajda, kierownik Katedry Metrologii AGH. Po odpowiednim zaprogramowaniu komputer zapamięta dane, z których można tworzyć obraz sytuacji na drogach. To pozwoliłoby kierowcom planować podróż, a instytucjom projektować objazdy związane z remontami dróg. Traffic 1 pozwala zidentyfikować pojazdy, które są za ciężkie lub przekroczyły prędkość. System zdobył kilka nagród na krajowych i międzynarodowych targach wynalazczości w Warszawie, Brukseli i Seulu, a wynalazkiem zainteresował się rząd Holandii, bo kosztujący ok. 30 tys. zł system z AGH jest tańszy niż podobne wyprodukowane w innych krajach. - Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby udało się wydzielić w Krakowie jakiś obszar do badań i pokazać działanie systemu w praktyce - mówi Gajda. - Zapraszam do rozmów, każde innowacyjne rozwiązanie jest mile widziane. Zwłaszcza że ciężkie auta rzeczywiście sieją zniszczenie na krakowskich ulicach - odpowiada Jacek Bartlewicz, rzecznik krakowskiego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, i zapewnia, że przy pracach modernizacyjnych krakowskich ulic łatwiej będzie znaleźć możliwość instalacji czujników systemu Traffic 1. Dopiero po zakończeniu programu budowy dróg w roku 2020 możemy spodziewać się pojawienia komputerowych systemów zarządzania ruchem.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2010
O kontrolerach miejsc parkingowych
Kategorie:  » parkowanie pojazdów

W Warszawie drogowcy kupili kontrolerom sześć aut. Miasto ubiera ich od stóp do głów i płaci za posiłki. Czy warto? – pyta redakcja “Życia Warszawy”. Kupione volkswageny caddy mają być postrachem kierowców. Każdy pojazd został wyposażony w “koguta“ i logo ZDM. Mówi rzecznik ZDM Adam Sobieraj – nowe samochody przełożą się na jakość pracy kontrolerów. Patrole będą działać szybciej i sprawniej – zapewnia. A to oznacza więcej blokad na koła. Na razie jakość pracy kontrolerów to obiekt krytyk, np. wg obliczeń Wojciecha Szymalskiego z Zielonego Mazowsza wynika, że wyłapują oni tylko 2 proc. kierowców, którzy nie płacą za postój. ZDM zatrudnia na etacie 40 kontrolerów, którzy mają pod swoją opieką 28 tys. miejsc parkingowych. Do parkometrów w Warszawie kierowcy wrzucają ponad 40 mln zł rocznie. Serwis techniczny oraz wyposażenie i pensje kontrolerów kosztują 8,5 mln zł. 100 proc. Wpłat z mandatów trafia do miejskiego budżetu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2010
O obecności alkoholu i narkotyków wśród kierowców

Instytut Transportu Samochodowego zorganizował konferencję prasową poświęconą podsumowaniu wyników europejskiego programu DRUID - “Driving under the Influence of Drugs, Alcohol and Medicines". Było to podsumowanie czteroletniego projektu badawczego, realizowanego we współpracy z 17 państwami europejskimi, pod kątem obecności alkoholu i narkotyków wśród kierowców. W konferencji wzięli udział główni realizatorzy projektu: Instytut Transportu Samochodowego, Instytut Ekspertyz Sądowych oraz Komenda Główna Policji.

 

 

(Fot.: PD@N 329-6) ^ Słowo wstępne - dr inż. Marcin Ślęzak Dyrektor ds. Strategii i Rozwoju Pełnomocnik Dyrektora ds. Jakości ITS

 

 

(Fot.: PD@N 329-25jm) ^ Ilona Butler, koordynator projektu DRUID w Polsce. Jedyne dane, jakie zbieramy od kierowców to informacje dotyczące płci, przedziału wiekowego, rodzaju pojazdu (osobowy czy dostawczy) oraz od ilu lat jest kierowcą. Informacje te są niezbędne do opracowania potrzebnych statystyk, a zarazem nie są wystarczające do namierzenia osoby badanej i połączenia wyników testu z jednostką – zapewnia Ilona Buttler. Program DRUID ma, nam ułatwić oszacowanie skali zjawiska i pomóc utrzymać odpowiednią sprawność fizyczną i psychiczną kierowców, od której zależy ogólne bezpieczeństwo na drogach. Póki co podczas przeprowadzania badań spotykamy się z poparciem i wielką życzliwością ludzi -dodaje.

 

 

(Fot.: PD@N 329-26jm) ^ Zgodnie z rozporządzeniem konsorcjum DRUIDu w projekcie uczestniczy cała Polska, podzielona na sześć obszarów badawczych. Kontrole przeprowadzane są na drogach krajowych i lokalnych o każdej porze roku – mówi doc. Maria Kała z Instytutu Ekspertyz Sądowych.

 

 

(Fot.: PD@N 329-27jm) ^ Nadkom. Rafał Kozłowski, zastępca dyrektora Biura Ruchu Drogowego KG Policji. W każdym badaniu uczestniczą funkcjonariusze policji, ponieważ tylko oni mają prawo zatrzymać pojazd do kontroli. Zgodnie z rozporządzeniem DRUID-u badanie musi być całkowicie dobrowolne i anonimowe. Test powinien trwać około 20 minut, a rozpoczyna się od rutynowej kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy policji, która obejmuje sprawdzenie dokumentów, prawa jazdy, kontrolę trzeźwości i obecności narkotyków.

 

 

DRUID - Driving Under the Influence of Drugs, Alcohol and Medicines

Jest to największy program naukowo-badawczy w Unii Europejskiej w obszarze bezpieczenstwa ruchu drogowego. Udział w nim bierze 19 krajów członkowskich, 37 różnych instytucji, ponad 200 ekspertów. Jego celem jest: ?diagnoza problemu prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu, narkotyków i wybranych leków; ?ocena zagrożeń związanych z pojawieniem się w ruchu drogowym tych substancji; ?ustalenie progów dla różnych nielegalnych substancji psychoaktywnych, powyżej których prowadzenie pojazdu powinno być zakazane, ocenę i wybór najlepszych metod wykrywania substancji psychoaktywnych w organizmie kierowców; ?określenie najlepszych strategii działania wobec kierowców, którzy zostali zatrzymani za prowadzenie pojazdu po zażyciu zakazanej substancji psychoaktywnej. Realizacja programu rozpoczęła się 15 października 2006 roku, jego zakończenie planowane jest na drugą połowę 2011 roku. Wszystkie wyniki zebrane podczas badan DRUID w Polsce będą analizowane w następnych miesiącach. Prawdopodobnie w drugiej połowie roku opublikowany zostanie raport końcowy z badań w Polsce. Data publikacji uzależniona będzie od wcześniejszej publikacji raportu konsorcjum DRUID o rozpowszechnieniu narkotyków w populacji kierowców w krajach Unii Europejskiej. Będzie wówczas okazja, aby porównać naszą sytuację z tym, co dzieje się w innych krajach unijnych, a także zastanowić się, co trzeba zrobić, aby skuteczniej niż do tej pory ograniczać to zjawisko.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
11.2.2010
Bezpieczeństwo w ruchu drogowym - seminarium

W MSWiA odbyło się zorganizowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Instytut Transportu Samochodowego seminarium poświęcone bezpieczeństwu na polskich drogach w 2009 r. oraz planowanym działaniom na rzecz poprawy bezpieczeństwa. Spotkanie otworzył Adam Rapacki, podsekretarz stanu w MSWiA, uczestniczyli w nim m.in. posłanka Beata Bublewicz, Katarzyna Turska, dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady BRD; prof. dr hab. inż. Ryszard Krystek, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Gdańskiej; nadinsp. Waldemar Jarczewski, zastępca Komendanta Głównego Policji, policjanci, przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych i administracji, Instytutu Transportu Samochodowego oraz organizacji pozarządowych (Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych “Alter Ego", Stowarzyszenie “Droga i Bezpieczeństwo", Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Fundacja “Kierowca Bezpieczny" oraz Krajowe Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego).

 

 

(Fot.: PD@N 329-28jm) ^ Spotkanie otworzył Adam Rapacki, podsekretarz stanu w MSWiA. Omówił etap prac nad nowym projektem unormowań prawnych wobec uznania za niekonstytucyjną tzw. ustawy fotoradarowej. Przypomniał, iż corocznie z budżetu ponoszone są wydatki w kwocie 30 mld zł na jako koszty wypadków drogowych.

 

 

(Fot.: PD@N 329-29jm) ^Współorganizatorem i moderatorem spotkania był Jacek Zalewski, dyrektor Departamentu Analiz i Nadzoru MSWiA. W swoim wystąpieniu szeroko omówił udział resortu w takich projektach jak: “Razem bezpieczniej”; Miasteczko Ruchu Drogowego; “Użyj wyobraźni”; “Bezpieczne wakacje”; “Rowerem bezpieczniej do celu” i in. W ramach planów na 2010 rok za istotne uznał kontynuację realizowanych programów (dla przykładu konieczność wdrażania w każdej gminie budowy miasteczek ruchu drogowego, tu przede wszystkim ze środków unijnych). Dyrektor Zalewski podziękował za współpracę innym uczestnikom prowadzonych kampanii.

 

 

(Fot.: PD@N 329-30jm) ^Wśród gości seminarium posłanka Beata Bublewicz, mówiła o ofiarach wypadków drogowych i tragediach ich rodzin. Bublewicz poinformowała obecnych o inicjatywach poselskich, a przede wszystkim o działaniach na rzecz przyspieszenia procesu legislacyjnego projektu ustawy o kierujących pojazdami.

 

 

(Fot.: PD@N 329-31jm) ^Katarzyna Turska, dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady BRD, podkreśliła, iż skuteczność wszelkich działań w zakresie brd, wynika z faktu, iż są to właśnie działania wspólne. Wspólne z policją, wspólne z Instytutem Transportu Drogowego i wieloma innymi placówkami i organizacjami. Zaawizowała jedno z najbliższych działań pn. “Bezpieczny tył”.

 

 

(Fot.: PD@N 329-32jm) ^Nadinsp. Waldemar Janczewski, zastępca Komendanta Głównego Policji, omówił zamierzenia na 2010 r., w tym przede wszystkim takie priorytety działań policji jak: otwarcie społeczne; bezpieczeństwo imprez masowych; zabezpieczanie miejsc zdarzeń (w tym także wypadków drogowych); bezpieczeństwo ruchu drogowego (cel – ograniczenie ilości ofiar śmiertelnych na drogach).

 

 

(Fot.: PD@N 329-33jm) ^Insp. Marek Fidos, dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, nakreślił obraz stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Omówił działania reaktywowanego 15 maja 2008 r. Biura Ruchu Drogowego.

 

 

(Fot.: PD@N 329-34jm) ^Tomasz Rudnicki, zastępca Dyrektora Generalnego – Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Omówił priorytety działań GDDKiA: inżynieria (upłynnienie ruchu, poprawa infrastruktury, remonty dróg itd.); nadzór nad ruchem drogowym (organizacja punktów informacji drogowej oraz centrum zarządzania ruchem: kamery i fotoradary); komunikacja społeczna i edukacja (współpraca z mediami; kampanie w Internecie, kinach itd.).

 

(Fot.: PD@N 329-35jm) ^Maria Dąbrowska-Loranc, która przedstawiła międzynarodowe i krajowe tematy badawcze podejmowane przez ITS na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. M.in.: DRUID. Prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków, alkoholu i lekarstw; MODULE CLOSE TO; ERIC – projekt wdrożenia programów multimedialnych do szkolenia kierowców itd. Wśród zapowiedzi program Kierowca 50+

 

 

(Fot.: PD@N 329-36jm) ^Ksiądz Marian Midura, duszpasterz kierowców przypomniał kilka ważnych dat w kalendarzu 2010 roku: 8.5. – 9. pielgrzymka na Jasną Górę w intencji ofiar ruchu drogowego; 8-9.7 – 11. Tydzień Św. Krzysztofa; 25.7 – Dzień Bezpiecznego Kierowcy; 21.11 – Światowy Dzień Ofiar Wypadków Drogowych.

 

 

(Fot.: PD@N 329-37) ^Bożenna Chlabicz, redaktor naczelna portalu Wychowanie Komunikacyjne zaprosiła do korzystania z zasobów www.wychowaniekomunikacyjne.pl oraz zamieszczania w nim własnych doświadczeń. Zwróciła uwagę na ponadregionalny charakter portalu.

 

 

(Fot.: PD@N 329-38) ^Barbara Oleksiewicz, wicedyrektor Zespołu Szkół Samochodowych i Licealnych nr 2 w Warszawie, omówiła własne doświadczenia i inicjatywy podejmowane w ramach wychowania komunikacyjnego młodzieży. Z przykrością zwróciła uwagę na brak zainteresowania problematyką ze strony Ministerstwa Edukacji.

 

 

(Fot.: PD@N 329-39) ^Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, nadkom. Janusz Staniszewski, podzielił się z uczestnikami seminarium swoimi obserwacjami co do jakości kursów nauki jazdy, zaapelował o zwrócenie uwagi na kontrole ośrodków szkolenia kierowców (tu szczególnie szkolących kierowców zawodowych) – dotychczas mało skuteczne. Zachęcił do wsparcia pomorskiej inicjatywy “Jeżdżę kulturalnie, czyli jeżdżę bezpiecznie” (www.kulturalnajazda.pl)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
11.2.2010
Polecamy - monitoring miejski dla każdego
Kategorie:  » skrzyżowania  » monitoring miejski

 

 

(Fot.: PD@N 329-10) ^ Dostępny dla każdego podgląd ulic Białegostoku - http://beta.um.bialystok.pl/1010-monitoring-miasta/default.aspx

 

Na prezentowanym właśnie (jeszcze wersja testowa), nowym portalu miejskim Białegostoku, pojawiła się nowa możliwość. Każdy może zobaczyć, co dzieje się na czterech newralgicznych skrzyżowaniach w mieście.  W czasie rzeczywistym podglądać można skrzyżowania: ulic Sienkiewicza i Rynek Kościuszki, Andersa i Tysiąclecia Państwa Polskiego, okolice ul. Jana Pawła II przy centrum handlowym Auchan oraz ulic Piłsudskiego i Dąbrowskiego. W chwili obecnej podgląd dostępny w wersji beta, po otwarciu nowego portalu będzie można sprawdzić, jak wygląda sytuacja na drogach, czy są np. korki, czy ulice są dostatecznie odśnieżone itd. itp. - Są to jednak ujęcia z dalekiego planu, które nie pozwalają zidentyfikować rejestracji samochodów - podkreśla wiceprezydent Adam Poliński.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
11.2.2010
U najlepszych, zdaje co drugi kursant

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Lublinie przygotował ranking szkół nauki jazdy. Wynika z niego, że w najlepszych z nich egzamin za pierwszym podejściem zdaje, co drugi kursant. Takich szkół jest niewiele. Średni wynik dla wszystkich szkół nauki jazdy to tylko 28,4 proc. Są też ośrodki, w których egzamin za pierwszym razem zdaje zaledwie kilkanaście procent przyszłych kierowców. Na koniec kursu na prawo jazdy każdy z kursantów musi podejść do wewnętrznego egzaminu. - Taki sprawdzian w każdej szkole jest obowiązkowy. Jednak musi on być egzaminem z prawdziwego zdarzenia, a nie fikcją - mówi Dariusz Bogusz z wydziału komunikacji lubelskiego ratusza. Tymczasem w części ośrodków wspomniany egzamin odbywa się zupełnie na luzie i bezstresowo. Nieoficjalnie wiadomo, że niektóre szkoły w ogóle nie przeprowadzają takiego sprawdzianu. Czasami też jest on wliczany do jazd, za które kursant płaci, a to jest niezgodne z prawem. - Niedawno mając podejrzenie o nieprawidłowościach przesłuchiwaliśmy kursantów z jednego z ośrodków. Po ich zakończeniu potwierdziły się zarzuty, że egzaminy nie były przeprowadzone w sposób prawidłowy - dodaje Bogusz.

W najlepszym w rankingu ośrodku "mistrzkierownicy.pl" egzaminy wewnętrzne wyglądają tak jak państwowe w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. - Zamieniamy się w egzaminatorów, wydajemy komendy, tak jak na prawdziwym egzaminie. Tak aby kursant wiedział, czego potem może się spodziewać - mówi instruktor, Tomasz Szewczyk. Dodaje, że takiego wewnętrznego egzaminu można nie zdać. Tomasz Szewczyk zwraca też uwagę na inne istotne elementy szkolenia: trzeba być wymagającym i stanowczym w stosunku do kursanta. - Oczywiście najpierw wszystko kursantowi tłumaczymy, ale potem wymagamy. Bywa, że w czasie jazdy trzeba podnieść głos, gdy kursant popełnia poważny błąd. Musi zapamiętać, że tak nie można. Oczywiście o żadnym krzyku czy wulgaryzmach mowy być nie może - dodaje instruktor z "mistrzkierownicy.pl".

 

Kategoria A (motocykle) – najlepsi:

1. Grabiec - 95,6

2. Dalko - 93,3
3. Mila - 92,1
4. PKS - 87,1
5. Rally - 83,7

Kategoria B (samochody osobowe) - średnia 28,4 proc.* - najlepsi:

1. mistrzkierownicy.pl - 46,9
2. Sprinter - 42,5
3. Siddha - 39,1
4. Efekt - 36,3
5. Auto GT - 35,9
Kategoria C (ciężarówki)najlepsi:
1. Rodmos - 71,1
2. Rozpęd - 65,8
3. PZMot - 61
4. PKS - 52,5
5. Mila - 50,4
Kategoria D (autobusy, ciągniki rolnicze)najlepsi:
1. Kulka - 63
2. Mila - 46,7
3. Efekt - 35

* Wskaźnik procentowy kursantów, którzy zdali egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem.

Dane Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie za drugie półrocze 2009 r.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.2.2010
Czy pasy bezpieczeństwa wytrzymają?
Kategorie:  » pasy bezpieczeństwa  » wypadki drogowe

Norweska Komisja ds. Wypadków Drogowych bada 8 śmiertelnych wypadków, do których doszło w ostatnich miesiącach, ze względu na sprawność pasów bezpieczeństwa. Kilka dni temu norweski dziennik "VG" przedstawił relację z prac komisji. Czytelników mocno zaniepokoiła postawiona tam teza: "Jeśli ważysz więcej niż 75 kilogramów i jedziesz szybciej niż 64 km/h, nie ma pewności, że pas bezpieczeństwa wytrzyma zderzenie". Członkowie komisji uspokajają, że do konkluzji jeszcze bardzo daleko, do wyciągnięcia wniosków brakuje im bardzo wielu danych, między innymi dokładnych wyników autopsji ofiar. Śmiertelne wypadki, jakie zdarzyły się na norweskich drogach, postanowiono dokładnie przeanalizować, bowiem powstało podejrzenie, że pasy bezpieczeństwa nie zapewniały pasażerom takiej ochrony, jaką gwarantują europejskie normy. Problem miałby dotyczyć aut różnych marek oraz zarówno pasażerów aut, jak i ich kierowców. W badanych przypadkach kierowcy odnieśli poważne obrażenia w wyniku zderzenia z kierownicą, choć teoretycznie użycie pasa bezpieczeństwa powinno zapewnić im skuteczniejszą ochronę. Śledczy badają jednocześnie kilka teorii. Niektórzy spodziewają się wykryć usterkę pasów (przedstawiciele różnych koncernów montują w swoich autach pasy bezpieczeństwa tych samych producentów). Inni są zdania, że pasy mogły nie być w pełni sprawne, bowiem ich mechanizmy zostały naruszone w czasie wcześniejszych kolizji. Ostateczne wyniki w przygotowaniu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.2.2010
Przeciwdziałanie zachowaniom antyspołecznym

W Muzeum Pałac w Wilanowie odbyła się ogólnopolska Konferencja “PROFILAKTYKA a TY”. W trakcie obrad dokonano podsumowania realizacji w 2009 roku rządowego programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań “Razem bezpieczniej”. W programie przewidziano wystąpienia: Adama Rapackiego, podsekretarza stanu w MSWiA; Stanisława Chmielewskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, nadinsp. Waldemar Jarczewski, zastępca Komendanta Głównego Policji,  Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy; Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałac w Wilanowie. Podsumowania realizacji programu “Razem bezpieczniej” w 2009 “ dokonał Jacek Zalewski, dyrektor Departamentu Analiz i Nadzoru MSWia.              

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.2.2010
Kursanci są źle przygotowani

Egzaminatorzy twierdzą, że kursanci są źle przygotowani, zdenerwowani i popełniają podstawowe błędy. Zdający, zwłaszcza ci wielokrotnie, całą winę zrzucają na egzaminatorów, twierdząc, że ci są złośliwi i czekają na łapówki. A jak to wygląda w ocenie egzaminatorów. Co jest najczęstszą przyczyną "oblania" egzaminu? Pierwsze miejsce wśród popełnianych błędów przez zdających egzamin praktyczny już w mieście należy do nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu oznaczonym znakami to pierwszeństwo określającymi. Na drugim miejscu jest niezastosowanie się do sygnałów świetlnych. Na trzecim - nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas zmiany pasa ruchu. Kolejnym błędem jest niezachowanie odstępu między samochodami podczas parkowania.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.2.2010
Oni odśnieżają swoje miasto
Kategorie:  » warunki atmosferyczne

Dziesięć wywrotek i pięć koparek zaczyna wywozić śnieg z ulic Szczecina. Wywózka rozpocznie się od centrum miasta, Strefy Płatnego Parkowania, przystanków komunikacyjnych, głównych ciągów pieszych. W tej chwili usuwaniem śniegu i lodu z ulic i chodników zajmuje się w Szczecinie ok. 300 osób - bezrobotni wzywani na tzw. prace interwencyjne, inspektorzy SPP, pracownicy spółki Tramwaje Szczecińskie. - Odśnieżanie i wywożenie śniegu odbywa się cały czas, ale trzeba użyć do tego większej ilości sprzętu. Odśnieżane mają być również drogi nieobjęte zimowym utrzymaniem, na peryferiach Szczecina. Dotychczas ze Szczecina wywieziono około 7 ton śniegu. Najpierw składowano go na placu przy Dziewokliczu, teraz na polu przy ul. Bronowickiej. Tam również można wywozić śnieg sprzed prywatnych posesji. Akcja zima kosztować ma budżet gminy ponad 6 mln zł.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.2.2010
Uwolnić chodniki!
Kategorie:  » piesi/ruch pieszych  » chodnik  » parkowanie pojazdów

W teorii chodnik służy do tego, by mogli się po nim swobodnie poruszać piesi. W praktyce - głównie do parkowania - mówią organizatorzy akcji Uwolnić chodniki!, która ruszyła w popularnym serwisie społecznościowym Facebook. Irytujący jest spacer połączony z ocieraniem się o brudne karoserie. Zdarza się, że na chodniku o kilku metrach szerokości nie macie wystarczająco dużo miejsca, by się minąć z osobą nadchodzącą z przeciwka, bo większość dostępnego miejsca zajmują samochody? A teraz wyobraźcie sobie, ile wysiłku kosztuje to samo matkę z wózkiem dziecięcym, albo inwalidę na wózku - tak zaczyna się apel wystosowany przez Krakowskie Stowarzyszenie "Przestrzeń - Ludzie - Miasto". - Dążymy do wyrzucenia samochodów z chodników. Przepisowe półtora metra dla pieszych to w wielu miejscach abstrakcja. Chodzi o to, by kierowcy mogli zostawiać auta w zatokach parkingowych lub w innych miejscach, ale tak, by nie kolidować z pieszymi. Nasza idea jest zgodna z polityką miasta, która zmierza do tego, by ograniczyć liczbę stanowisk parkingowych w obrębie centrum i skłonić mieszkańców do korzystania z komunikacji publicznej - wyjaśnia Bartłomiej Homiński ze stowarzyszenia. Akcja "Uwolnić chodniki!" nie jest skierowana przeciwko mieszkańcom centrum. - Nie chodzi o żadną wojnę, bo bywamy i kierowcą, i pieszym. Istotnym celem takiej organizacji ruchu, o jakiej mówimy, jest zmniejszenie liczby osób dojeżdżających autami do pracy w centrum miasta - wyjaśnia Homiński. Zdaniem organizatorów akcji mówienie o prawie do parkowania to nadużycie. Nie gwarantuje tego żadna ustawa, a mieszkańcy osiedli oddalonych od centrum, by móc parkować swoje auta, muszą za to zapłacić, wykupując miejsca postojowe. - Nasza akcja to apel o zdrowy rozsądek. Ja też jestem kierowcą, ale staram się zachować umiar i kiedy jest wąsko, nie parkuję. Jeśli chce się korzystać z samochodu, trzeba ponosić koszty związane z parkowaniem, a także koszty społeczne - jeśli nie mam możliwości parkowania, to przyjmuję to do wiadomości - podkreśla. Akcja "Uwolnić chodniki!" w ciągu trzech dni zyskała w Facebooku blisko 400 fanów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
14.2.2010
O zachowaniach wobec “elek” (cz. 2)

Za “Gazetą Wyborczą” donosiliśmy o kolejnych policyjnych kontrolach pojazdów szkoleniowych. Akcja ma za zadanie poprawić bezpieczeństwo na drogach i zapobiec ewentualnym nieprawidłowościom związanym ze szkoleniem przyszłych kierowców. Powtarzające się akcje przynoszą pozytywne skutki. A oto kilka opinii samych zainteresowanych, szczególną uwagę zwracamy na wypowiedź Grzegorza B., wspólnie apelujemy i będziemy to robili wielokrotnie - o zmianę zachowań kierowców wobec pojazdów szkoleniowych. Poniżej polemika do opublikowanej w poprzednim numerze:

 

 

Witam! Do Pana Zbigniewa, który powiedział: Zbigniew: Panowie policjanci bądźcie konsekwentni. Ile nałożyliście mandatów karnych, kiedy egzamin został przerwany, a egzaminator wracał do WORD-u z ELKĄ na dachu??? Najwięcej do powiedzenia mają instruktorzy nie znający dobrze przepisów, ale mający tupet. Są to tzw. ignoranci. Panie Zbigniewie przepisy mówią cytuję: “Art. 55. 2. Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa w ust. 1, powinna być zasłonięta lub złożona.” Przepis jest wyraźnie skierowany do instruktorów, gdyż oni używają takich samochodów i często jest on wykorzystany do potrzeb własnych instruktora, który może być właścicielem tego pojazdu. Egzaminatorzy używają pojazdów do egzaminowania, które są własnością WORD-ów i nie służą do nauki jazdy. Takie rozróżnienie funkcji występuje zarówno w ustawie o ruchu drogowym jak i w rozporządzeniu MI w sprawie szkolenia i egzaminowania. Z tego rodzaju wykładnią może Pan się zapoznać w “Komentarzu Prawo o ruchu drogowym” autorstwa Ryszarda A. Stefańskiego przy omawianiu przepisów art. 55 ust.2. Pozdrawiam

Janusz Jokiel / e-mail: jjokiel@mord.krakow.pl

 

 

 

Piszcie do nas o tych nagannych zachowaniach wobec pojazdów szkoleniowych i egzaminacyjnych.

Otwieramy nasze łamy dla was i czekamy na konkretne przykłady, może nawet zilustrowane fotografiami.

Zróbcie swoją komórką zdjęcie i przyślijcie je.

news@prawodrogowe.pl

 

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
14.2.2010
Kierowca nie zareagował, bo pewnie się bał
Kategorie:  » komunikacja miejska  » kierowcy zawodowi  » pasażerowie

Białostockie Komunalne Przedsiębiorstwo Komunikacyjne rozpoczyna szkolenia dla swoich kierowców, dzięki nim mają się m.in. poprawić relacje na linii pasażer - kierowca autobusu. Przeszkolić się mają wszyscy kierowcy spółki - 225 osób. Pierwsze efekty mają być widoczne już za kilka dni.

Pytanie: Czego kierowcy komunikacji miejskiej jeszcze nie wiedzą?
Odpowiedź: Każda nowo przyjmowana do pracy osoba przechodzi etap szkolenia, zapoznaje się z regulaminem firmy. Jednak później okazuje się, że nie ze wszystkimi zagadnieniami kierowcy sobie radzą. Tak więc poza rutynowymi działaniami potrzebne są także dodatkowe zajęcia informacyjne. Dzisiejsze szkolenie będzie dotyczyło z jednej strony wewnętrznych procedur spółki i właściwej obsługi nowych autobusów, które już we wtorek do nas trafią, z drugiej będzie mowa o kontaktach międzyludzkich, relacjach kierowców z pasażerami, sposobach reagowania na pewne zachowania oraz o tłumieniu agresji. A wszystko po to, by relacje kierowcy z pasażerem układały się właściwe.
Pytanie: Czy to znaczy, że do tej pory zdarzały się niewłaściwe zachowania?
Odpowiedź: Owszem. Każdy, kto podróżuje komunikacją miejską, potwierdzi, że czasami na linii kierowca - pasażer iskrzy. Spółka dowiaduje się o tym m.in. ze skarg pasażerów. Czasami problem wynika z winy pasażera, czasami naszego pracownika, bo a to kierowca pali papierosy w pojeździe, a to przed nosem zamknął komuś drzwi lub nie otworzył tych pierwszych w pojeździe. KPK postanowiło wyeliminować niektóre sytuacje. Chcemy wyjaśnić kierowcom, jak powinni się zachować, by uniknąć sytuacji, które niekiedy są wynikiem zbyt dużych emocji.

Pytanie Kierowcy nie radzą sobie ze stresującą sytuacją?
Odpowiedź Zazwyczaj radzą. Ale niekiedy zapominają, że ich relacja z pasażerem jest relacją jedynie zawodową, a nie osobistą. Tym szkoleniem chcemy im przypomnieć, jakie mają obowiązki.
Pytanie Pamiętamy sytuację z 2008 r., kiedy to grupa mężczyzn na przystanku w Wasilkowie zaatakowała kierowcę, ponieważ ten zwrócił im uwagę, by nie niszczyli autobusu. Z kolei kilka dni temu w Warszawie dwóch nastolatków zabiło na przystanku policjanta - pasażera. Kierowca nie zareagował, bo pewnie się bał. Kiedy kierowca powinien interweniować, a kiedy nie? Gdzie jest ta granica?
Odpowiedź: Kierowca ma obowiązek reagować zawsze, kiedy w niebezpieczeństwie jest on sam lub pasażerowie. W jaki sposób? Ma obowiązek poinformować o tym dyspozytora, z którym ma stały radiowy kontakt. To dyspozytor wzywa na pomoc policję. Nie wymagamy od naszych pracowników, by wychodzili i bili się z grupą agresywnych wyrostków.

 

Odpowiedzi udzielił: Leszek Maj, kierownik wydziału eksploatacji KPK,

organizator szkolenia kierowców komunikacji miejskiej

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
14.2.2010
Liczba przestępstw korupcyjnych będzie rosła
Kategorie:  » korupcja

Pytanie: Czy korupcja to sposób na życie ?

Odpowiedź: W ciągu dekady w województwie śląskim liczba przestępstw korupcyjnych wzrosła dziesięciokrotnie. Lekarze żądają pieniędzy za ratowanie życia, egzaminatorzy za prawo jazdy, policjanci za puszczenie wolno pijanych kierowców. - Łapówki stały się sposobem na życie - twierdzi socjolog. Kiedy dziesięć lat temu w komendzie wojewódzkiej w Katowicach tworzono wydział do walki z korupcją, wiele osób twierdziło, że jest on zbędny. Dzisiaj zatrudnieni w nim oficerowie nie nadążają z robotą. W 2000 roku przedstawili 108 zarzutów korupcyjnych, w zeszłym roku już dziesięć razy więcej. Choć w naszym regionie oprócz policji z korupcją walczy jeszcze Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne, ludzie nie boją się dawać łapówek. - W średniowiecznej Anglii, kiedy wieszano złodzieja, jego koledzy okradali przyglądający się temu tłum - mówi doktor Krzysztof Łęcki, socjolog Uniwersytetu Śląskiego. Jego zdaniem zwiększenie liczby instytucji zajmujących się ściganiem korupcji oraz spektakularne zatrzymania nie zniechęcą ludzi do dawania łapówek. - Lubimy chodzić na skróty, a w wielu sytuacjach korupcja stała się sposobem na życie - mówi Łęcki. Największa łapówka, jaką wykryto, opiewała na 1,2 mln dol.! Członek mafii paliwowej dał ją jednemu z adwokatów, który miał mu załatwić sprawę w prokuraturze. Najmniejsza wynosiła... 8 zł. Tyle za podbicie dowodu rejestracyjnego niesprawnego auta zażyczył sobie diagnosta samochodowy z Tychów. Jego kolega po fachu poprosił natomiast o cztery kilogramy karpia na święta. Według antykorupcyjnych policjantów najczęściej łapówki dają kierowcy, którzy przyłapani na łamaniu przepisów lub jeździe po pijanemu wręczają pieniądze funkcjonariuszom. Najbardziej skorumpowaną grupą zawodową w regionie są natomiast egzaminatorzy prawa jazdy. Łapówkarskie układy ujawniono prawie we wszystkich ośrodkach egzaminacyjnych na Śląsku, a zarzuty przedstawiono ponad 100 pracującym tam egzaminatorom. Na drugim miejscu są lekarze. Korupcji nie ustrzegli się też wykładowcy wyższych uczelni. Łapówkarskie afery nie ominęły także prokuratury. Cała Polska widziała nagranie, jak katowicki prokurator brał 4 tys. zł za umorzenie spraw kierowców, którzy po pijanemu spowodowali wypadki. Pieniądze kuszą też samych policjantów. Najbardziej podatni na pokusę są funkcjonariusze drogówki i prewencji, którzy nawet za 50 zł są gotowi zapomnieć o grzechach popełnionych przez kierowców. W zeszłym roku zatrzymano 18 takich policjantów. - Ludzie myślą, że kto smaruje, dalej zajedzie. Proszę jednak pamiętać, że meta zawsze będzie w areszcie - ostrzega naczelnik wydziału korupcyjnego. Zdaniem doktora Michała Gramatyki, naukowca z katedry kryminalistyki Uniwersytetu Śląskiego, liczba ujawnianych przestępstw korupcyjnych będzie rosła z roku na rok. - Policja jest coraz bardziej profesjonalna i tworzy specjalizujące się do walki z taką przestępczością wydziały, nawet w komendach miejskich - mówi doktor Gramatyka.

Odpowiedzi udzielił: Krzysztof Łęcki, socjolog Uniwersytetu Śląskiego

oraz Michał Gramatyka, naukowiec z katedry kryminalistyki Uniwersytetu Śląskiego

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
14.2.2010
Uwaga na czarny lód

Pytanie: Na co trzeba zwrócić szczególną uwagę, gdy zimą wyjeżdżamy na drogę?
– Każdy kierowca powinien bacznie obserwować nawierzchnię jezdni. Wydaje się, że jeśli jest ona odśnieżona, czarna, to jazda będzie łatwa i bezproblemowa Tak nie jest. Wystarczy przymrozek, by na nawet dobrze odśnieżonej jezdni było bardzo ślisko – mówi się o tym "czarny lód". Druga sprawa – błoto pośniegowe, które powstaje po oczyszczaniu dróg ze śniegu przez specjalistyczny sprzęt...

Pytanie: Na pomorskich drogach, po każdych mocniejszych opadach śniegu, jest normą...
Odpowiedź: Tak, a jazda po nim jest uciążliwa, bo błoto pośniegowe jest śliskie. W takich warunkach musi się nam zapalić w głowie "lampka ostrzegawcza". Koniecznie zachowujemy dystans do innych samochodów. Tylko wtedy – podczas gwałtownego hamowania - uniknąć możemy kolizji. Niestety, jazda za blisko innych samochodów, trzymanie się "na zderzaku", to codzienny widok na naszych drogach, także tych szybkiego ruchu, jak trójmiejska obwodnica. Ani to kulturalne, ani bezpieczne. No i oczywiście rzecz podstawowa, czyli zimowe opony. Trzeba je mieć.

Pytanie: Tyle tylko, że wielu kierowców skąpi na nie i kupuje o wiele tańsze tak zwane opony całoroczne. Ma to sens?
Odpowiedź: Nie ma. Zima i towarzyszące jej trudne warunki drogowe wymagają opon zimowych. Tylko one zapewniają odpowiednio poziom bezpieczeństwa. Te tak zwane opony całoroczne w warunkach zimowych zachowują się gorzej niż opony letnie. Warto pamiętać, że jeśli coś nadaje się do wszystkiego, właściwie nie nadaje się do niczego. Bezpieczna opona całoroczna nie istnieje. Dlatego nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie.

Pytanie: Krótko mówiąc, jeśli ktoś jeszcze nie zainwestował w "zimówki", niech je kupi, bo zima ma trzymać na Pomorzu nawet do końca marca. Zaobserwowałem jednak, że wielu kierowców już się przyzwyczaiło do takiej aury i nawet nie odśnieża już porządnie swoich pojazdów...
Odpowiedź: Kolejny błąd. W trudnych warunkach atmosferycznych, odpowiednie przygotowanie samochodu do jazdy, to rzecz absolutnie podstawowa. Nie wystarczy zeskrobać trochę śniegu z przedniej szyby i ruszać na drogę. Samochód musi być cały odśnieżony, a szczególnie jego dach. Jeśli tego nie zrobimy, bo zimno i szkoda nam czasu, już przy prędkości 20-30 km na godzinę z tego zalegającego śniegu robi się zasłona śniegowa. Jest ona niebezpieczna dla innych kierowców.

Pytanie: A jednak samochody jeżdżące ze śniegowymi czapami na dachach to na Pomorzu częsty widok...
Odpowiedź: W innych krajach Unii Europejskiej, które przecież też dotknęła zima, za jazdę z "czapą" można dostać porządny mandat. U nas teoretycznie też, ale w praktycy bywa z tym różnie. My sami jednak musimy sobie uświadomić, że odpowiadamy za swój samochód i taką jazdę, by była bezpieczna dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Odpowiedzi udzielił: Michał Starnawski, wyścigowym mistrz Polski,

instruktor w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy i ambasador kampanii "Kulturalna jazda"

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
14.2.2010
Zaproszenie na kurs kwalifikacji wstępnej kat. C i D

 

 

 (Fot.: PD@N 329-1)

 

Ośrodek Szkolenia LINIA

zaprasza na kurs z

kwalifikacji wstępnej kat. C i D

w ramach projektu Unii Europejskiej.

 

Szkolenia są dofinansowane w wysokości 70-80 %.

Przyjmujemy aplikantów do końca lutego 2010 r.

Decyduje kolejność zgłoszeń!

 

Szczegółowe informacje

pod nr. tel.: 604 105 613, 22 628 00 56

http://www.liniaszkolenia.pl/

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
14.2.2010
OCKK: rozszerzenie Certyfikatu ISO 9001:2000

 

 

Olsztyńskie Centrum Kształcenia

rozszerzyło zakres ważności certyfikatu ISO 9001:2000

przyznanego przez TUV Rheinland Polska Sp. z o.o.

(Fot.: PD@N 329-3)

 

Obowiązuje on na szkolenia w zakresie kategorii prawa jazdy A, B, C, D, E, na wózki widłowe (jezdniowe), uprawnienia ADR, kursy komputerowe, kwalifikacja wstępna kierowców kat. C, kwalifikacja wstępna kat. D, szkolenia okresowe kat. C, szkolenia okresowe kat D oraz maszyny budowlane.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
egzamin na prawo jazdy - word, egzaminatorzy word w Suwałkach word w Suwałkach word w Poznaniu