Dziś jest 27 listopada 2014, imieniny Franciszka, Kseni, Maksymiliana.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


6.2.2012 - 12.2.2012 (0416/06/2012)        Pobierz numer
o pojazdach szkoleniowych na egzaminie państwowym na prawo jazdy; SONDA - GŁOSUJ; o mandatach przysyłanych bez zdjęć z fotoradarów; lodowi kierowcy, czy rzeczywiście bezkarni; dzień bez wypadku śmiertelnego, obserwuj i reaguj - radzą trenerzy techniki jazdy; egzamin na prawo jazdy w warunkach zimowych, łatwiejszy?; kiepski stan pojazdów szkoleniowych; strefa ruchu batem na piratów parkingowych; odpalany na pych, czy na hol; samochód oklejony jak lustro; gdy na drodze spotkamy wściekłego kierowcę; NAJNOWSZY PODRĘCZNY KODEKS DROGOWY; kurs dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy (Suwałki); WORD Warszawa zaprasza kandydatów na instruktorów; instruktor techniki jazdy kat. B – kurs, w tym zajęcia na autodromie; o...
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
5.2.2012
Na egzamin pojazdem osk? (cz. 4) To duży kłopot logistyczny

 

 (Fot.: PD@N 416-27 i 29jm)

 

 

Interpelacja (nr 873) do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie ustawowego obowiązku korzystania z samochodów pozostających w dyspozycji wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego podczas zdawania egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B

 

Art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami mówi, że “Praktyczna część egzaminu państwowego w zakresie uzyskiwania uprawnienia do kierowania motorowerem lub pojazdami silnikowymi jest prowadzona pojazdem pozostającym w dyspozycji wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego”. Natomiast ust. 4 tego artykułu wskazuje, że tego przepisu nie stosuje się do pojazdów, którymi prowadzi się egzamin w zakresie uprawnień prawa jazdy kategorii B1, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D lub D+E. Jest to wyraźne dyskryminowanie osób zdających egzamin na prawo jazdy kategorii A1, A, B, które nie mogą korzystać z innych pojazdów niż WORDowskie. W większości państw Europy, poza Polską i Litwą, jest możliwość egzaminowania z wykorzystaniem samochodów należących do ośrodków szkolenia kierowców. Praktycznie, poza ustawowymi, nie ma innych przeszkód, aby podobnie było u nas. Pojazdy ośrodków szkolenia posiadają identyczne wyposażenie, jak egzaminacyjne, są identycznie ubezpieczone. Nie są jedynie wyposażone w kamery rejestrujące w cenie około 2 tys. zł, co jest przeszkodą łatwą do uzupełnienia. Egzaminowanie na pojazdach ośrodków szkolenia nie generowałoby WORD-om kosztów. Kolejnym zauważalnym negatywnym zjawiskiem jest wymiana posiadanych przez WORD-y samochodów co 4 lata. Stawia to w bardzo niekorzystnej sytuacji finansowej ośrodki szkolenia kierowców, bowiem one też zmuszone są do wymiany pojazdów. Należy zauważyć, że samochody te wymieniane są mimo tego, że w dalszym ciągu są przydatne i przechodzą szczegółowe badania techniczne na autoryzowanych stacjach, więc mogłyby być dalej użytkowane. Wynika to jednak z tego, że kandydaci na kierowców podejmują szkolenie tylko na takich typach pojazdów, na jakich będą zdawali egzamin. Zjawisko to zaistniało w całej Polsce. Aktualnie nie istnieją niemal w Polsce ośrodki szkolenia kierowców, które posiadałyby pojazdy inne niż egzaminujące w WORD-ach. Argumentacja urzędników twierdzących, że kandydat na kierowcę powinien umieć jeździć każdym samochodem, a nie tylko określonym jego modelem – nie wytrzymuje próby w zetknięciu z rzeczywistością rynkową i oczekiwaniem klientów. Trudno się dziwić kursantom, że wybierają ośrodki szkolenia kierowców, które posiadają takie typy i modele samochodów, jakie są na egzaminie w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. W praktyce więc kursanci jeżdżą i tak tylko jednym typem samochodu. Obecna sytuacja doprowadziła do tego, że sprzedawcy aut stosują dumpingowe ceny przy oferowaniu samochodów na potrzeby ośrodków egzaminacyjnych. I tak (według informacji OSK) do przetargu warszawskiego WORD w 2011 r. zgłosił się diler Suzuki z ofertą wynajmu 45 nowych pojazdów na okres 4 lat, przy opłacie miesięcznej 1 zł za jeden pojazd. Po odwołaniu do Krajowej Izby Odwoławczej przetarg wygrał diler ?koda Fabia z opłatą wynajmu miesięcznie około 250 zł. Podobnie ostatnio stało się m.in. w Białymstoku, gdzie wybrano Toyotę Yaris na podobnych warunkach. Rynkowe koszty wynajmu takiego pojazdu są nadal wielokrotnie wyższe. Zjawisko wynajmu pojazdów praktycznie rozszerzyło się na całą Polskę. Oparte jest ono na stosowaniu strategii dumpingowych cen przez dilerów samochodowych dla WORD-ów. Ośrodki szkolenia kierowców płacą normalną rynkową cenę i zmuszani są co jakiś czas do wymiany swego taboru, bez względu na jego stan techniczny.

 

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na pytania:

 

1. Czy m.in. wobec patologicznych zjawisk związanych z dzierżawą pojazdów samochodowych przez WORD-y na cele egzaminacyjne ministerstwo nie widzi potrzeby zmiany ustawy o kierujących pojazdami, tak żeby umożliwić zdawanie egzaminów na prawo jazdy kategorii B na pojazdach będących w dyspozycji osób egzaminowanych na ich wniosek i koszt?

 

2. Czy ministerstwo uważa, że w stosunku do osób uzyskujących uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B w porównaniu do innych kategorii nie jest naruszona konstytucyjna zasada równości obywateli wobec prawa?

 

3. Czy ministerstwo posiada dane o liczbie pojazdów, jakimi dysponują w Polsce ośrodki szkolenia kierowców? Czy są dostępne dane mówiące o liczbie wymienianych samochodów w OSK w związku z decyzjami WORD-ów zmieniających pojazdy egzaminacyjne? Jak duże koszty ponoszą OSK w związku z tym procesem?

 

4. Czy według ministerstwa zjawisko wymuszonej wymiany pojazdów w OSK sprzyja rozwojowi tej części polskiego rynku i służy np. zwiększeniu liczby miejsc pracy w tym obszarze?

Z poważaniem Poseł Dariusz Piontkowski

Warszawa, dnia 10 stycznia 2012 r.

 

 

To już kolejny tydzień redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS publikuje dyskusję odnoszącą się do problemu dopuszczenia do egzaminów państwowych na prawo jazdy także pojazdów szkoleniowych – interpelacja posła Dariusza Piontkowskiego kwestionująca obowiązującą w kraju zasadę przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy wyłącznie przy użyciu pojazdów wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Dyskusja jest nieco zbyt emocjonalna, w tych wypadkach użyliśmy prawa wykreślenia fragmentów obraźliwych itp. Wracając do meritum, chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę na fakt, iż wypowiedzi nie są tu jednoznaczne. Mamy także opinie instruktorów nauki jazdy, iż nie jest to dobry pomysł, albowiem nie jest łatwy do logistycznego rozwiązania itd. Polecamy lekturze poniższe wypowiedzi.

Czekamy na dalsze opinie, uzasadnienia wniosku poselskiego, pozwolą umocować i wyczerpująco uzasadnić ewentualne dalsze wnioski w sprawie. Apelujemy o wypowiedzi rzeczowe, o opis Waszych własnych doświadczeń, lub znanych z “waszego podwórka”, czekamy na wskazania pozytywnych rozwiązań w innych krajach itd. itp. Pytania skierujemy do konkretnych szkół jazdy, do ekspertów, ale także do wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. I tu prosimy o sugestie. Na naszej stronie w najbliższych dniach znajdziecie też Państwo postulowaną zakładkę i tam znajdziecie pełną dokumentację tematu oraz wszelkich naszych wspólnych działań. Na stronie www.prawodrogowe.pl jest już sonda w tej sprawie - glosujcie.

Reakcja - tygodnik@prawodrogowe.pl

 

 

SB: Wiem, że tą wypowiedzią narażę się wielu kolegom, ale jestem przeciwny podstawianiu samochodu na egzamin państwowy, po pierwsze jest to duży kłopot logistyczny, mianowicie samochód musi być wyłączony na 2,3 godziny z pracy bo przecież nie wiadomo o której nasz kursant będzie zdawał egzamin. Druga sprawa kto zapłaci za utracony zarobek 3 x 50 zł = 150 zł + opłata za egzamin ok. 100 zł??? To jest ślepy zaułek i miałby racje bytu tylko wtedy gdyby egzaminator przyjeżdżał do ośrodka i egzaminował tam wcześniej przygotowaną grupę tak jak było kiedyś ale ,,to se nie wrati". Uważam, że powinna być równość podmiotów gospodarczych względem prawa, mianowicie jeśli ośrodek szkolenia kupuje samochody na wolnym rynku, tak samo powinien je kupować WORD jeśli już kupi to z pewnością nie zmieni ich w szybciej jak za 4-5 lat bo niestety rachunek ekonomiczny jest równy dla wszystkich równy. Kuriozum w naszym systemie prawnym jest zastosowanie dumpingu w dostarczaniu samochodów do WORD, gdzie są instytucje które zajmują się ściganiem takich praktyk??? przecież żadna inna instytucja państwowa nie otrzymuje samochodów prawie za darmo. Samochód który jest eksploatowany 5 lat w nauce jazdy uważam że powinien zarobić na siebie i na zakup nowego, i tu wracamy do ceny kursu i opłacalności szkolenia. Dopóki na rynku będą się pojawiały oferty za 700, 800 zł dopóty my instruktorzy będziemy sobie obgryzać paznokcie gdy staniemy przed decyzją zakupu samochodu. Pozdrawiam sfrustrowanych, zajrzyjcie do własnego sumienia i sprawdźcie jaką macie cenę za kurs.

 

JAN M.: Zdawałem egzamin na prawo jazdy jakiś czas temu. Wtedy instruktor siedział z przodu, egzaminator wygodnie z tyłu, kamer nie było. Egzamin odbywał się tym samochodem co szkolenie (Warszawą) I chyba niektórzy panowie z Ministerstwa też tak zdawali ten egzamin. A teraz wyszukują, prześcigają się w pomysłach: jak utrudnić zdanie egzaminu. Wydaje mi się, że czas znormalnieć. Zestresowany, biedny kursant siada do innego samochodu, z innym facetem, który go egzaminuje. Zaczyna egzamin na placu, nie wie jak tam się poruszać, sprzęgło łapie zupełnie w innym miejscu niż w samochodzie na kursie. Wszystko jest przeciw niemu. Trzeba być bardzo odpornym na takie stresujące sytuacje. Popieram możliwość zdawania samochodem OSK i z instruktorem. Jan

 

WOJTEK: Popieram inicjatywę! Wreszcie skończy się w WODR-ach ciągła wymiana niby zużytych samochodów. Sprzedają samochody, które mają po 30-35 tys. km, a to nie zużyte auto! W ośrodkach szkolenia kierowców te samochody robią po 200-300 tys. km i to często bez większych kłopotów!!! Pozdrawiam

 

RENATA B.: Bardzo doby pomysł, na egzamin z samochodem, w którym kursant szkolił się. Dużo mniejszy stres dla zdającego i egzaminatora. Dla mnie brak konieczności zakupu kolejnego samochodu. Same pozytywy, trzeba tylko pomyśleć o kamerze, ale po co?, gdy jechałby również instruktor z boku, jak za dawnych lat, który dziś przeprowadza również egzaminy wewnętrzne to chyba wie, że trzeba być obiektywnym. Moi kursanci potrafią takie wykręcać numery na egzaminach państwowych, przy których byłam o jakich mi się nie śniło podczas szkolenia. Skończyłyby się teksty typu "egzaminator czekał na mój błąd" bo złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy.

 

RYSZARD W.: Przyczyną niskiej zdawalności jest to że, egzaminator pracuje w WORD i jest zainteresowany żeby jego firma dobrze prosperowała, a będzie dobrze, jeżeli kursanci będą ciągle wracali na ponowne egzaminy .Czytałem gdzieś, że gdyby zdawalność była 60% wszystkie WORDY padną. I mitem jest OSK źle szkolą, bo dlaczego w Niemczech zdawalność jest 75% i jest tylko 14 jazd po 45 min. A może my Polacy jesteśmy debilami? Tu potrzebna jest rewolucja, a nie jakieś konsultacje z jakimiś przedstawicielami. Miliony młodych ludzi nie może zdać egzaminu na Prawo Jazdy bo gromada (...) na różnych szczeblach biurokracji czerpie z tego zyski.

 

ADAM: Porównujmy porównywalne. A Niemcy i Polska się jednak różnią.

1. Niemiec zna i przestrzega przepisów. Mało tego, większość przepisów nie zmieniła się tam od dawna.

2. Organizacja ruchu, budowa dróg, skrzyżowań w Niemczech i Polsce to dwa różne jednak światy.

3. Kultura zachowań na drodze.

4. Każdy od kogoś się uczy. Dziecko uczy się obserwując rodziców i bliskich. Czego nauczy się obserwując kierowców w obu krajach ? I można tak dalej.

ps.: Jeżeli kursanci są świetnie przygotowani i dobrze jeżdżą, a źli egzaminatorzy ich źle oceniają to przy nagrywaniu egzaminów byłaby ogromna ilość uzasadnionych skarg. Media tego nie podają. Ciekawe, nie?

 

EGZAMINATOR: pracuję w WORD i zapewniam cię, że nie interesują mnie wpływy do kasy ośrodka, interesuje mnie za to obiektywne ocenienie kandydata na kierowcę. Od pilnowania kasy są inni w ośrodku i oni muszą o to dbać a nie egzaminator. Jaki byłby ze mnie fachowiec gdybym na siłę wystawiał wyniki negatywne? Co do zdawalności. Jeżeli w Polsce nie zdaje egzaminu teoretycznego w obecnej durnej formie 30% kandydatów to dziwi cię tak niska zdawalność egz. praktycznego?

Przyczyna niskiej zdawalności jest to ze, egzaminator pracuje w WORD i jest zainteresowany żeby jego firma dobrze prosperowała, a będzie dobrze, jeżeli kursanci będą ciągle wracali na ponowne egzaminy .Czytałem gdzieś, że gdyby zdawalność była 60% wszystkie WORDY padną. I mitem jest OSK złe szkolą bo dlaczego w Niemczech - zdawalność jest 75% i jest tylko 14 jazd po 45 min. (fragment usunięty - red.).

 

AUTO TEST SZCZECIN: 1. Urzędników z Ministerstwa Transportu (...) nawiedziła misja szukania wszędzie przestępstw i nieuczciwości. Dla nich każdy egzaminator i właściciel nauki jazdy to przestępca i krętacz. To, co Oni proponują jest chore. Znowu tworzy się ponad 300 etatów w powiatach i to nie wiadomo po co?

2. Całe życie myślałem, że do nauczania przez internet jest potrzebny dobry nauczyciel i komputer, a okazało się, że nieprzebny jest jeszcze autobus i ciężarówka.

3. Co potrafi urzędnik: 1. wymądrzać się, 2. tworzyć korupcyjne układy, 3. tworzyć setki dodatkowych etatów (parkinson),

4. niszczyć przyrodę żądając wielu ton nikomu niepotrzebnych papierów.

Wszyscy wiedzą, że najlepsi kierowcy to Niemcy, zastosujcie więc niemieckie przepisy i uczmy się od lepszych.

 

SB: Koszty dodatkowe samorządów poniesionych na obsługę osób chcących robić prawo jazdy byłyby bezsprzeczne, dodatkowe etaty, programy komputerowe, komputery, kamery, nagrywarki głosu bo przecież urzędnik podczas zapisu mógłby udzielać informacji do jakiego ośrodka ma się kandydat zgłosić więc z pewnością takie stanowisko byłoby mocno korupcjogenne i moim zdanie zamiast przynosić korzyści przynosiłoby szkodę, swoja droga zastanawiam się ile jeszcze ,,batów" ukręci państwo na tego biednego przyszłego kierowcę i kto tworzy i generuje takie pomysły. Uważam, że pomysłodawców należałoby ujawnić z imienia i nazwiska wtedy łatwiej byłoby z nim dyskutować.

 

INSTRUKTOR: Zmiana taboru jest bezsensowna, kosztowna, problematyczna i niestety często korupcyjna. Wymiana floty dla OSK, to bardzo duże obciążenie finansowe. Można przecież dokupić lub zmienić na młodszy rocznik ten sam samochód w razie zwiększenia awaryjności związaną z dużą eksploatacją. Środki finansowe przeznaczone na wymianę floty można zainwestować w inne rzeczy w celu poprawy jakości szkolenia. I jeszcze jedno, spójrzmy na to zagadnienie od strony kursanta, idzie tam gdzie jest tanio i gdzie szkolą na samochodzie, na którym będzie zdawał egzamin państwowy (smutne, że takie są kryteria wyboru OSK). Szanowni Państwo, koledzy instruktorzy i egzaminatorzy i czego to uczy???...

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.2.2012
Na egzamin pojazdem osk? (cz. 5) Powołać biura prawne egzaminatorów

 

 

 

^ Tadeusz Szewczyk prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie

(Fot.: PD@N 416-13jm)

 

J. Michasiewicz (red. tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS) - pytanie: W styczniu br. opublikowaliśmy na naszych łamach interpelację posła Zdzisława Piontkowskiego w sprawie dopuszczenia do egzaminów państwowych na prawo jazdy także pojazdów ośrodków szkolenia kierowców. To bardzo istotna sprawa dla środowisk szkół jazdy w całej Polsce. W ubiegłym roku relacjonowaliśmy Państwa działania we współpracy z posłem Jurgielem i grupą 58 posłów. Czas jednak zadziałał niekorzystnie dla jej realizacji. Przyszedł koniec kadencji Sejmu RP. Sprawa utknęła. Bardzo proszę o informację skąd tamta inicjatywa, jakie działania były już podjęte, jaki stan rzeczy zamknął sprawę?

T. Szewczyk (prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie) odpowiedź: Pragnę zauważyć i przypomnieć wszystkim, kto nie jest tego świadomy, że nawet dla bardzo doświadczonego kierowcy i mechanika, przesiąść się za kierownicę innego samochodu, jest nie tylko stresem, lecz dużym przeżyciem, zwłaszcza w sytuacji gdy inna osoba patrzy, ocenia i mierzy czas, do otwarcia klapy silnika, sprawdzenia płynów i przygotowania się do jazdy.

Będąc kiedyś na obradach Komisji Sejmowej, zapytałem, czy ustawodawca przemyślał temat obowiązku bezbłędnego wskazywania zbiorniczków płynów pod maską silnika na egzaminie, podając przykład, że nawet sam “ustawodawca” nie jest w stanie znaleźć usytuowania zbiorniczków w samochodzie Smart, który ma je ukryte w różnych miejscach. Aby dostać się do zbiorniczków, trzeba odpowiedni kluczyk włożyć w ukryty otwór pod kratką wentylacyjną na podszybiu i po umiejętnym wyjęciu kratki, dostać się do zbiorniczka płynu hamulcowego, z drugiej strony, do płynu spryskiwaczy i takich ukrytych miejsc nie znajdzie nikt kto pierwszy raz ma do czynienia z innym typem samochodu. Nawet przy tych samych typach samochodów są znaczne różnice w momencie “brania” sprzęgła i szarpania (gdy jest zużyte, przypalone i zwichrowane) co dla pierwszego, stresowego ruszania i ewentualnego zgaszenia silnika - może być decydujące o dalszym przebiegu egzaminu. Instruktorzy widzą, z czym kursanci mają największy problem, gdy przyjdzie im przesiąść się na inne auto, nawet tego samego modelu. Problemy występują z ruszaniem i myleniem układu biegów (zwłaszcza wstecznego). Przy jeździe do tyłu, znaczną rolę odgrywają w różnych modelach (3 i 4 drzwiowych) usytuowanie bocznych tylnych okienek. Każdy, kto uważa, że zmiana samochodu nie jest stresująca, to nigdy nie zmieniał samochodu lub  sam nie jeździ i nie pamięta pierwszego wejścia do nieznanego pojazdu. Małopolskie Stowarzyszenie Nauczycieli Kształcących Kierowców, popiera działania zmierzające do powrotu normalności w szkoleniu i docenia działania każdego posła, senatora i pracownika Ministerstwa Transportu (które niema czym się pochwalić). Trzeba głośno powiedzieć, że dla dobra kursantów, Ośrodki Szkolenia, protestują, przeciw ciągłym zmianom pojazdów. Kursanci nie mają się jak bronić przed ciągłymi zmianami pojazdów w WORD i po każdej zmianie, muszą dopłacać, aby poznać nowy model pojazdu.

Moja wypowiedź jest w aspekcie czysto ludzkim, lecz jest drugie dno tej sprawy. Proszę zauważyć, że dealerzy firm samochodowych opanowali rynek szkolenia i egzaminowania, nawzajem wymieniając się ofertami, która marka ma dany region obsługiwać. Stosują ceny dumpingowe i różne transakcje wiązane, aby ukryć zaniżoną cenę, którą rekompensują na OSK. Żadna marka, dwa razy w tym samym WORD nie wygrywa. Zastanawiające? bo jest to zmowa ofertowa.

Pytanie: Jakie widziałby Pan możliwe działania, które należałoby podjąć?

Odpowiedź: Życzyłbym nam wszystkim, aby poprawić i podnieść na wyżyny osobowość i niezależność egzaminatora. Proponuję stworzenie odpowiednich zapisów prawnych, aby powstały biura prawne egzaminatorów, pracowałyby jak biura notarialne, a egzaminator byłby osobą zaufania publicznego, niezależną i niezawisłą, jak notariusz, sędzia, czy prokurator, świadcząc usługi dla WORD i OSK. Wówczas samoczynnie zniknie temat samochodów i tras egzaminacyjnych. Egzaminator podjeżdżałby pod wskazany adres, wsiada, jako pasażer do samochodu, wkłada swój dysk nagrywający do urządzenia monitorującego i po przeprowadzeniu egzaminu, jedno nagranie przekazuje osobie egzaminowanej, a drugie przechowuje w dokumentacji. Kursant ma dowód rzeczowy, instruktor uczy się wymagań egzaminacyjnych, egzaminator jak gość, jedzie bez stresu, bo cała odpowiedzialność bezpieczeństwa spoczywa na instruktorze. Komendy może wydawać GPS po wcześniejszym wylosowaniu zadania. Dochodzi jeszcze umiejętność kursanta w programowaniu i stosowaniu się do poleceń GPS. Taki system egzaminowania od dawna funkcjonuje na Węgrzech i innych krajach UE. Musiałby być cud, aby ustawodawcy z Ministerstwa Transportu, oddali władzę dyrektorów WORD. Miejmy nadzieję, że kiedyś to się zmieni - czego życzy wszystkim czytelnikom - Tadeusz Szewczyk - prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie.

Bardzo dziękuję za wypowiedź

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
6.2.2012
Grzywna wzrośnie o 100 proc.

Według projektu ustawy zmieniającej Kodeks wykroczeń ustawodawca planuje podniesienie granic kary grzywny – odpowiednio z 5 do 10 tys. zł (górna granica) i z 20 do 50 zł (dolna granica). Zmiany mają doprowadzić do wprowadzenia uregulowań umożliwiających bardziej efektywne zwalczanie wykroczeń. Aktualnie projekt jest po uzgodnieniach międzyresortowych. Obecnie, zgodnie z art. 1 k.w., górna granica kary grzywny wynosi 5000 złotych. Projekt przewiduje podwyższenie górnej granicy kary grzywny do 10 000 złotych oraz dolnej granicy z 20 złotych do 50 złotych. Odpowiedniej zmiany dokonano też w art. 24 § 1 k.w.. Należy bowiem zauważyć, że w sprawach o wykroczenia kara grzywny jest karą dominującą w orzecznictwie sądów i powinna być dolegliwa dla sprawcy. Określając dolną i górną granicę kary grzywny wzięto pod uwagę istniejącą inflację oraz fakt, że od 1998 r. czyli od 10 lat granice tej kary nie uległy zmianie. Zmiany pozwalają także na łatwiejszy dostęp do akt spraw o wykroczenia ich uczestnikom.

 

 

Uzasadnienie

 

Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wykroczeń oraz niektórych innych ustaw, zmierza do wprowadzenia uregulowań umożliwiających bardziej efektywne zwalczanie wykroczeń.

Zmierzając w tym kierunku projekt generalnie przewiduje zaostrzenie zasad odpowiedzialności za wykroczenie w stosunku do analogicznych unormowań obowiązującego Kodeksu wykroczeń i to nie tylko przez podwyższenie sankcji zawartych w przepisach części szczególnej, ale i przez zmiany w części ogólnej w zakresie zasad odpowiedzialności za wykroczenie, czy zasad wymiaru kary.

Przepis art. 1 Kodeksu wykroczeń określa warunki odpowiedzialności za wykroczenie, jak również system kar za wykroczenie.

Obecnie, zgodnie z art. 1 k.w., górna granica kary grzywny wynosi 5000 złotych. Projekt przewiduje podwyższenie górnej granicy kary grzywny do 10 000 złotych oraz dolnej granicy z 20 złotych do 50 złotych (odpowiedniej zmiany dokonano też w art. 24 § 1 k.w.). Należy bowiem zauważyć, że w sprawach o wykroczenia kara grzywny jest karą dominującą w orzecznictwie sądów i powinna być dolegliwa dla sprawcy. Określając dolną i górną granicę kary grzywny wzięto pod uwagę istniejącą inflację oraz fakt, że od 1998 r. czyli od 10 lat granice tej kary nie uległy zmianie.

W konsekwencji dwukrotnego podwyższenia górnego progu zagrożenia grzywną, w części szczególnej Kodeksu wykroczeń oraz w niektórych innych ustawach konieczna była nowelizacja tych przepisów, w których górny próg zagrożenia grzywną określono poniżej progu ustawowego (mniej niż 5000 złotych). Zmiany te mają charakter dostosowawczy, polegają na dwukrotnym podwyższeniu maksymalnych progów grzywny, określonych poniżej 5000 złotych i dotyczą przepisów art. 52b, 54, 55, 58 § 1, 601 § 7, 61 § 1, 64 § 1, 67 § 2, 75 § 1, 77, 78, 79 § 1 i 2, 81, 91, 95, 95a (dodatkowo uzupełniono miejsca publikacji ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług o Dz. U. z 2005 r. Nr 143, poz. 1199 i Nr 179, poz. 184 oraz z 2006 r. Nr 143, poz. 1028 i 1029), 100, 101, 102, 108, 109, 115, 117, 122 § 2, 123 § 1, 125, 136 § 2, 137 § 1, 144 § 1, 145, 146 § 1, 150 § 1, 151 § 1, 152 § 1, 153 § 1, 154, 156 § 1 i 157 § 1 - Kodeksu wykroczeń. Dodatkowo w § 1 i 2 art. 122 k.w. skreślono wyrazy “w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” dostosowując brzmienie tych przepisów do brzmienia odpowiadających im art. 291 i 292- Kodeksu karnego oraz wyrazy “ z kradzieży lub z przywłaszczenia” zastąpiono wyrazami “z czynu zabronionego”, ponieważ obowiązująca dyspozycja ustawowa znamion paserstwa wyłącza możliwość prawnokarnej oceny czynu jako wykroczenia, gdy mienie będące przedmiotem paserstwa pochodzi z wyłudzenia, sprzedajności bądź przestępstw rozbójniczych. Wykazanie sprawcy takiej świadomości pochodzenia mienia jest trudne w praktyce ścigania, a w każdym razie powoduje zbędność podejmowanych w tym zakresie czynności, które należy ograniczyć wyłącznie do wykazania świadomości pochodzenia mienia z czynu zabronionego.

Wysokość kary grzywny dostosowano również w art. 9 ustawy o grobach i cmentarzach wojennych (art. 2 projektu), w art. 15 ust 1 ustawy o wykonywaniu czynności techniczno-dentystycznych (art. 3 projektu), art. 2 ust 1 dekretu o ochronie godła i nazwy Światowej Organizacji Zdrowia (art. 4 projektu), art. 8 ust. 1 dekretu o obszarach szczególnie ważnych dla obrony kraju (art. 5 projektu), art. 7 ust. 1 dekretu o świadczeniach w celu zwalczania klęsk żywiołowych (art.6 projektu), art. 15 ust 1 ustawy o Polskim Czerwonym Krzyżu (art. 7 projektu), art. XII § 2 ustawy - Przepisy wprowadzające Kodeks pracy (art. 8 projektu), art. 22 ust 1 i 2 ustawy o społecznej inspekcji pracy (art. 9 projektu), art. 82 ust 1 ustawy o doradztwie podatkowym (art. 10 projektu), art. 202d ustawy ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (art. 11 projektu), art. 3 ust 1 i 2 ustawy o Inspekcji Handlowej (art. 12 projektu), art. 31 ustawy o towarach paczkowanych (art. 14 projektu), art. 27j ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (art. 15 projektu) oraz uchylono ust. 5 w art.24 ustawy o systemie tachografów cyfrowych (art.16 projektu).

Proponowana zmiana art. 10 § 2 k.w. jest konsekwencją podwyższenia dolnego i górnego progu kary grzywny, podobnie jak podwyższenie równoważnika jednego miesiąca kary ograniczenia wolności przeliczanego na grzywnę, określonego w art. 23 k.w. oraz równoważnika grzywny zamienianej na zastępczą karę aresztu, określonego w art. 25 § 2 k.w.

W art. 37 § 1 k.w. przewiduje się podniesienie górnej granicy nawiązki z 1000 do 2000 złotych. Zmiana ta stanowi logiczną konsekwencję proponowanych zmian w zakresie sankcji karnych. Konsekwencją tej zmiany jest również propozycja zmian wysokości nawiązki w przepisach art. 66 § 2,105 § 3, 144 § 3, 148 § 3, 150 § 3, 151 § 5, 152 § 2, 156 § 3 – Kodeksu wykroczeń.

Objęte projektem zmiany art. 109 oraz 117 Kodeksu wykroczeń mają na celu dostosowanie standardów krajowych do wymagań wynikających z członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

Zmiany w obrębie art. 109 Kodeksu wykroczeń mają na celu umożliwienie pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za wykroczenie osób nie wywiązujących się z obowiązków nałożonych ustawą z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. z 2006 r. Nr 123, poz. 858, ze zm.) w zakresie odpowiedzialności za jakość produkowanej wody i konieczności prowadzenia kontroli wewnętrznej. Dyrektywa 98/83/EC z dnia 3 listopada 1998 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (Dz. Urz. UE. L 330 z dnia 5 grudnia 1998 r., str. 32; Dz. Urz. UE polskie wydanie specjalne rozdz. 15, t. 4, str. 90), oprócz konieczności zagwarantowania właściwej jakości wody, zobowiązała państwa członkowskie do stałego jej monitorowania oraz oceny zagrożeń zdrowotnych wynikających z zanieczyszczeń w niej występujących.

Projekt przewiduje ponadto, dokonując rozdzielenia okoliczności objętych hipotezą art. 109 § 1 k.w. w obecnym brzmieniu, zróżnicowanie zagrożenia ustawowego za czyn polegający na zanieczyszczeniu wody służącej do spożycia przez ludzi oraz czyn polegający na zanieczyszczeniu wody służącej do pojenia zwierząt, znajdującej się poza urządzeniami przeznaczonymi do zaopatrywania ludności w wodę, prowadzące do usunięcia górnego limitu grzywny możliwej do wymierzenia za pierwszy z wymienionych czynów. Dokonanie takiej zmiany uzasadnione jest istotną różnicą przedmiotu ochrony oraz jego wagi w obu wypadkach, co powinno znajdować odzwierciedlenie w zróżnicowanej wysokości zagrożenia ustawowego przewidzianego za czyny w dobra te godzące.

Zmiana art. 117 Kodeksu wykroczeń związana jest z brakiem regulacji prawnych dotyczących wymagań higienicznych, jakim powinny odpowiadać środki transportu przeznaczone do przewozu ludzi. W chwili obecnej, przy tak ogólnym zapisie, jakim jest art. 14 ust 1. ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601, ze zm.), trudno jest wyegzekwować od właścicieli środków transportu odpowiedni stan porządkowy w autobusach (busach), czy wagonach kolejowych. Wprowadzenie tego przepisu pozwoli sprawniej egzekwować czystość w środkach komunikacji.

Wprowadzenie projektowanych rozwiązań umożliwi organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej egzekwowanie przestrzegania przepisów, które w chwili obecnej pozostają lex imperfecta ze względu na brak sankcji karnych.

Dodatkowo zaproponowano zmianę art. 130 § 3 k.w. poprzez zastąpienie wyrazów “gwałtu na osobie” wyrazami “przemocy wobec osoby” dostosowując w ten sposób treść tego przepisu do treści art. 280 § 1 Kodeksu karnego. Ujednolicenie zakresów znaczeniowych zachowań opisanych w przepisach art. 280 § 1 k.k. i art. 130 § 3 k.w. wyeliminuje dotychczasowe rozbieżności w orzecznictwie, których nie usunęła nawet uchwała SN z dnia 21 marca 2007 r., sygn. I KZP 39/06 (OSNKW 2007, z. 4, poz. 30).

Projektowana zmiana art. 144 § 1 k.w. wprowadza możliwość korzystania z trawników lub zieleńców w celach rekreacyjnych. Zmiana wzorowana jest na praktyce krajów Europy Zachodniej, gdzie powszechnym jest korzystanie w czasie przerw w pracy lub weekendów z miejskich trawników lub zieleńców w celu odpoczynku.

Charakter dostosowawczy do dwukrotnie podniesionego progu grzywny ma zmiana w art. 96 § 1 k.p.s.w. polegająca na podniesieniu górnej granicy grzywny w postępowaniu mandatowym z 500 do 1000 złotych, a jeżeli nakłada ją inspektor pracy - z 1000 do 2000 złotych.

Art. 2-12 i art. 14-16, projektu ustawy zawierają zmiany dostosowawcze w ustawach zawierających pozakodeksowe typy wykroczeń. Zmiany te zostały omówione przy okazji zmian w obrębie art. 1 § 1 k.w.

Dodatkowo w ustawie z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (art. 13 projektu) zaproponowano uzupełnienie odwołania w art. 38 § 1. do art. 156 § 5 i art. 159 Kodeksu postępowania karnego.

Proponowana zmiana pozwoli na dostęp stron do akt sprawy o wykroczenie na etapie czynności wyjaśniających. Obecnie uczestnicy postępowania w sprawach o wykroczenia na etapie prowadzenia czynności wyjaśniających tj. przed skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie nie posiadają prawa do wglądu do akt, sporządzania odpisów i kserokopii z akt.

Pozbawienie osoby co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie prawa do dostępu do akt sprawy o wykroczenie na etapie czynności wyjaśniających, może uniemożliwić jej skuteczną obronę. Brak bowiem wiedzy na temat materiału dowodowego zebranego w sprawie, z jednej strony powoduje sytuację, w której taka osoba nie może w pełni ocenić, jakie wnioski dowodowe mogłyby okazać się celowe i niezbędne w konkretnej sprawie, a z drugiej strony uniemożliwia ustosunkowanie się do dowodów już zgromadzonych w sprawie.

Również pokrzywdzony nie ma możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym na etapie czynności wyjaśniających a w związku z tym nie jest w stanie ocenić, czy właściwe będzie złożenie przez niego oświadczenia o działaniu w sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego, a także czy zasadne jest sporządzenie przez niego zażalenia na niewniesienie wniosku o ukaranie.

Podnieść należy, iż prawa uczestników postępowania nie powinny być ograniczane z tego powodu, że przedmiotem sprawy, w której występują jest wykroczenie, a nie przestępstwo.

Pominięcie § 5 art. 156 k.p.k. może pozostawać w sprzeczności z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Skoro bowiem podejrzany i pokrzywdzony mają zagwarantowane prawo do przeglądania akt w postępowaniu przygotowawczym, to również takie prawo winno być zagwarantowane pokrzywdzonemu oraz osobie, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie na etapie czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie.

W art. 17 projektu ustawy proponuje się, by ustawa weszła w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
6.2.2012
O odszkodowaniach za tereny na inwestycje drogowe
Kategorie:  » inwestycje drogowe  » odszkodowania

 

(Fot.: PD@N 416-7)

 

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej:

Praktyka ustalenia wysokości odszkodowań za nieruchomości przejęte na cele realizacji inwestycji drogowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego

W dniu 6 lutego br. wiceminister Piotr Styczeń wziął udział w spotkaniu zorganizowanym przez Warmińsko-Mazurską Izbę Rolniczą dotyczącym praktycznych aspektów w zakresie ustalenia wysokości odszkodowań za nieruchomości przejęte na cele realizacji inwestycji drogowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Spotkanie odbyło się w siedzibie Izby w Olsztynie.

Uczestnicy spotkania, w tym m.in. Senator RP Stanisław Gorczyca, przedstawiciele Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - Oddział w Olsztynie, licznie przybyli przedstawiciele samorządu lokalnego, rolnicy oraz rzeczoznawcy majątkowi, skupili się przede wszystkim na kwestiach związanych ze sposobem wyceny nieruchomości rolnych wywłaszczanych w celu realizacji inwestycji drogowych oraz zasad ustalania odszkodowania za te nieruchomości. Spotkanie było okazją do potwierdzenia i szczegółowego wyjaśnienia stanowiska resortu, iż zgodnie z zasadą zawartą w Konstytucji RP dotyczącą wypłaty słusznego odszkodowania za wywłaszczenie, podstawą ustalenia wysokości odszkodowania powinna być wartość określona przez rzeczoznawcę majątkowego z uwzględnieniem zasady korzyści dla osoby wywłaszczanej. Po raz kolejny wiceminister Piotr Styczeń zaznaczył również, że dokonana w dniu 14 lipca 2011 r. zmiana treści rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego, nie wpływa na wysokość wypłacanych odszkodowań, gdyż rozporządzenie jako akt wykonawczy do ustawy o gospodarce nieruchomościami reguluje m.in. sposób określania wartości nieruchomości, a nie zasady ustalania wysokości odszkodowań. Te ostatnie zawarte zostały przede wszystkim we wspomnianej ustawie o gospodarce nieruchomościami oraz w tzw. specustawie drogowej, które w tym zakresie w ostatnim czasie nie uległy zmianie. Oprócz przedstawienia wykładni przepisów prawa, uczestnicy spotkania mieli możliwość uzyskać informacje o aktualnym stanie zaawansowania postępowań ustalających wysokość odszkodowań za wywłaszczone nieruchomości, prowadzonych przez Wojewodę Warmińsko-Mazurskiego, procesów inwestycyjnych realizowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, a także zadać pytania rzeczoznawcom majątkowym wyceniającym nieruchomości przeznaczone pod budowę dróg publicznych. Jednocześnie podkreślono, iż w ostatnim czasie obserwowany jest spadek cen nieruchomości, co może powodować, pomimo korzystnej interpretacji dla właścicieli nieruchomości rolnych, że ustalane odszkodowania w stosunku do wypłaconych w ostatnich latach, mogą okazać się niższe.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.2.2012
Lodowi kierowcy, czy rzeczywiście bezkarni?
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » kierowcy  » policja

 

(Fot.: PD@N 416-14)

 

Komenda policji w Olsztynie przestrzega przed jazdą samochodem po zamarzniętych jeziorach. Sławomir Filipowicz, rzecznik prasowy olsztyńskich strażaków przestrzega - Niektórzy specjaliści uważają, że odpowiednio gruby lód jest w stanie utrzymać ciężar samochodu. Ale my nie zachęcamy do tego typu przejażdżek. Co prawda warstwa lodu rośnie, jednak pamiętajmy, że woda wypłukuje lód od dołu, dlatego gdzieniegdzie może być on naprawdę cienki. Tak jest na przykład na Jeziorze Kortowskim. Kierowcy jeżdżą, więcej - nagrywają swoje wyścigi po zamarzniętym jeziorze, filmy umieszczają w internecie. Czują się bezkarni. I pytanie - czy można ich ukarać? Jak poinformowała Mariola Plichta z warmińsko-mazurskiej policji, w tym roku policja i straż miejska interweniowała już zatrzymując ścigające się po zamarzniętym jeziorze auta, jednak kierowcy nie zostali ukarani. Według niej policja nie ma możliwości, by karać kierowców za samą jazdę po tafli jeziora, nie jest bowiem ona zabroniona. Może jednak korzystać z innych przepisów prawa. Jak wyjaśniła, kierowca wjeżdżający na jezioro może być ukarany za to, że łamie zakaz wjazdu na plażę albo przez las. Żadna bowiem droga publiczna nie prowadzi bezpośrednio do jeziora. Policja może także skorzystać z przepisów kodeksu karnego, według których kierowca, który jazdą powoduje zagrożenie zdrowia lub życia innych osób może zostać ukarany karą więzienia do 5 lat. Jak donosi “Gazeta Pomorska” - 19-latka ćwiczącego jazdę autem na zamarzniętym jeziorze w Tarpnie policjanci zatrzymali. Stanie przed pod zarzutem stworzenia zagrożenie dla mężczyzny, który z dziećmi jeździł na łyżwach przy brzegu jeziora.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.2.2012
Mandaty rozsyłają bez zdjęć z fotoradarów
Kategorie:  » mandaty  » fotoradary  » Inspekcja Transportu Drogowego

Inspekcja Transportu Drogowego nie wysyła zdjęć do ukaranych kierowców - grzmią dziennikarze. Poseł Andrzej Adamczyk przygotował interpelację w tej sprawie. - Tak nie może być. To skandaliczne, że kierowca nie ma możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym i sprawdzenia, czy to jego ta sprawa dotyczy - mówi. Ponieważ ITD nie przesyła zdjęć kierowcom, mają oni do wyboru tylko dwa rozwiązania: tułać się po sądach, często oddalonych o kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania (w zależności, gdzie było zrobione zdjęcie), lub dać sobie spokój i zapłacić mandat.

 

 

Interpelacja (nr 1757)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie problemów występujących przy procesie nakładania mandatów na kierowców za wykroczenia drogowe zarejestrowane fotoradarem stosowanym przez Inspekcję Transportu Drogowego

 

Szanowny Panie Ministrze! W ostatnich dniach doniesienia medialne wskazują na występowanie problemu w związku kontrowersyjną metodą karania kierowców za wykroczenia zarejestrowane fotoradarem, w szczególności za te związane z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości, jakie stosuje zarządzająca tymi urządzeniami Inspekcja Transportu Drogowego. Stosując interpretację przepisów zawartych w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów z dnia 22 lutego 2002 r. w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. Nr 20, poz. 201), Inspekcja Transportu Drogowego nie wysyła wraz z wystawionym mandatem karnym zaocznym zarejestrowanego obrazu po usunięciu z niego wizerunków innych osób niż sprawca zarejestrowanego wykroczenia. Stosowne rozporządzenie wskazuje jedynie na możliwość, a nie obowiązek wysyłania właścicielowi pojazdu zdjęcia z fotoradaru. W praktyce taka metoda karania kierowców budzi uzasadnione wątpliwości, zwłaszcza iż właściciel pojazdu, na którego został nałożony mandat, nie ma możliwości obejrzenia zarejestrowanego fotoradarem obrazu, a co za tym idzie, jego weryfikacji.

Należy wziąć pod uwagę także fakt, iż procedura ta bazuje przede wszystkim na urządzeniach technicznych, które nie są nieomylne, co w konsekwencji może doprowadzić do nakładania błędnych lub wątpliwych personalnie mandatów karnych.

W związku z powyższym prawo do obrony właściciela pojazdu i zweryfikowania obrazu zarejestrowanego fotoradarem przysługuje dopiero w postępowaniu przed sądem, co ze względu na przewlekłość postępowań i często dość niską dolegliwość mandatów karnych może zniechęcać do korzystania z prawa do obrony. Przywołana powyżej metoda postępowania Inspekcji Transportu Drogowego budzi wiele kontrowersji i wątpliwości. W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:

1. Czy podziela Pan Minister moje wątpliwości, podniesione w niniejszej interpelacji, co do podstaw pozbawienia zarejestrowanych fotoradarem kierowców przekraczających prędkość możliwości weryfikacji czynu w momencie otrzymania mandatu karnego zaocznego?

2. Czy zamierza Pan Minister podjąć działania wraz z głównym inspektorem transportu drogowego w zakresie przywrócenia wysyłania zdjęć zarejestrowanych fotoradarem wraz z mandatem karnym zaocznym?

3. Czy Pan Minister podejmie próby wpłynięcia na prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska i przekona go co do zmiany rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego w zakresie obowiązkowego przesyłania właścicielowi pojazdu zarejestrowanego obrazu?

Z poważaniem

Poseł Andrzej Adamczyk

Warszawa, dnia 7 lutego 2012 r.

 

 

Czekamy na odpowiedź ministra, tymczasem radio RMF FM powołuje się na wypowiedź ministerstwa, “że kierowcy mogliby kłamać, by uniknąć mandatu, więc zdjęcia z fotoradarów zobaczą dopiero w sądzie”. Na łamach portalu radia opublikowane została odpowiedź na pytanie dziennikarza w poniższym brzmieniu. Czekamy też na odpowiedź na interpelację poselską.

 

 

Szanowny Panie Redaktorze,

w odpowiedzi na Pana pytania z 1 lutego br. dotyczące przepisów rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 22 lutego 2002 r. w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. Nr 20, poz. 201, z późn. zm.), Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej wyjaśnia, że prawo przeglądania akt (w tym również obrazu zarejestrowanego wykroczenia) i sporządzania z nich odpisów regulują przepisy art. 156 § 1-4 Kodeksu postępowania karnego (KPK), które na podstawie art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (KPwSoW), mają także zastosowanie w procedurze wykroczeniowej.

Ponieważ art. 38 KPwSoW przenosi na swój grunt jedynie wybrane przepisy art. 156 KPK (nie przenosi art. 156 § 5, który reguluje dostęp do akt w trakcie postępowania przygotowawczego) – strony, obrońcy i pełnomocnicy nabywają prawo do zapoznania się z aktami sprawy i możliwość sporządzania z nich odpisów na etapie postępowania przed Sądem (z chwilą zawiadomienia o terminie pierwszej rozprawy - art. 67 § 2 KPwSoW).

W obecnym stanie prawnym brak jest podstaw, aby organ prowadzący czynności w sprawie o wykroczenie (np. straż gminna lub miejska, Inspekcja Transportu Drogowego) wysyłał fotografie z urządzenia rejestrującego do wglądu uczestników postępowania.

Przesyłanie fotografii “z automatu” byłoby sprzeczne z interesami organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. W przeszłości (przed nowelizacją przepisów w przedmiotowym zakresie) fotografie były przez straże gminne (miejskie) wysyłane i praktyka dowiodła, że gdy właściciel pojazdu otrzymywał zdjęcie z urządzenia rejestrującego i zarazem informację na ile twarz kierującego jest wyraźna, częstokroć wykorzystywał to do uniknięcia odpowiedzialności (np. wykorzystując niewyraźną twarz na fotografii wskazywał osobę trzecią, która faktycznie nie kierowała pojazdem). W sytuacji, gdy właściciel nie ma wglądu do fotografii na tym etapie postępowania, ma również świadomość, że wskazując osobę trzecią, która nie kierowała pojazdem ryzykuje odpowiedzialnością karną (art. 235 Kodeksu karnego).

Urządzenia rejestrujące będące w dyspozycji Inspekcji Transportu Drogowego mogą wykonywać zdjęcia pojazdów przekraczających dopuszczalną prędkość zarówno przodu, jak i tyłu. Wykonywanie zdjęć pojazdów “odjeżdżających” ma na celu umożliwienie identyfikacji motocyklistów przekraczających dopuszczalną prędkość, ale również należy podkreślić, że automatyczny nadzór nad miejscem niebezpiecznym dokonywany jest wtedy na dłuższym odcinku drogi. Ujawnienie zdjęcia pojazdu odjeżdżającego nie pomogłoby właścicielowi w identyfikacji kierowcy.

Z wyrazami szacunku

W zastępstwie Dyr. Biura Ministra Katarzyna Kownacka

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.2.2012
Kontrole w nieoznakowanych autach

W Ministerstwie Finansów rozpatruje wniosek celników, w sprawie umożliwienia im prowadzenia kontroli na drogach w nieoznakowanych autach. Ich uprawnienia w obecnym stanie prawnym nie obejmują takiej możliwości.

- Sama możliwość zatrzymywania przez nas zmotoryzowanych użytkowników dróg nie jest czymś nowym - mówi Monika Woźniak-Lewandowska, rzecznik Izby Celnej w Szczecinie. - Takie uprawnienia zyskaliśmy w chwili wstąpienia Polski do Unii. Wówczas pojawiły się u nas tzw. kontrolne grupy mobilne. Celnicy mogą więc bez ograniczeń zatrzymywać kierowców na drogach w poszukiwaniu towarów bez akcyzy - papierosów, alkoholu, ale też narkotyków. - Nasi funkcjonariusze mogą wystawiać mandaty za przewożenie takich towarów w niewielkiej ilości - mówi rzecznik. - To znaczy o wartości sięgającej ok. 7,5 tys. złotych. A mandaty mogą sięgać od 150 zł do 3 tysięcy. Monika Woźniak-Lewandowska podkreśla, że kierowca musi się zatrzymać celnikowi do kontroli, podobnie, jakby go zatrzymywał policjant. A celnik ma prawo go wylegitymować, sprawdzić w bazie danych, tylko stanu auta nie będzie sprawdzać.

Pamiętajmy - samochód do kontroli może zatrzymać: policjant, strażnik graniczny, inspektor transportu drogowego, celnik, funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej i policja skarbowa. W określonych warunkach także: straż leśna albo funkcjonariusz Służby Ochrony Kolei oraz straż gminna.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2012
Będą zwolnieni z e-myta

Jak donosi Polska Agencja Prasowa minister transportu Sławomir Nowak - podczas konferencji prasowej - zapowiedział zwolnienie z obowiązku opłaty e-myta samochodów wożących osoby niepełnosprawne. Podobne zwolnienie ma dotyczyć pojazdów terenowych z przyczepą. Zapis taki uznał za lukę w obowiązującym prawie. Jak się dowiadujemy - resort pracuje nad nowelizacją, która będzie zwalniała takie pojazdy z opłat. "Stosowną nowelizacją w najbliższych tygodniach przeprowadzimy te zmiany tak, aby już prawnie wszystko było w pełni usankcjonowane" - powiedział Sławomir Nowak. “Podobno jednak już teraz Inspekcja Transportu Drogowego nie powinna karać za brak tych opłat. Podobno - bo polecenia ministra nie potwierdza żadem dokument” - komentuje Radio RMF 24.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2012
Zatrzymany po pościgu
Kategorie:  » pościg policyjny  » kodeks karny

 

(Fot.: PD@N 416-4-5)

 

Policjanci ruchu drogowego zatrzymali nietrzeźwego kierującego, który mimo wyraźnych sygnałów nie zatrzymał się do kontroli. Dalszą jazdę kierowcy toyoty uniemożliwiły pości i policyjna blokada. Jak się okazało, kierowca miał 0.79 promila alkoholu w organizmie. Przedstawiono mu zarzut stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym i kierowania w stanie nietrzeźwości.

Policjanci ruchu drogowego patrolowali okolice centrum. W pewnym momencie zauważyli toyotę camry, która z dużą prędkością przemieszczała się Al. Ujazdowskimi w kierunku Pl. Konstytucji. Policjanci dawali sygnały do zatrzymania, jednak kierowca nie chciał się zatrzymać i pędził dalej. Policjanci szybko zorganizowali blokadę i pościg za dziwnie zachowującym się kierowcą. Auto zostało zablokowane na Pl. Konstytucji, a kierujący zatrzymany przez policjantów. Jak się okazało, 56-letni Sławomir L. uciekał przed policjantami, bo był nietrzeźwy. Kierowca trafił do komendy przy ul. Wilczej. Badanie alkomatem wykazało 0,79 promila alkoholu w organizmie. Śródmiejscy policjanci przedstawili mężczyźnie zarzuty kierowania pod wpływem alkoholu i stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Sławomirowi L. grozi do 2 lat pozbawienia wolności.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.2.2012
Zmiany w taryfikatorze punktów karnych coraz bliżej
Kategorie:  » mandaty  » punkty karne

Już kolejny raz media informują, iż w najbliższych dniach zacznie obowiązywać nowy taryfikator punktów karnych. Dementujemy stanowczo takie informacje. Stosowne rozporządzenie nie zostało jeszcze opublikowane. Według aktualnych informacji ze źródeł dobrze poinformowanych ma to mieć miejsce w marcu br. Jest to całkiem realne - rozporządzenie może wejść w życie czternastego dnia po publikacji, a publikacja natychmiast po podpisie ministra. Czyli czekamy na publikację w Dzienniku Ustaw.

Zapowiadane zmiany sformułowane w noweli rozporządzenia to m.in.: wyższy wymiar punktów karnych i mandatów za wykroczenia np. parkowanie na miejscu dla inwalidy; rozmowa przez komórkę bez zestawu głośnomówiącego podczas prowadzenia pojazdu; przewożenie dziecka bez fotelika. Surowe kary zostaną nałożone na kierowców za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Do katalogu zmian należy dodać także: przewóz większej liczby osób, niż określa to dowód rejestracyjny; zakrywanie tablic rejestracyjnych; niestosowanie się do znaku “STOP”; jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa; wjazd na skrzyżowanie, gdy nie ma możliwości zjazdu z niego; holowanie sanek za samochodem. Ostrzejsze kary mają być odpowiedzią na nagminne łamanie przepisów przez kierowców - uzasadniają pracownicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w konsultacjach z policjantami.

Przypomnijmy - system punktów karnych obowiązuje w Polsce od 1993 roku. Łącznie funkcjonuje on w 22 państwach Unii Europejskiej, pierwsze wprowadziły go Niemcy. W Polsce, jak wynika z policyjnych statystyk, tylko w ubiegłym roku polska drogówka wystawiła 2,5 mln mandatów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
10.2.2012
Weszła w życie nowela ustawy o kierujących pojazdami

 

(Fot.: PD@N 416-18)

 

W życie weszła ustawa z dnia 13 stycznia 2012 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz ustawy - Prawo o ruchu drogowym, opublikowana w dzienniku ustaw 27 stycznia 2012 r. Zasadniczą zmianą, którą przyniosła ustawa jest vacatio legis ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami do 19 stycznia 2013 r. Akt rozstrzyga, iż osoby, które do tej daty “uzbierają” część punktów karnych, a kolejne powodujące przekroczenie określonego limitu po tej dacie – otóż do tych sytuacji mają zastosowanie nowe przepisy. Punkty do 19 stycznia 2013 r., które nie spowodują przekroczenia limitu, zostaną usunięte z ewidencji z upływem roku od konkretnego naruszenia. Informacja o tym, że kierowca miał takie punkty, trafi do centralnej ewidencji pojazdów i kierowców. Informacje te trafią do centralnej ewidencji kierowców.

W ten oto sposób ustawodawca zmienił pierwotnie wskazany na 11 lutego 2012 r. termin obowiązywania zmian w szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców. Czekamy na kolejne projekty aktów wykonawczych do ustawy o kierujących pojazdami. Ministerstwo transportu – jak się dowiadujemy w niepotwierdzonych źródeł – przygotuje szeroką akcję informacyjną o nowych zasadach egzaminu. Ze zmienionymi testami egzaminacyjnymi będą mogli zapoznać się także kandydaci na kierowców.

Natomiast zmiany w ustawie - Prawo o ruchu drogowym dotyczą opłaty ewidencyjnej, o której mowa w art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
10.2.2012
Zasnął za kierownicą
Kategorie:  » pijani kierowcy  » kierowca - choroby

Policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, który miał ok. 3 promile alkoholu we krwi. Mężczyzna zasnął na kierownicy, stojąc na światłach na Wybrzeżu Gdańskim/Sanguszki. Zaniepokojeni świadkowie myśleli, że mężczyzna zasłabł za kierownicą. Jak się później okazało ma orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Około godz. 23:15 policjanci z pobliskiego komisariatu otrzymali alarm, ze przy sygnalizacji świetlnej na ul. Wybrzeże Gdańskie/Sanguszki stoi daewoo, a kierowca najprawdopodobniej zasłabł, na co wskazuje jego oparta o kierownice głowa. Policjanci natychmiast pojechali sprawdzić, co tak naprawdę się stało. Kiedy dojechali na miejsce zobaczyli samochód z włączonym silnikiem i zapalonymi światłami. Po otworzeniu drzwi od samochodu dało się wyczuć wydobywającą się z wnętrza woń alkoholu. Policjanci obudzili więc kierowcę, który oświadczył, że jedzie z Legionowa. W sumie wypił ok. 0,5 l wódki. Marek S. został zatrzymany i przewieziony do komendy przy Wilczej. Badanie alkomatem wykazało 3 promile alkoholu w organizmie. Resztę nocy spędził w izbie wytrzeźwień. Policjanci podczas sprawdzania dokumentów stwierdzili, że 26-latek nie powinien w ogóle siadać za kierownicę, bo ma orzeczony zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi wydany przez Sąd w Pułtusku. Śródmiejscy policjanci przedstawili mężczyźnie zarzuty kierowania pod wpływem alkoholu i złamania zakazu sądowego. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
11.2.2012
Czy rzeczywiście minimalna cena kursu rozwiąże problem?

Dyskusja poświęcona cenie kursu, a rozpoczęta jeszcze w listopadzie ub. roku trwa. Poniżej kolejne wypowiedzi. Wypowiadający się mówią o konieczności określenia i zapisania w stosownych dokumentach wykonawczych ceny minimalnej. Dziękujemy za dotychczasowe, czekamy na dalsze - piszcie na adres e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

 

 

TADEUSZ P.: Najlepszym i kończącym całe to zamieszanie, byłoby ustanowienie minimalnej ceny za daną kategorię prawa jazdy.

 

WŁADYSŁAW D.: Cena minimalna za podstawowy kurs prawa jazdy rozwiąże problem konkurencji cenowej. Kontrola świadczonych usług musi być profesjonalna, a wnioski z kontroli muszą być dotkliwe i bardzo uciążliwe dla OSK. Tam, gdzie nie ma nadzoru, tam jest bałagan i frustracje, a to nie służy należytej pracy w dobrym przygotowaniu przyszłego kierowcy. A moja uwaga jest taka, że jak ktoś nie umie złapać ryby w mętnej wodzie, niech kupi w sklepie. Nie radzisz sobie w szkoleniu, to nie musisz tego robić. Zaczniesz wówczas, jak zostanie wprowadzony ład i porządek.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
11.2.2012
O wyższe opłaty za egzamin
Kategorie:  » opłata za egzamin  » egzamin na prawo jazdy  » WORD

Wojewódzkie ośrodki ruchu apelują do rządu o podniesienie opłat za egzamin na prawo jazdy. Ich wielkość uregulowana jest w drodze specjalnego rozporządzenia. Dla przykładu -za kategorię B opłata wynosi 134 zł. Im wyższa kategoria prawa jazdy tym drożej. Ostatnia podwyżka opłat egzaminacyjnych była sześć lat temu. W tym czasie paliwo zdrożało o sto procent - wylicza dyrektor z Lublina Andrzej Pasikowski. - Nikt nam do działalności nie dołoży. Mamy utrzymywać się sami. Jednocześnie stawiane są przed nami nowe zadania - mówią w ośrodkach egzaminowania. - Podniesienie cen za egzamin to kwestia czasu. W ministerstwie transportu jest już to rozważane - mówi nam jeden z lubelskich posłów PO dobrze zorientowany w sprawie. - Kiedy? Trzeba poczekać na odpowiedni moment - ocenia nasz rozmówca. Różnice zdań dotyczą wysokości podwyżki. Uważam, że nie powinno być skokowej, ale systematyczna, która zapewni nam spokojnie funkcjonować przez lata. Do Ministerstwo transportu nie wypowiada się w sprawie planów podniesienia cen za egzaminy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
11.2.2012
Ubezpieczenia po zmianach
Kategorie:  » ubezpieczenia OC

W życie wchodzą przepisy nowelizujące ustawę z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zakres zmian dotyczy

*        w przypadku sprzedaży pojazdu, zawarta przez dotychczasowego posiadacza umowa ubezpieczenia OC komunikacyjnego, będzie rozwiązywała się z ostatnim dniem okresu, na jaki została zawarta,

*         posiadacz pojazdu mechanicznego w przypadku “podwójnego ubezpieczenia" będzie miał możliwość wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC, która na skutek działania automatyzmu odnowienia została przedłużona,

*        zawartą umowę ubezpieczenia OC będzie można wypowiedzieć składając oświadczenie agentowi danego zakładu ubezpieczeń,

*         zostanie wprowadzona zasada tzw. stempla pocztowego, zgodnie z którą w przypadku nadania oświadczenia o wypowiedzeniu lub odstąpieniu od umowy ubezpieczenia obowiązkowego, przesyłką listową, za chwilę jego złożenia będzie uważana data nadania oświadczenia w polskiej placówce pocztowej,

*        obie strony umowy ubezpieczenia obowiązkowego będą mogły wykorzystywać również formę elektroniczną przy składaniu zawiadomień i oświadczeń wynikających z umowy ubezpieczenia,

*         zakłady ubezpieczeń zostaną zobowiązane do odpowiednio wczesnego (14 dni przed końcem okresu ubezpieczenia) przesyłania ubezpieczającym informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres ubezpieczenia i jego warunkach,

*         zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia będzie przysługiwał także w przypadku wystąpienia w okresie ubezpieczenia szkody,

*         w przypadku rozwiązania umowy ubezpieczenia składka będzie zwracana niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie 14 dni od dnia np. wypowiedzenia umowy ubezpieczenia,

*         składka będzie zwracana za każdy niewykorzystany dzień ochrony ubezpieczeniowej,

*         poszkodowani i uprawnieni uzyskają łatwiejszy dostęp do informacji i dokumentów dotyczących likwidacji szkody znajdujących się w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.2.2012
O zdawalności: niezbędne zmiany warunków egzaminowania

W nawiązaniu do wypowiedzi na zadane przez redakcje tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS pytanie dotyczące ustawy kierujących pojazdami, pani Anna Klaus-Dębińska (Szkoła Jazdy “WIRAŻ”) zadała pytanie: “dlaczego według Panów Ministrów tak drastycznie obniżył się wskaźnik zdawalności egzaminów? (najniższy w Europie) Proszę tylko nie odpowiadać, że to zbyt niski poziom szkolenia, ponieważ słyszymy to od dobrych paru lat!! Mimo podwyższenia liczby godzin zajęć praktycznych, wdrażania nowoczesnych metod nauczania i poprawy współpracy z ośrodkami egzaminowania niestety wskaźniki zdawalności egzaminów praktycznych nawet nie drgnęły w górę, a może to teraz taka populacja niewyuczalna, że egzamin musi obligatoryjnie zdawać po 4 -5 razy??? (oby tylko). A może po prostu wystarczyłoby wreszcie usiąść i rzetelnie przeanalizować i poprawić kryteria oceny i drastyczną instrukcję o egzaminowaniu. Dlaczego wiecznie się eksperymentuje kosztem tych biednych zestresowanych do granic wytrzymałości kursantów?” Poniżej kilka Państwa ocen istniejącego stanu::

 

 

IRENKA97: Dobra zdawalność? A cóż powiecie o OSK, który ma najlepszą zdawalność w Powiecie a uczy tylko testów i trasy egzaminacyjnej. Kursanci są wyćwiczeni jak w cyrku. "Na tym łuku proszę wyciągnąć głowę, na tym pasie proszę ustawić się przy lewej krawędzi " itd. I już wiem dlaczego ludzie nie potrafią jeździć a zdali za pierwszym razem egzamin. Dobre - do dzieła - najważniejszy ranking! Pozdrawiam

 

MAREK T.: Mam tylko jedno pytanie. Co się stanie z WORD-em jeżeli drastyczne podniesie się zdawalność ( czytaj drastycznie spadnie dochód z egzaminów )? Może, przynajmniej częściowo, tutaj jest ukryta przyczyna tak niskiej zdawalności?

 

JÓZEFAA: Dopóki warunki egzaminowania nie zmienią się a egzaminator nie stanie się osobą faktycznie egzaminującą jak to było kilkanaście lat wcześniej bo obecnie jest egzekutorem a nie egzaminatorem to się nie zmieni ani brd ani nie podniesie się zdawalność. Wszystkie pseudo zmiany w szkoleniu i egzaminowaniu mają niby wpływać na poprawę brd a w rzeczywistości nie wprowadzają nic w tym kierunku tylko szerzą korupcję oraz złe szkolenie jazda pamięciowa trasami i jak małpa w cyrku musi jeździć aby zdać egzamin. Inaczej jak zrobi mały błąd albo jak nie pojedzie jak sobie egzaminator wymyślił jest autowany zgodnie zresztą z bardzo złymi wytycznymi jak przeprowadzać egzamin praktyczny. Teraz jest horror a nie egzamin (jak można to zjawisko, ten stwór jaki powstał jeszcze w ogóle nazywać egzaminowaniem?) Jest prosty sposób aby sprawdzić czy obecne wytyczne jeżeli chodzi o egzamin są prawidłowe. Wsadzić za kierownice dobrego starego kierowcę i niech zaliczy egzamin i teoretyczny jak i praktyczny z kat. B. Czy taki się znajdzie?? Oczywiście oprócz instruktorów i egzaminatorów oraz niektórych policjantów z ruchu drogowego pewnie więcej by się nie znalazło takich osób które by zaliczyły z wynikiem pozytywnym egzamin. Sam to kilkakrotnie już sprawdzałem na tatusiach dzieci które się uczyły w mojej szkole jazdy- sami zawodowi kierowcy z długoletnim stażem prowadzenia pojazdu bez kolizji czy nawet mandatów. Żaden nie zdał ani teorii ani praktyki, bo egzamin nie ma nic wspólnego z poprawnym prowadzeniem pojazdu a teraz zalicza się zadania i to tak jak jest napisane albo wymyślone przez pseudo egzaminatorów którzy tak naprawdę niekiedy mają zero praktyki w jeżdżeniu zawodowym. Tatusiowie spuścili głowy i powiedzieli tylko - że ty jeszcze w tym cyrku wytrzymujesz i pracujesz nadal. Walnij to wszystko i dawaj z nami na TIR-y lepsza kasa i zero stresów. I maja 100% racji. Tylko... tylko że dla mnie brd oraz uczciwa szkoleniowa praca jest całym moim życiem i robię to bo lubię inaczej już dawno bym zmienił zawód i wrócił za kółko ciężarówki. Zawód ten wykonuje od niespełna 30 lat zawodowo. Wykonuję go nadal mimo tych wszystkich bzdur jakie powstają obecnie w pseudo ustawach. Więc o czym my tu stale piszemy i klepiemy ozorami? I tak się nic nie zmieni w tym temacie a wiem co piszę bo pracuję w tym zawodzie od 1982 roku od 2000 roku posiadam własną szkolę jazdy. Więc jakiś tam pogląd na ten temat posiadam. Obecne i od długiego już bardzo czasu działania w/w temacie są prowadzone nie w tym kierunku w jakim powinny. Idą całkowicie pod prąd względem zdrowego rozsądku i zdrowego racjonalnego myślenia osób którym faktycznie brd oraz prawidłowe szkolenie i egzaminowanie jest bliskie sercu. Więc ja już nie czytam więcej tych bzdur, nie denerwuję się i mam nadzieję że w końcu jak zrobimy STRAJK OGÓLNOPOLSKI i przez okres 2-3 miesięcy nie przystąpi żadna osoba do egzaminu to się w końcu komuś oczy otworzą albo jak złożymy do Strasburga petycję o sprawdzenie czy w Polsce nasz kochany rząd nie zabiera wolności praw obywatelu w zdobyciu prawa jazdy. Bo niekiedy wydaje mi się że to chyba egzaminy na pilotowanie promu COLUMBIA. Brak słów.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.2.2012
Odpowiedzi w sprawie tzw. karty kandydata na kierowcę nie ma

 

  (Fot.: PD@N 415-18)

 

 

Interpelacja (nr 1073)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie kart kandydatów na kierowców

 

Szanowny Panie Ministrze! Z projektów rozporządzeń ustawy o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151), która zacznie obowiązywać od 2012 r., wynika, że osoba ubiegająca się o prawo jazdy jeszcze przed wyborem szkoły nauki jazdy będzie musiała pobrać u starosty tzw. kartę kandydata na kierowcę.

Wydanie niniejszej karty będzie uzależnione od poprawności dokumentów (wniosek, orzeczenie lekarskie, zgoda rodziców w przypadku osoby nieletniej) złożonych przez kandydata, za których sprawdzenie będzie odpowiadał starosta. Cała sytuacja generuje biurokrację, pociąga za sobą dodatkowe zadania oraz koszty, do których samorządy będą musiały się przygotować. Reasumując, wydawanie kart kandydatów na kierowców oznacza konieczność zwiększenia zatrudnienia oraz wydatków w starostwach. W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

1. Jakie są przesłanki do tego, by był potrzebny ww. zbiór dokumentów niezbędnych do przystąpienia do nauki jazdy?

2. Czy samorządy lokalne są przygotowane finansowo na powyższe zmiany?

Z poważaniem Poseł Michał Wojtkiewicz

Warszawa, dnia 10 stycznia 2012 r.

 

 

W dniu 26 stycznia br. ogłoszona została interpelacja poselska nr 1072 do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie kart kandydatów na kierowców. Regulaminowo ministerstwo ma obowiązek udzielenia odpowiedzi w 21 dni. Czekamy na publikację odpowiedzi, tymczasem Państwa opinie:

 

 

INSTRUKTOR: Dodałbym jeszcze punkt 3 zapytania: "Czy takie działanie, nie stworzy sytuacji, w której pracownicy starostwa będą kierować kandydatów do "zaprzyjaźnionych" sobie OSK?

 

PIOTR: Ta interpelacja i zapytanie instruktora to strzał w przysłowiowa dziesiątkę. Pytanie tylko, czy mają szanse przebić się przez wszechobecną biurokrację? To starostwa mają decydować, czy obywatel naszego kraju MOŻE zapisać się na kurs nauki jazdy. Czy będzie miał do tego prawo. Czy cokolwiek, co nie będzie mieściło się w algorytmie działania urzędnika będzie miało szanse na sprawną realizację. A ja mam pytanie praktyczne: czy jeżeli na kurs będzie chciała zapisać się osoba która ma już prawo jazdy, ale bardzo długo nie prowadziła auta. Będzie chciała pogłębić swoją wiedzę w zakresie jazdy i przepisów drogowych, to czy ów urzędnik w starostwie da, czy nie da zezwolenia na uczęszczanie na kurs? Czy możliwość uczęszczania na kurs nauki jazdy będzie reglamentowanym przywilejem zależnym od woli urzędnika i wytycznych jakie on otrzyma? Czy istnieją jakiekolwiek zakazy uczestniczenia w kilku kursach tego samego typu? (no bo jakiś już ukończył to wystarczy). Przecież nie każdy chce kupować dodatkowe jazdy. Jeżeli ktoś dojdzie do wniosku, że kurs który ukończył niewiele go nauczył, to powinien mieć możliwość kontynuowania nauki na innych takich kursach. Miałem kiedyś kursanta który kiedyś już ukończył kurs na kat "C" i nie zdał egzaminu. Po ukończeniu następnego kursu (również kat "C") i złożeniu dokumentów do WORD-u miał problemy, bo panie urzędniczki uważały, że nie powinien jeszcze raz kończyć całego kursu, mając oblany egzamin (zapewne chodziło o to które to podejście: 1 bo po nowym kursie czy 2 bo nowego nie policzą). Jakoś to przełknęły, a kursant zaliczył za 1 podejściem. I jeszcze: czy urzędnicy starostw będą wydawać zezwolenia tylko osobom z podległego urzędowi terenu działania? A co z tymi którzy pracują w delegacji i miesiącami przebywają poza miejscem zamieszkania? Czy rozwiązano problem z osobami bez stałego miejsca zamieszkania? DANIE WOLNEJ WOLI OBYWATELOM W WYBORZE OŚRODKA I FORMY SZKOLENIA JEST LEPSZYM ROZWIĄZANIEM NIŻ ROZBUDOWA JUŻ I TAK ROZDĘTEJ BIUROKRACJI.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.2.2012
Samozatrudnieni zapłacą więcej

Ministerstwo Finansów przygotowuje propozycję uzależnienia składek emerytalnych, które odprowadzają prowadzący działalność gospodarczą tzw. samozatrudniający się, uzależnienie od wysokości rzeczywiście osiąganych dochodów. Zgodnie z dzisiaj obowiązującym stanem prawnym 90 proc. Przedsiębiorców płaci ZUS w wysokości składki minimalnej obliczanej od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dla większości z omawianej grupy - ok. 1,3 mln osób - w efekcie będą to wyższe obciążenia. Specjaliści szacują nawet, że dla 2/3 z nich, zarabiających powyżej przeciętnego wynagrodzenia, składki byłyby wyższe, a dla tych zarabiających mniej – niższe.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
9.2.2012
Dzień bez wypadku śmiertelnego - to rzadkość
Kategorie:  » wypadki drogowe  » ofiary wypadków drogowych  » policja

 

(Fot.: PD@N 416-1-2kgp)

 

Jak podaje Komenda Główna Policji: Nikt nie zginął w ciągu ostatniej doby - 9.2.2012 - na polskich drogach. Jak wynika ze statystyk, takie dni zdarzają się niezwykle rzadko. Wszyscy życzylibyśmy sobie, aby było ich znacznie więcej, a kierowcy jeździli z taką rozwagą i ostrożnością jak minionej doby. Pamiętajmy więc, że bezpieczeństwo na drodze w bardzo dużym stopniu zależy od nas samych.

Dzień bez ofiar na polskich drogach na przestrzeni ostatnich kilku lat jest ewenementem. W ciągu minionej doby pomimo 40 wypadków, do których doszło na naszych drogach, rannych zostało 58 osób i nikt nie zginął. Liczby te świadczą o tym, że pomimo niesprzyjającej pogody w wielu miejscach kraju, było wyjątkowo bezpiecznie, a kierowcy jeździli rozważniej i bezpieczniej. Niestety takie dni jak ten należą do rzadkości. Każdy z nas wyruszając w podróż autem, chciałby bezpiecznie dojechać do celu, jednak nie wszyscy mają taką szansę. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo na drodze zależy w bardzo dużym stopniu od nas samych. Te najtragiczniejsze w skutkach wypadki najczęściej związane są z nadmierną prędkością, brawurową jazdą oraz niedostosowaniem techniki jazdy do warunków atmosferycznych. Śliskie jezdnie, ograniczona widoczność i szybko zapadający zmierzch, zwłaszcza teraz w okresie zimowym, dodatkowo nie ułatwiają jazdy kierowcom.

Prosimy zatem o ostrożną, bezpieczną jazdę oraz zdrowy rozsądek, bowiem kierowanie pojazdem to także odpowiedzialność za przewożone osoby i innych uczestników ruchu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
10.2.2012
Egzamin też pojazdem osk? GŁOSOWAŁEŚ? - www.prawodrogowe.pl

 

(Fot.: PD@N 416-31)

 

Zgodnie z życzeniem Czytelników przygotowaliśmy sondę - postawiliśmy pytanie: Czy egzamin państwowy na prawo jazdy powinien odbywać się także przy użyciu pojazdów ośrodków szkolenia kierowców? Minął tydzień statystyka odpowiedzi jak na powyższym obrazku. Na wnioski z całą pewnością zbyt wcześnie. Zdecydowanie jednak nasuwa się jeden wniosek - zainteresowania problemem tymczasem okazuje się wiele poniżej oczekiwań i towarzyszących sprawie emocji.

Prosimy o rozpowszechnianie inicjatywy - ułatwi to Państwu skorzystanie z zainstalowanego przycisku - POWIADOM ZNAJOMEGO, powiadomcie o naszym sondażu zamieszczonym na stronie tygodnika czyli pod adresem internetowym: www.prawodrogowe.pl. Prosimy także o wyrażanie opinii - i tu aktywny przycisk - DODAJ KOMENTARZ. W tym momencie przechodzimy do naszej dyskusji. Piszcie szczere opinie, własne doświadczenia, uwagi, przemyślenia, czy oczekiwania. Możecie Państwo także śledzić wyniki glosowania. Sondaż to uznana procedura w badaniu opinii publicznej, ten umożliwi nam pogłębienie oceny zagadnienia, może stanie się argumentem ważnym przy uzasadnianiu potrzeby zmian jednej z zasad przeprowadzanego egzaminu państwowego na prawo jazdy. Głosujcie. Za tydzień kolejne podsumowanie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
6.2.2012
Czy egzaminator może też jeździć po placu manewrowym
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD  » plac manewrowy

Czytamy “Absurd na egzaminie na prawo jazdy”. Ocena ta dotyczy sposobu przeprowadzania egzaminu praktycznego (na placu manewrowych) w WORD w Suwałkach. I tu zadajemy sobie pytanie, cóż tam może zdarzyć się takiego oryginalnego – wszystkich obowiązują te same zasady i przepisy. W tamtejszym ośrodku - jak informuje “Współczesna pl” - egzaminatorzy sprawdzają umiejętności kursantów jeżdżąc za nimi po placu manewrowym w służbowym samochodzie. Urząd Marszałkowski nie będzie ingerował w sposób przeprowadzanie egzaminów na prawo jazdy. – To dyrektor ośrodka jest za to odpowiedzialny – uważa Katarzyna Zajkowska, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Ochrony Środowiska UM, który przecież nadzoruje pracę ośrodka. Kandydaci na kierowców mówią o dodatkowym stresie, o zamieszaniu, o utrudnieniach, bo nie widzą, co pokazuje egzaminator. Praktycy – o dodatkowym zagrożeniu. Henryk Grabowski dyrektor WORD wyjaśnił: - Przepisy nie zabraniają takiego sposobu egzaminowania. Jest u nas praktykowany z uwagi na złe warunki atmosferyczne. Trudno bowiem oczekiwać od egzaminatora, że będzie cały dzień chodził po placu manewrowym, gdy jest mróz. Samochód w  żadnym stopniu nie przeszkadza w tym, aby ocenić umiejętności kursanta. Pamiętajmy, że to Suwałki, nasz Polski biegun zimna. Czy egzaminator powinien wyłącznie chodzić po placu? Czy w warunkach mroźnej zimy nie może za nim jechać? A może w pojeździe z kursantem?

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.2.2012
Egzaminowanie ze średnim wynikiem 43%, szkolenie - 59,6%

 

(Fot.: PD@N 416-3word)

 

(Fot.: PD@N 416-32)

 

W Łomży - jak podają lokalne media - na podstawie wyników zdawalności egzaminu praktycznego na kat. B w łomżyńskim WORD w 2011 r. opracowano ranking najlepszych szkół nauki jazdy. Opracowujący pod uwagę wzięli 26 szkół, z których zdawało minimum 50 kursantów. Przyjemnie jest podawać następujące dane, to z całą pewnością znakomite wyniki:

 

Najlepsze ośrodki szkolenia kierowców

Zdało

OSK “KAZIK” Polkowski Kazimierz

59,6% ze 109 zdających

OSK “DANIEL” Beata Witkowska

54,9% z 275 zdających

OSK Toczko Janusz

54,8% z 93 zdających

OSK Rucki Karol

52,9% ze 102 zdających

OSK “ZIKO” Zdzisław Kolańczyk

52,6% ze 135 zdających

OSK Henryk Charczuk

50,7% z 70 zdających

OSK “MATELSKI” Krzysztof Matelski

50,6% z 168 zdających

OSK “CENTRUM” Antoni Marek

50,5% z 335 zdających

OSZ L. Mierzejewski

50,0% z 274 zdających

OSK R. Kamiński

50,0% z 274 zdających

OSK Jarosław Górski

50,0% z 66 zdających

 

Źródłem rankingu jest “Analiza zdawalności egzaminów w I i II półroczu 2011 r. w WORD w Łomży”. Łącznie w łomżyńskim WORD przeprowadzono w 2011 r. 37 477 egzaminów praktycznych i 22 772 motocykl – rekordowe 1932 razy. Zdający wnieśli dwie skargi na przebieg egzaminów – obie okazały się nieuzasadnione. Średnia zdawalność - w tamtejszym ośrodku egzaminowania - egzaminów praktycznych na prawo jazdy kat. "B” w 2011 r. wyniosła 43%.

Tajemnica zdawalności: – Do każdego trzeba podejść indywidualnie, a pracę wykonać sumiennie – opowiada redakcji WSPÓŁCZESNEJ PL - o swych metodach Kazimierz Polkowski prowadzący Ośrodek Szkolenia Kierowców "Kazik” (najlepszy w rankingu). – Zależy mi na każdym kursancie. Daniel Witkowski (II miejsce w rankingu) prezentuje takie samo podejście. – Gdy widzę, że dany kursant nie nauczył się jeszcze dobrze jeździć, proponuje mu dodatkowe godziny – dodaje.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.2.2012
Obserwuj i reaguj - radzą trenerzy techniki jazdy

Kierowcy, którzy nigdy nie mieli wypadku samochodowego reagują na niebezpieczną sytuację na jezdni szybciej niż ci, którzy uczestniczyli już w zdarzeniu drogowym. Z kolei młodzi kierowcy wykazują się gorszą umiejętnością obserwacji z daleka ruchu drogowego i rozpoznawania ewentualnych niebezpieczeństw od tych bardziej doświadczonych. Potrzebują też więcej czasu na odpowiednią reakcję co - jak wynika z badań - odgrywa rolę w około 44% wypadków z ich udziałem*.

Udział w wypadku drogowym w przeszłości może być źródłem dodatkowych obaw, powodować większą ostrożność, co w pewnych sytuacjach może także opóźniać reakcję kierowcy - wyjaśnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Zauważenie w porę niebezpieczeństwa na drodze wymaga ciągłej obserwacji otoczenia, umiejętności rozpoznania zagrożenia, a także zdolności przewidywania tego jak przebiegać może takie zdarzenie. Istotna jest szybka, ale przede wszystkim prawidłowa reakcja na niebezpieczeństwo – tłumaczy Zbigniew Weseli. - Dlatego tak ważne jest ćwiczenie odpowiednich reakcji w bezpiecznych warunkach w czasie np. szkolenia z techniki jazdy.

Jak wskazują badania, umiejętność dostrzegania niebezpieczeństwa polepsza się wraz ze zdobywaniem coraz większego doświadczenia w prowadzeniu pojazdu. Młodzi oraz nowi kierowcy obserwują otoczenie mniej sprawnie w porównaniu do kierowców starszych posiadających więcej praktyki. Ci pierwsi wykazują się gorszą obserwacją szerszej perspektywy oraz ruchu drogowego znajdującego się w większej odległości od nich*. Wraz z kolejnymi przejechanymi kilometrami kierowcy napotykają coraz więcej niebezpiecznych sytuacji. Zdobywając doświadczenie uczą się też, w jakich miejscach i okolicznościach można spodziewać się zagrożenia - wyjaśniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Kierowcy powinni nauczyć się rozpoznawać nie tylko bezpośrednie niebezpieczeństwo, ale także to ukryte, na które nie wskazują żadne konkretne przesłanki. Ilustracją tego pierwszego jest na przykład sytuacja, w której grupa dzieci biegnie w kierunku ulicy. Tu zdecydowanie łatwo przewidzieć, że mogą one wtargnąć na ulicę - wyjaśniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Natomiast przykładem drugiego jest sytuacja, kiedy całkowicie niewidoczny motocyklista wyjeżdża zza dużego pojazdu - dodają.

Źródło: SWOV Institute for Road Safety Research

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.2.2012
Tak parkują tylko buraki
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » piraci parkingowi

 

(Fot.: PD@N 416-6 i 33)

 

TYLKO BURAKI TAK PARKUJĄ - to może kontrowersyjny tytuł akcji, przeciwko kierowcom parkującym w zabytkowej części Lublina. Inicjatorzy wyjaśniają swój cel: - Skoro straż miejska nie potrafi sobie poradzić z problemem, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteśmy grupą ludzi, którzy od dłuższego czasu obserwują to co się dzieje w naszym pięknym mieście. Na profilu udostępniane i piętnowane będą materiały umieszczone w sieci. I dalej apelują: Chrońmy nasze piękne miasto przed bezmyślnością kierowców!!! - czytamy na Facebooku na stronie akcji. "Chodniki są dla pieszych. Stop bezmyślnemu parkowaniu w Lublinie". - Naszą misją jest walka z nasilającą się bezmyślnością kierowców w naszym mieście. Koniec z oszpecaniem centrum i starego miasta wszędobylskimi samochodami, które dodatkowo utrudniają życie pieszym. Koniec z zastawionymi chodnikami. Koniec bezkarnością osób, które stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla ruchu drogowego! Nie boimy się pokazywać tablic rejestracyjnych - deklarują internauci. I ostrzegają: Jeśli za nic masz sobie wygodę pieszych. Jeśli nie jesteś w stanie zaparkować w większej odległości od celu Twojej podróży, tylko wciskasz się gdzie popadnie, aby tylko bliżej.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.2.2012
Z filią WORD w Łodzi, co będzie
Kategorie:  » WORD  » egzamin na prawo jazdy

Dyrekcja Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego rozważa likwidację filii przy ul. Maratońskiej na Retkini. Decyzja ma zapaść na początku marca. W czerwcu kończy się umowa dzierżawy placu przy ul. Maratońskiej i prawdopodobne jest, że od wakacji kursanci będą zdawać egzaminy w zupełnie innym miejscu. Wszystko wskazuje na to, że będzie to Nowy Józefów – informuje “Dziennik Łódzki”. Dodajmy - tytuł, który od lat precyzyjnie informuje o wydarzeniach w tamtejszym ośrodku egzaminowania. Kursanci chętnie zdają tam egzaminy. Utarło się, że jest tam lepsza zdawalność, co jak pokazują statystyki nie zawsze jest prawdą - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi. - Staramy się o pozyskanie działki miejskiej na Nowym Józefowie. Jeśli nam się to uda, to właśnie tam będzie mieścić się nowy WORD. Auto szkoły mówią, że zmiana może ich kosztować, będą musieli zweryfikować cenniki. Trzeba będzie przecież dojechać na Nowy Józefów z innych części miasta. A paliwo kosztuje. Dlatego nie wykluczamy podwyżki cen kursów - mówi Popławski

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.2.2012
Zimowy rowerzysta, o czym musi pamiętać
Kategorie:  » rowerzyści  » warunki atmosferyczne  » odblaski

 

(Fot.: PD@N 416-25jm)

 

Rowerzysta zimą nie jest powszechnym obrazkiem. Tym bardziej, że nie jest mu łatwo. Popatrzmy chociażby ścieżkę rowerowa na warszawskim Ursynowie. Nikt jej nawet nie próbował odśnieżyć. Tutaj zdecydowanie zimowy rowerzysta nie pojedzie. Jednak nie to jest przedmiotem informacji. Otóż, w białostockiej “Gazecie pl” znaleźliśmy kilka rad szczególnych poczynionych przez zimowego rowerzystę, który bez względu na pogodę jedzie. A oto one: odzież zimowego rowerzysty wg zasady - nie za grubo. Błąd to jedna np. puchowa kurtka. Należy ubrać się na tzw. cebulkę - lepsze są dwie - trzy cienkie bluzy, niż jeden gruby sweter. Kluczowe jest zabezpieczenie głowy wraz z uszami, twarzy (kominiarka albo po prostu osłonięcie części twarzy szalikiem) i dłoni, które najlepiej zabezpieczyć rękawicami narciarskimi. I spodnie z grubego materiału. I oczywiści ODBLASKI I tu dziennikarze radzą: kolor i forma - dowolna; bardzo praktyczne - elastyczne opaski (na kostkach i na przedramionach) oraz kamizelki odblaskowe, czy torby, także odblaskowe.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.2.2012
Tajemnice L-ki - na wesoło

Tym razem o kandydatach na kierowców, o ich trudnych początkach, trochę śmiesznie, ale przede wszystkim to smutne. Portal Onet.pl przygotował materiał, któremu nadał tytuł: “Mroczne tajemnice L-ki”. Zaczyna od zacytowania pytań: Czy działanie sygnału dźwiękowego da się sprawdzić bez wysiadania z samochodu i czy całkowity skręt w lewo oznacza zawracanie? Tego i wielu innych rzeczy można dowiedzieć się od kursantów. Oto kilka przykładów zachowań zdających egzamin na prawo jazdy, takich które egzaminatorzy zapamiętali na długo”: - Osoba egzaminowana, kręcąc kierownicą wykorzystywała pamięciowy sposób pokonywania pasa ruchu podczas cofania. Na kierownicy pojazdu egzaminacyjnego był wytłoczony symbol sygnału dźwiękowego w postaci trąbki. Położenie tejże trąbki na kierownicy, w stosunku do tyczek na placu manewrowym, było dla tej osoby swoistym punktem odniesienia, mającym zapewnić bezbłędne cofanie po pasie ruchu. Pomimo to doszło do błędu najechania na tyczkę. Osoba ta pytana po egzaminie, dlaczego nie zdała, odpowiedziała, że przyczyną wyniku negatywnego było... "zgubienie trąbki"! - opowiada Tadeusz Muszyński, egzaminator nadzorujący WORD w Toruniu. Także Henryk Biedulski, egzaminator nadzorujący z WORD Elbląg na długo zapamiętał jeden z egzaminów. - Osoba egzaminowana wyjeżdża w ruch drogowy bez włączonych świateł mijania, jest wieczór i widoczność ograniczona zmierzchem. Na sugestię egzaminatora, że może jest jej za ciemno, osoba włącza oświetlenie wewnętrzne pojazdu i kontynuuje jazdę - opowiada. Lub z serii trudnych pytań: Nawet najbardziej napiętą atmosferę, potrafią rozładować pytania zadawane przez kursantów. Zanotowane przez Expert Szkoła Jazdy: - "Ile świateł kierunkowskazu jest w samochodzie?" kursantka odpowiada: "cztery". "A te małe z boku auta?" - pyta instruktor. "A, to pięć" - odpowiada kursantka. I ostatni przykład - nieco bardziej smutny: Osoba rozpoczyna zadanie "jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu". Po wykonaniu jazdy do przodu, jadąc do tyłu, wjeżdża na sąsiednie stanowisko i zatrzymuje się w polu zatrzymania. Egzaminator informuje o wyniku negatywnym i uzasadnia go. Osoba egzaminowana pyta: "A co za różnica, przecież jestem w polu zatrzymania". Zachęcamy do lektury tekstu źródłowego, będzie wiele uśmiechów. A Wasze doświadczenia - na wesoło. Czekamy: tygodnik@prawodrogowe.pl

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.2.2012
Chcą zlikwidować zielone strzałki

Olsztyńscy drogowcy uznali, że znaki warunkowego skrętu w prawo na niektórych dużych skrzyżowaniach nie służą bezpieczeństwu ruchu. I wymyślili, że lepiej je zlikwidować – donosi olsztyńska “Gazeta pl”. Czyli wraca dyskusja, która przetoczyła się w całym kraju, a przywrócone zielone strzałki, mają być ponownie likwidowane? Sytuacja jest tutaj nieco inna. W połowie listopada ub. roku u zbiegu dwóch ulic w Olsztynie zginęła rowerzystka potrącona na przejeździe dla jednośladów przez tira skręcającego w prawo. Pierwszy zarzut złego zaprogramowania sygnalizatorów. Zielone światło dla skręcających w prawo najpierw zapala się dla kierowców, a dopiero po ok. trzech sekundach dla rowerzystów i pieszych, co może prowadzić do kolizji. Władze miasta poprosiły o opinię fachowców i zleciły sprawdzenie wszystkich skrzyżowań z sygnalizacją. I choć wyników audytu jeszcze nie ma, drogowcy podejmują pierwsze działania. Na jednym z dużych miejskich skrzyżowań chcą zieloną strzałkę zlikwidować. Wyjaśniają tak: - Z policji mieliśmy bardzo dużo informacji, że kierowcy skręcając w prawo nagminnie wymuszają pierwszeństwo na pieszych i rowerzystach - mówi Paweł Pliszka, rzecznik prasowy MZDiM w Olsztynie. - Światła w tym miejscu ustawione są tak, że w momencie, kiedy auta przy palącej się strzałce dojeżdżają do przejazdu dla rowerzystów, pokazuje się również zielone dla pieszych i cyklistów. Zgodnie z przepisami kierowcy powinni się zatrzymać, ale rzeczywistość pokazuje, że wielu z nich tego nie robi. Dlatego, żeby uniknąć w przyszłości takich niebezpiecznych sytuacji, zdejmiemy sygnalizatory ze strzałką w prawo. Czy nie wystarczy przeprogramować sygnalizację tak, żeby zielone światło dla rowerzystów zapalało się wcześniej niż strzałka dla kierowców? - Gdybyśmy tak zrobili, znacznie ucierpiałaby przepustowość całego skrzyżowania - odpowiada Pliszka. - Dlatego naszym zdaniem lepiej po prostu zlikwidować tę strzałkę. Czy tego rodzaju zmiany rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo na skrzyżowaniach – pytają dziennikarze.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.2.2012
Konferencja “Problemy bezpieczeństwa w pojazdach samochodowych

 

(Fot.: PD@N 416-17)

 

W Cedzynie koło Kielc w dniach 6-8 lutego 2012 r. odbyła się cykliczna (odbywa się co dwa lata) VIII Międzynarodowa Konferencja Naukowo-Techniczna – “Problemy bezpieczeństwa w pojazdach samochodowych”. Konferencja organizowana jest przez Politechnikę Świętokrzyską, Katedrę Pojazdów Samochodowych i Transportu, Politechnikę Warszawską, Instytut Pojazdów, Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego oraz Zespół Motoryzacji, Sekcji Technicznych Środków Transportu, Komitetu Transportu PAN. Głównymi tematami konferencji były: diagnostyka bezpieczeństwa; modelowanie ruchu pojazdów samochodowych; rekonstrukcja przebiegu wypadków drogowych; zagadnienia bezpieczeństwa biernego i czynnego. Podczas Konferencji przedstawiciele ITS wygłosili dwa referaty: "Ocena kompetencji służb systemu bezpieczeństwa na drogach" - prof. nzw. dr hab. inż. Krzysztof Olejnik oraz "Kierunki zmian w światowych badaniach bezpieczeństwa pojazdów - analiza zagadnień konferencji ESV" - mgr inż. Wojciech Przybylski - z-ca Dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego ds. Techniki i Współpracy Międzynarodowej. Następna konferencja odbędzie się za dwa lata na Słowacji, a współorganizatorem będzie z Uniwersytet w Żylinie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.2.2012
Kiepski stan pojazdów szkoleniowych
Kategorie:  » kontrole policyjne  » pojazdy szkoleniowe  » policja

 

(Fot.: PD@N 416-36)

 

Poobijane zderzaki, uszkodzone klamki, a w miejscu stłuczonej obudowy świateł folia - tak wyglądają jeżdżące po Poznaniu "elki". Od grudnia drogówka skontrolowała już ponad sto samochodów do nauki jazdy. Teraz zapowiada stałe obławy - donosi “Gazeta pl Poznań”. I dalej czytamy: na tragiczny stan techniczny "elek" zwrócili uwagę również poznańscy policjanci. Od kilku tygodni robią obławy na samochody szkół nauki jazdy. - Do połowy grudnia skontrolowaliśmy 66 aut. Zatrzymaliśmy aż 11 dowodów rejestracyjnych, sześć szkół zostało ukaranych za zły stan techniczny pojazdów. W styczniu sytuacja nieco się poprawiła. Po skontrolowaniu 30 aut odebraliśmy tylko trzy dowody rejestracyjne - wylicza Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. Kontrole "elek" policja chce włączyć do stałego harmonogramu działań. Policjanci zwracają uwagę, że często są to pojazdy po kolizjach, poobijane, z uszkodzonymi klamkami czy oświetleniem. Czy w takich autach kursanci mogą czuć się bezpiecznie? Paweł Guzik, wicedyrektor poznańskiego WORD-u: - Szkoły nauki jazdy są dla przyszłych kierowców pierwszym ogniwem edukacji. Tam też niestety wiele osób nabiera złych nawyków. Nie może być tak, że przyzwyczaja się ich do jeżdżenia wadliwym pojazdem. Ci ludzie nie mają wprawy w jeździe po mieście, dlatego tym bardziej powinni poruszać się w bezpiecznych warunkach i sprawnymi samochodami - podkreśla dyr. Guzik.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.2.2012
Odcinki A1 i A4 nie będą gotowe na Euro 2012
Kategorie:  » inwestycje drogowe  » autostrady

"Boleję nad tym faktem" - szczerze przyznaje minister Sławomir Nowak. Kluczowe odcinki autostrad A1 i A4 nie będą gotowe na Euro 2012 – powiedział podczas konferencji prasowej. Przypomniał, że kłopot z dotrzymaniem terminów może być także na A2 między Strykowem a Konotopą. Problemy dotyczą jednego z odcinków tej drogi - fragmentu C. Jak zaznaczył Nowak, z powodu silnego mrozu nie są prowadzone tam prace budowlane, jedynie porządkowe. Drogowcy mają powrócić na plac, gdy przestanie być mroźno. Boleję nad faktem, że nasze bardzo ambitne - moim zdaniem już wtedy zbyt ambitne - plany o możliwości uzyskania przejezdności na tych wszystkich odcinkach do czerwca 2012 r. nie będą zrealizowane - zaznaczył szef resortu.

 

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad:

 

Na Euro 2012 na A2 pojedziemy po asfalcie

W związku z dzisiejszą [6.2.2012 r. - red.] publikacją w “Rzeczpospolitej” zatytułowaną “Na Euro autostradą A2 bez warstwy asfaltowej” GDDKiA informuje, że na 91 km odcinku autostrady A2 z Łodzi do Warszawy już teraz nawierzchnia asfaltowa jest ułożona na ponad 70 km. Zaawansowanie ułożenia warstw asfaltowych na poszczególnych odcinkach wygląda następująco:

PODBUDOWA:

Odc “A” 81% - 23,65 km

Odc “B” 92 % - 15,64 km

Odc “C” 37% - 7,4 km

Odc “D” 94% - 16,54 km

Odc “E” 100%  - 7,1 km

– łącznie 70,33 km

WARSTWA WIĄŻĄCA:

Odc “A” 43% - 12,56 km

Odc “B” 41 % - 6,97 km

Odc “C” 16% - 3,2 km

Odc “D” 93% - 16,34 km

Odc “E” 99%  - 7,03 km

– łącznie 46,1 km

Tam, gdzie nie ma jeszcze ostatniej, wierzchniej warstwy asfaltu, zgodnie z harmonogramem i wymogami technologicznymi,  będzie ona ułożona wiosną.

Zgodnie z podpisanymi latem ub.r. kontraktami na odc. “A” i “C” roboty mają się zakończyć  15 października br., jednak w obu przypadkach ma być zapewniona przejezdność autostrady na turniej Euro. Przy czym wykonawca odc “C” (konsorcjum firm DSS i Bogl and Krysl) jest zobowiązany kontraktem do ułożenia wszystkich warstw asfaltowych (wraz z warstwą ścieralną). Na drugim z porzuconych przez chińskie konsorcjum Covec odcinków – odc “A”, który zgodnie z kontraktem przewidywał podczas turnieju Euro, ruch po warstwie podbudowy bitumicznej, wykonawca (Eurovia) wyprzedza harmonogram robót i większość warstw podbudowy została już przykryta kolejną warstwą tzw. wiążącą. Wiosną wykonawca planuje ukończyć trasę w warstwie ścieralnej.

 

^ Układanie warstwy ścieralnej na odcinku C budowy autostrady A2

 

 (Fot.: PD@N 316-34 i 35gddkia)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2012
Dla jednokolorowych taksówek gromkie TAK
Kategorie:  » taksówki  » bezpieczeństwo pasażerów

 

 

^ Pomysł jednokolorowych taksówek jest znany na całym świecie np. żółte w Nowym Jorku. Może różowe taksówki nie znajdą akceptacji w męskich gronach taksówkarzy, ale też są.(Fot.: PD@N 416-37-38ag)

 

We Wrocławiu mieli już niebieskie tramwaje, dzisiaj władze miasta chcą, by po mieście jeździły wyłącznie żółte lub czarne taksówki. Taksówkarze się buntują. Prezydent Rafał Dutkiewicz chciałby, aby wrocławskie taksówki były tak charakterystyczne, jak londyńskie czy nowojorskie, dlatego postanowił zarazić miejskich urzędników i parlamentarzystów z Dolnego Śląska pomysłem przemalowania ich. Poseł Michał Jaros wysłał już w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Transportu - aby nakazać taksówkarzom ujednolicenia koloru, potrzeba zmian w prawie. Potrzebna jest tutaj zmiana w ustawie – Prawo Przewozowe, na jej podstawie samorząd będzie mógł nakazać korporacjom przemalowanie samochodów. Dzisiaj powołany akt mówi o “stosowaniu dodatkowych oznaczeń i dodatkowego wyposażenia technicznego taksówek”, jednak nie mówi nic o kolorze taksówek.

Prezydent mówi o estetyce pojazdów, o łatwym przekazie informacyjnym, czytelnym także przez obcokrajowców; Jest jeszcze jeden argument, te żółte taksówki byłyby wyraźnym wskazaniem, iż są legalne, może to byłby także sposób na wyeliminowanie z rynku tych pracujących bez właściwej licencji? W nich pasażerowie będą czuli się bezpieczniej. Natomiast taksówkarze: Stanisław Wiktorek, wiceprezes wrocławskiego ZTP Radio Taksi: - Sami kiedyś rozważaliśmy, czy nie wprowadzić jednego koloru naszych taksówek. Ale dziś nie ma na to szans ze względów finansowych. Koszt przemalowania samochodu to około 4 tysiące złotych. Kierowcy czasem ledwo na ZUS mają, a co dopiero na takie inwestycje. Nikt się na to nie zgodzi. Naszej redakcji taki pomysł podoba się bardzo.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2012
Egzamin na prawo jazdy w warunkach zimowych, łatwiejszy?
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » egzamin na prawo jazdy  » WORD

 

(Fot.: PD@N 416-11)

(Fot.: PD@N 416-28jm)

 

 

^ Jak tu zaparkować? (Fot.: PD@N 416-12jm)

 

Czy egzamin na prawo jazdy na zimowym placu manewrowym jest trudniejszy, czy łatwiejszy? Tu mamy do czynienia z różnymi punktami widzenia - w ośrodkach egzaminowania oczywiście place manewrowe są skrupulatnie odśnieżane, mimo, iż ośrodki mają swoje pługi i solarki, jednak nie zawsze może to być skuteczne. A zdający? Ci uważają, że gdy linie na placu nie są widoczne, im łatwiej. Tak na placu manewrowym, a jazda w ruchu drogowym? W miastach już z odśnieżaniem jest bardzo różnie. - Pod śniegiem nie widać linii poziomych, więc egzaminator nie może zarzucić osobie egzaminowanej, że najechała na linię, zignorowała ją - wyjaśnia Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor WORD w Bydgoszczy. - Zatem, wbrew pozorom, w tak złą dla kierowców pogodę łatwiej jest zdać egzamin. Dyrektor przypomina jednak, że obowiązują ogólne zasady ruchu drogowego, więc pojazd należy prowadzić właściwym pasem jezdni, zatrzymywać się w odpowiednich miejscach, udzielać pierwszeństwa przejazdu i wykonywać wiele innych czynności. Kursanci mówią - można jechać wolno, spokojnie zastanawiając się nad każdym ruchem kierownicy. A jazda pod górkę - tu chyba zdecydowanie trudniej na ośnieżonej lub oblodzonej powierzchni drogi w mieście, zakładamy, że na placu nie ma problemu. A parkowanie, łatwiejsze, czy trudniejsze? Czy rzeczywiście mogą tez liczyć na większą pobłażliwość egzaminatorów? - Siłą rzeczy jest w nas więcej pobłażliwości - mówi Krzysztof Majchrzycki, egzaminator. - Jeżeli sam nie widzę pewnych elementów na drodze, trudno, żebym wymagał tego od zdającego. Najbardziej sprawę ułatwia jednak możliwość powolnej jazdy - podsumował.

Jak jest rzeczywiście? Czy rzeczywiście zdawalność w warunkach zimowych rośnie kilkukrotnie – takie opinie są dostępne? Pamiętamy tragiczny w skutkach wypadek w Radzyniu Podlaskim. Może jakieś Państwa rady dla zdających egzamin w warunkach zimowych? Oni często zestresowani pytają jak ruszyć na lodzie, czy z “dwójki”, czy więcej dodawać gazu. Może też rady dla przeprowadzających te egzaminy? Piszcie - tygodnik@prawodrogowe.pl

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2012
W szkołach jazdy mało kursantów

W ośrodkach szkolenia kierowców coraz mniej kursantów. Po gorących dniach końca roku i równie gorącym styczniu ośrodki obserwują pustkę. Jednak mają nadzieję, iż ten rok nie będzie zły, a już koniec roku to pewnie równie gorący czas. Szczególnie ośrodki egzaminowania już myślą jak przeciwdziałać, aby nie było powtórki z ostatnich tygodni, to było prawdziwe oblężenie. Dyrektorzy ośrodków zatrudniali dodatkowych egzaminatorów, przedłużali czas pracy, otwierali dodatkowe okienka, mimo to kandydaci na kierowców oczekiwali w kolejkach po kilka i więcej godzin. Liczyłem, że chętni rozłożą zainteresowanie egzaminami na cały rok. Stało się inaczej - mówi Aleksander Kowalewicz, dyrektor poznańskiego WORD. Zaznacza jednak, że podobny tłok był w większości ośrodków w kraju. Teraz zapisy na egzaminy przebiegają już spokojnie. Dziennie jest zaledwie ok. 50 osób, które zapisują się na egzamin po raz pierwszy. Dla porównania - na przełomie roku było ich ponad 300 na dzień. - Wystarczyło pół roku paniki i wszyscy, którzy chcieli zdobyć prawo jazdy, zdążyli się pozapisywać na egzaminy - kwituje Zbigniew Ogiński, szef Wielkopolskiego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów. - Podobnie jest z kursami. Teraz zgłaszają się głównie 17 - i 18-latkowie, którzy wcześniej nie mogli ze względu na wiek.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2012
Z jaką szybkością jechał Wałęsa

Biegli Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie dokonali rekonstrukcji przebiegu wypadku motocyklowego z udziałem Jarosława Wałęsy, do którego doszło 2 września 2011 r. w miejscowości Stropkowo pod Sierpcem, na drodze krajowej nr 10 (Toruń-Warszawa). Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska, w wydanej opinii biegli określili m.in. sposób zachowania uczestników wypadku, czyli kierowcy toyoty i kierującego motocyklem. Biegli określili prędkość motocykla - w miejscu, gdzie doszło do wypadku maksymalna, dozwolona prędkość to 90 km/h. Ze względu na prowadzone czynności procesowe informacje nie zostały podane do powszechnej wiadomości. Prokuratura Rejonowa w Sierpcu prowadzi śledztwo w sprawie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowania wypadku, którego skutkiem były obrażenia ciała. Grozi za to kara pozbawienia wolności do trzech lat. Na obecnym etapie śledztwo prowadzone jest w sprawie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.2.2012
Zażalenia na egzaminatorów bez potwierdzenia
Kategorie:  » egzaminator  » WORD

- Tylko niewielka część skarg dotycząca egzaminów na prawo jazdy jest zasadna - twierdzi Anna Parzyńska-Paschke, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego [rozpatruje skargi składane za pośrednictwem dyrektorów WORD – red.]. I dodaje: Zarzuty dotyczące niewłaściwej pracy egzaminatorów także bardzo często nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości – czytamy na łamach “Dziennika Łódzkiego”. I dla poparcia tej tezy mała statystyka z 2011 roku z WORD w Poznaniu: wpłynęły 42 skargi; 28 skarg wycofali sami skarżący po obejrzeniu nagrań wideo; 19 skarb trafiło do Urzędu Marszałkowskiego. I co najistotniejsze - zaledwie 5 z nich było zasadnych i w tych przypadkach egzamin został unieważniony.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
11.2.2012
Strefa ruchu batem na piratów parkingowych?
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » strefa ruchu  » znaki drogowe

 

 

(Fot.: PD@N - 416-39-40)

 

W całym kraju chyba nie ma takiego rozwiązania, jakie przewidziano w Olsztynie. Na placu przed Filharmonią Warmińsko-Mazurską pojazdy stawiane są dosłownie wszędzie (fot. 1), kierowcy blokowali trakty piesze, uliczkę dojazdową do gmachu. Nie zniechęcał ich ani znak zakazu zatrzymywania się, ani liczne pouczenia strażników miejskich, ani nawet mandaty, które wreszcie mundurowi zaczęli wystawiać. Co więc zrobili drogowcy? Otóż ustanowili tam “strefę ruchu”. Zmodyfikowali oznakowanie. Postawili tam znak zatrzymywania się i postoju (fot. 2). Oznacza to, iż kierowcy nie będą się mogli tu zatrzymać, nawet “na chwilę”, natomiast “strefa ruchu” oznacza możliwość parkowania jedynie w wyznaczonych i oznakowanych miejsca. Tu w zatokach postojowych. Ciekawi jesteśmy czy uda się tak nauczyć przestrzegać przepisów źle parkujących kierowców?

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.2.2012
Drogowy efekt domina

 

(Fot.: PD@N 416-20-22jm)

 

Z ostatniej chwili - środa, 15.2.2012 r. Polskę nawiedziły obfite opady śniegu. Na drogach obserwowaliśmy tzw. efekt domina. Cóż to takiego? Otóż na drogach zalega śnieg i błoto pośniegowe, niewidoczne stają się znaki poziome. Kierowcy jadą patrząc na swojego poprzednika, i tak za pierwszym jadą następni. Łatwo sobie wyobrazić co dzieje się przy gwałtownym i niespodziewanym utrudnieniu, co uruchamiane jest w sytuacji jednego małego zdarzenia. I tak w Polsce korki - mała stłuczka, czy awaria powodowały kilometry stojących pojazdów. Jak powstaje, otóż właśnie jeżeli w danym miejscu dochodzi do zdarzenia np. kolizji czy wypadku, który powoduje zatłoczenie na ulicach prostopadłych do niego, następnie dochodzi do zatłoczenia obszaru między nimi. Tworzy się korek i mamy efekt domina. Szczególnie widoczny w miastach, gdzie samochodów coraz więcej, a usprawniających rozwiązań komunikacyjnych mało. Policjanci apelowali - TRZEBA JECHAĆ WOLNIEJ. SAMOCHÓD SAM NIE WPADA W POŚLIZG, SPRAWCĄ JEST ZAWSZE CZŁOWIEK!!! TRZEBA JECHAĆ WOLNIEJ.

Dzisiaj na polskich drogach doszło do 2 tys. kolizji.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.2.2012
Pieszy w zaśnieżonym mieście

 

(Fot.: PD@N 416-23-24jm)

 

Pieszy, ten równoprawny, ale jednak słabszy uczestnik ruchu drogowego. Także słabszym jest wobec trudnych warunków atmosferycznych. Pierwsza i podstawowa rada policjantów - to używanie przez pieszych elementów odblaskowych (np. przyczepione do kurtki lub plecaka). Pozwoli to na ich wcześniejsze zauważenie przez kierujących, ominięcie a co za tym idzie uniknięcie wypadku związanego z utratą życia i zdrowia. I jeszcze kilka rad: piesi nie powinni być w pełni ubrani na czarno; gdy nadjeżdża samochód zejść delikatnie na bok; gdy nie ma chodnika iść po lewej stronie ulicy; gdy jest chodnik iść po prawej stronie; w miejscach ciemnych posiadać zapaloną latarkę. 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.2.2012
Stowarzyszenie w Krakowie wybrało

 

 

^ Nowy Zarząd Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie. Na zdjęciu, od lewej: Janusz Ujma, Rafał Zabiegaj, Krzysztof Szymański - przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców, Antoni Haber, Tadeusz Szewczyk, Wiesław Tadel, Grzegorz Świtka (Fot.: PD@N 416-15)

 

W dniu 12.02.2012 r. członkowie Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie na swoim walnym spotkaniu wybrali nowy zarząd. W jego skład weszli: Tadeusz Szewczyk - prezes, Wiesław Tadel - wiceprezes, Danuta Smagała – sekretarz, Rafał Zabiegaj - skarbnik, Grażyna Gruca - członek.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.2.2012
Tzw. ciepłe guziki - to świetny pomysł. Wciśnij.

 

 

 

^ Wszystkie pojazdy wyposażone w “ciepły guzik” są oznaczone wewnątrz i na zewnątrz specjalnymi piktogramami

(Fot.: PD@N 416-41jm)

 

W Warszawie, Gdańsku, czy Poznaniu tzw. ciepłe guziki działaj już kolejny rok. Zarówno zimą, ale także latem. I zawsze ku zadowoleniu pasażerów. Późno, ale wreszcie przyszła zima, więc zarządy komunikacji miejskiej w wielu miastach poszukują rozwiązań prowadzących do polepszenia sytuacji pasażera. I tak np. w Lublinie po zaledwie dwutygodniowej kampanii informacyjnej, 2 stycznia br. tzw. ciepłe guziki wprowadzono w części autobusów i trolejbusów (w 100 z 250 podległych lubelskiemu Zakładowi Transportu Miejskiego). - Mieszkańcy bardzo dobrze przyjęli to rozwiązanie - mówi Jakub Kozak, rzecznik lubelskiego ZTM-u. - Sam często jeżdżę komunikacją publiczną i widzę, że nowe rozwiązanie nie sprawia pasażerom problemu, nawet osobom starszym. Jedyne skargi, które dostajemy, dotyczą tego, że kierowcy otwierają drzwi, choć nikt nie wcisnął "ciepłego guzika" - śmieje się. Jednak, np. w Radomiu władze obawiają się braku zrozumienia ze strony pasażerów. - Nie zdecydowaliśmy się na upowszechnienie takiego rozwiązania, by uniknąć nieporozumień wśród pasażerów, zwłaszcza w środku sezonu zimowego - mówi Dariusz Dębski, rzecznik MZDiK. - Wprowadzenie "ciepłego guzika" wymagałoby przeprowadzenia wcześniej odpowiedniej kampanii informacyjnej.

Co to jest tzw. ciepły guzik? To przycisk zamontowany na zewnątrz i wewnątrz pojazdu i przy drzwiach. System zapobiega niepotrzebnemu wyziębianiu wnętrza pojazdu. Gdy ten się zatrzymuje, kierowca jednym przyciskiem na desce rozdzielczej uruchamia je, a pasażerowie sami otwierają sobie drzwi. Wielka oszczędność ciepła, nie muszą być otwarte wszystkie drzwi. To szczególnie odczuwalne na przystankach, z których korzysta niewielu pasażerów. Zimą ciepło niepotrzebnie nie ucieka, latem system tzw. ciepłego guzika pozwala prawidłowo pracować klimatyzacji. Wszystkie pojazdy wyposażone w “ciepły guzik” są oznaczone wewnątrz i na zewnątrz specjalnymi piktogramami. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS czytacie Państwo już od 2005 r.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.2.2012
FOTKI CZYTELNIKÓW: co z nich wyrośnie?
Kategorie:  » FOTKI CZYTELNIKÓW

 

(Fot.:PD@N 416-26)

 

Tak to zdecydowanie nie jest “w temacie”. Czytelnik przysłał nam niespodziewaną fotkę. Właśnie urodzone maluchy jednej suczki. Trudno się oprzeć ich urokowi. Popatrzcie Państwo sami. Pieski są w 100% rasowe - czy wiecie jaka to rasa? 

Przysyłajcie nam różne fotki waszego autorstwa, będziemy pokazywali innym to co ładne, co śmieszne, co ciekawe itd. itp. Czekamy - tygodnik@prawodrogowe.pl Na naszej stronie www.prawodrogowe.pl otworzymy zakładkę i tam je będziemy umieszczali.

Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
12.2.2012
Gdy na drodze spotkamy wściekłego kierowcę
Kategorie:  » agresja  » kultura jazdy  » policja

Pytanie: Jak postępować, gdy na drodze spotykamy wściekłego kierowcę?

Odpowiedź: Przekleństwa, obraźliwe gesty i bezustanne trąbienie to niestety wciąż nieodłączny element jazdy samochodem. Wiedzą o tym szczególnie mieszkańcy dużych miast, którym tego typu sytuacje zdarzają się niemal codziennie. Według Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce ruch drogowy nacechowany jest bardzo silnym stopniem agresji demonstrowanej przez kierowców. Kierujący pojazdami najchętniej podejmują te manewry, dzięki którym można nie tylko okazać lekceważenie przepisów ale i innych kierujących. Dlatego na naszych ulicach tak często dochodzi do wymuszeń pierwszeństwa i zajeżdżania drogi użytkownikom innych pojazdów. Głównych przyczyn wypadków i kolizji. Ciągły pośpiech, narastający stres sprawia, że kierowcy bardzo często traktują siebie na wzajem jak rywali a drogę jak miejsce do walki. Zdenerwować może ich dosłownie wszystko: pieszy przechodzący przez jezdnię czy kierujący, który sygnalizuje zmianę pasa ruchu. Najczęściej dają upust swoim emocjom poprzez głośne trąbienie, wulgaryzmy a także gesty. W skrajnych sytuacjach dochodzi do takich zdarzeń jak to, które miało miejsce w Olsztynie: na jednym ze skrzyżowań w centrum miasta kierujący oplem zatrzymał swój pojazd na światłach. Przed nim stanął terenowy jeep. Nagle wysiadł z niego kierowca. Bardzo szybko zaczął zmierzać w kierunku opla Gdy jego kierujący uchylił szybę, aby zapytać co się stało, został uderzony pięścią w twarz. Następnie agresor kopnął w maskę samochodu. Stłukł kierunkowskaz oraz uszkodził wlot powietrza pod maskę. Po tym jakby nigdy nic wsiadł do jeepa i odjechał.

Jak widać agresja i brak życzliwości wśród kierujących to nie tylko zachowanie niekulturalne, ale przede wszystkim bardzo niebezpieczne. “Wściekły kierowca” bardzo często bowiem: traktuje drogę jak przeciwnika, którego chce pokonać w jak najkrótszym czasie (chwali się opowiadaniami o tym, w jak krótkim czasie przejechał trasę, choć nie zawsze pokrywa się to z rzeczywistością); traktuje innych kierowców jak swoich rywali (przeciwników i zawalidrogi), którzy przeszkadzają mu w swobodnym poruszaniu się po drodze; uważa się za bardzo dobrego kierowcę, któremu nikt nie jest w stanie dorównać; z upodobaniem używa klaksonu, za pomocą, którego poucza innych kierowców, pokazując im w ten sposób swoją wyższość; gwałtownie rusza z miejsca, mocno przyśpiesza i raptownie hamuje, nie zwracając uwagi na innych użytkowników drogi; celowo utrudnia jazdę innym (np. zajeżdża im drogę); nie znosi, gdy inny pojazd go wyprzedza lub jedzie przed nim; na przejściu dla pieszych stara się być pierwszy przed przechodniem lub innym pojazdem; umyślnie oślepia światłami drogowymi jadących z przeciwka, włącza dodatkowe światła, aby podkreślić swoją obecność na drodze; często w sposób dosadny określa zachowania innych kierowców na drodze; obrzuca innych kierowców wyzwiskami i obelgami; nierzadko pokazuje obraźliwe gesty innym użytkownikom drogi; czasem zatrzymuje pojazd, aby powiedzieć innemu kierowcy “co o nim myśli”, może przy tym dopuścić się fizycznej napaści; w samochodzie montuje zestawy nagłaśniające dużej mocy, aby podczas jazdy głośno nastawić muzykę słyszaną daleko poza pojazdem: w ten sposób sygnalizuje innym kierowcom swoją obecność na drodze; nie zapina pasów bezpieczeństwa i z demonstrowaną nonszalancją rozmawia podczas jazdy przez telefon komórkowy; nie używa kierunkowskazów.

Jak widać ''wściekłego kierowcę'' zdenerwować może dosłownie wszystko. Są jednak sposoby, aby nieprzyjemnych incydentów i niepotrzebnych awantur na drodze uniknąć:

*        nie traktuj problemów na drodze zbyt osobiście;

*        unikaj kontaktu wzrokowego z innymi kierowcami (to często odbierane jest jak prowokacja i “zaproszenie”  do konfrontacji);

*        nie pokazuj obraźliwych gestów;

*        używaj klaksonu jedynie w ostateczności (nawet uprzejme ostrzeżenie może zostać odczytane jako “zaproszenie” do awantury);

*        staraj się trzymać prawego pasa ruchu (agresywny kierowca może uznać, że specjalnie blokujesz mu drogę);

*        planuj przejazd z pewnym zapasem czasu, by się specjalnie nie śpieszyć; gdy spotkasz na drodze “wściekłego kierowcę” uśmiechnij się i gestem przeproś, nawet, jeśli w niczym nie zawiniłeś (taki gest łagodzi negatywne emocje i blokuje zachowania agresywne).

Wzmożony ruch na drogach naszego regionu, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, to z pewnością dla wielu kierowców test cierpliwości i życzliwości dla innych uczestników ruchu. Warto pamiętać, że kultura na drodze może okazać się bardzo pomocna w pokonaniu zatłoczonych odcinków tras, np. stosowanie się do systemu tzw. zamka błyskawicznego, który polega na tym, że przy dojeździe do przeszkody lub tam gdzie dwa pasy ruchu łączą się w jeden, do przewężenia pojazdy wjeżdżają na zmianę, po jednym z każdego pasa ruchu. W ten sposób bardzo szybko można rozładować korek.
Warto również pamiętać o tym, aby podziękować kierującemu, który np. zwolnił abyśmy mogli zmienić pas lub przeprosić, gdy popełniliśmy błąd na drodze. Mrugnięcie światłami awaryjnymi zdziałać może naprawdę wiele.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
12.2.2012
Odpalamy na pych, czy na hol?
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » pojazdy

Pytanie: Czy można odpalać samochód na pych lub hol?

Odpowiedź: W zimie, w razie trudności z uruchomieniem samochodu, lepiej nie próbować holowania ani pchania, bo można uszkodzić silnik - radzi ekspert motoryzacyjny. Kierowca powinien uruchomić pojazd za pomocą kabli podłączonych do innego auta lub wezwać pomoc drogową. Biegły rzeczoznawca Polskiego Związku Motorowego Ryszard Ciechański powiedział PAP, że w razie problemu z uruchomieniem najlepiej skorzystać z podłączenia do sprawnego akumulatora innego pojazdu, a w razie niepowodzenia wezwać pomoc drogową. Ekspert nie zaleca mechanicznych prób rozruchu: holowania przez inny pojazd czy pchania z pomocą innych osób. "Odradzam odpalanie przez ciągnięcie przez inny na lince czy przy pomocy innych osób, które pchają samochód, ponieważ w ten sposób stosunkowo łatwo uszkodzić silnik. Większość samochodów ma paski rozrządu, które przy takim zewnętrznym uruchamianiu mogą się zerwać. Sam silnik może też zostać uszkodzony - zawory mogą uderzyć w tłoki, co spowoduje potrzebę remontu, który będzie kosztował nawet od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych" - przekonuje.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
12.2.2012
Samochód oklejony jak lustro

 

(Fot.: PD@N 416-43)

Pytanie:Czy wolno poruszać się w Polsce samochodem w kolorze chromu (prawie jak lustro)?

Odpowiedź: W obecnych uregulowaniach prawnych związanych z ruchem pojazdów na drodze brak jest odniesienia do kryteriów jakim powinien odpowiadać kolor nadwozia pojazdu samochodowego z wyjątkiem określonych specyficznych grup pojazdów (niektóre pojazdy uprzywilejowane, pojazdy pomocy drogowej itp.).

Należy jednak podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt.1 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.- Prawo o ruchu drogowym nakazuje, aby pojazd uczestniczący w ruchu był tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu zarówno osób nim jadących, jak i innych uczestników ruchu. Wygląd nadwozia pojazdu na powyższym foto, nasuwa uzasadnione przypuszczenie, iż odbijające się promienie światła mogą oślepiać innych użytkowników ruchu stwarzając realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.2.2012
NAJNOWSZY. Podręczny kodeks drogowy - dwa w jednym

 

 

 

(Fot.: PD@N 410-20) (Fot.: PD@N 415-1)

 

Najnowsze wydanie PODRĘCZNEGO KODEKSU DROGOWEGO opracowane wg stanu prawnego na dzień 19 stycznia 2012 r. W tekście ustawy - Prawo o ruchu drogowym - oznaczone kolorem szarym - uwzględniono także uchwalone przyszłe zmiany - tzw. oczekujące. Wprowadzono fragmenty aktów w brzmieniu, które zaczną obowiązywać: 11.2.2012; 19.10.2012; 1.1.2013 oraz 19.1.2013. Uwzględniono także nowelę uchwaloną 13 stycznia 2012 r. ustawą o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz ustawy - Prawo o ruchu drogowym, która opublikowana została 27 stycznia 2012 r. O zakresie zmian informują przypisy redakcji.

Tradycyjnie - wydawca PODRĘCZNY KODEKS DROGOWY - uzupełnił o aktualne rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz kolorowe wzory znaków i sygnałów drogowych.

 

Cena: detaliczna – 18,50 zł i cena hurtowa – 11,90 zł

Zamów teraz: 502-659-431 (non-stop)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.2.2012
ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ. Przekaż swój 1% podatku
Kategorie:  » podatek

 

(Fot.: PD@N 416-42)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
12.2.2012
Instruktor techniki jazdy kat. B - kurs, w tym zajęcia na autodromie

 

(Fot.: PD@N 416-19)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
12.2.2012
Kurs dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy (Suwałki)

 

(Fot.: PD@N 416-10)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
12.2.2012
WORD Warszawa zaprasza kandydatów na instruktorów
Kategorie:  » instruktorzy/wykładowcy nauki jazdy  » WORD  » Warszawa

(Fot.: PD@N 414-43)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
13.2.2012
ePD z 50% bonusem - promocje trwają
Kategorie:  » e-PrawoDrogowe

 

 

ePD (elektroniczne PrawoDrogowe) jest programem komputerowym i jednocześnie aktualizowaną, a więc kompletną bazą aktów prawnych. Aktualizacja dostarczana abonentom drogą internetową jest przygotowywana przez zespół redakcyjny regularnie raz na dwa tygodnie. Pomieszczono w nim zarówno akty rzeczywiste publikowane w Dziennikach Ustaw, Monitorach Polskich, resortowych Dziennikach Urzędowych jak i te dostępne w Dziennikach Urzędowych Unii Europejskiej. Znajdziecie tam także ułożone w przejrzystym układzie akty ujednolicane - regularnie, co dwa tygodnie. Oryginalnym uzupełnieniem są dodatki obejmujące projekty ustaw, rozporządzeń z ich uzasadnieniami, dyrektyw itd. Akty udostępniane są w wersji tekstowej, z możliwością pełnej edycji. Dla ułatwienia pracy z tekstami dostępne są różnorodne systemy wyszukiwania: słów, fraz, fragmentów, aktów. Program przyjazny i niezwykle łatwy w obsłudze. Tak więc, dzięki systematycznej pracy zespołu redakcyjnego abonenci ePD otrzymują oryginalny i kompletny zestaw.

Zbiór regularnie uzupełniany jest o kolejno nowy zakres aktów, np. ostatnio o akty związane z ustawami o transporcie, czasie pracy kierowców, o przewozie towarów niebezpiecznych wraz ze stosownymi aktami wykonawczymi.

Informacją ważną dla policjantów i strażników jest fakt, iż w zbiorze dostępne są – obok kompletu aktów dotyczących ruchu drogowego – także kodeksy: karny, wykroczeń i inne. Zespół redakcyjny otwarty jest na wszelkie propozycje poszczególnych grup odbiorców.

To zbiór aktów stale aktualizowany

Nie znajdziesz tańszego tego typu i w tym zakresie programu i bazy

To Twoje narzędzie pracy

 

Cena licencji na 1 stanowisko – 183,00 zł (brutto)

B O N U S Y* dla:

Policjantów - 91,50 zł (brutto)

Strażników - 91,50 zł

Inspektorów ITD. – 91,50 zł

Uczestników projektu “Wzrost kompetencji kadr osk” - 91,50 zł

 

 

(1-2009)

* Promocje ważne do odwołania

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
14.2.2012
News to miejsce na Twoje ogłoszenie

 

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

 

Przyślij swoje ogłoszenie: tygodnik@prawodrogowe.pl

 

Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
egzamin na prawo jazdy - word, egzaminatorzy word w Suwałkach word w Suwałkach word w Poznaniu